Zapraszamy na przegląd 16. kolejki J.League!

 

Hokkaido Consadole Sapporo – Sagan Tosu 

Sapporo Dome

Trzecia porażka Saganu Tosu z rzędu nie może nikogo dziwić. Podopieczni trenera Kima znajdują się w fatalnej dyspozycji, co niestety widać w ich grze. Sapporo nie miało zbyt trudnej przeprawy z ekipą z Kiusiu i spokojnie zainkasowało komplet punktów. Gospodarze załatwili sprawę jeszcze przed przerwą, dzięki trafieniom Ishikawy Bothroyda. Przy obu bramkach asysty zaliczał Fernandes. Po przerwie Tosu próbowało jeszcze walczyć i w 70. minucie bramkę kontaktową zdobył Kanazaki. Consadole nie miało jednak zamiaru tracić punktów i w 84. minucie wynik na 3-1 ustalił Musashi Suzuki.

Consadole – Gu; Ishikawa, Kim, Shindo; Suzuki, Shirai (85′ Hayasaka), Fukai, Arano, Fernandes; Chanathip Songkrasin (85′ Kaneko); Jay Bothroyd (70′ Lopes)

Tosu – Takaoka; Takahashi, Takahashi, Kobayashi; Mitsumaru (79′ Anzai), Fukuta, Harakawa, Matsuoka (13′ Ono); Kanazaki, Jo (54′ Ibarbo), Ahn

 

Vissel Kobe – Oita Trinita

Noevir Stadium Kobe

Po ostatnim wybryku jakim było zwycięstwo Kobe, ekipa Visselu wraca do normalności, a więc do niewygrywania. W jeszcze gorszej sytuacji jest Oita, która rozegrała właśnie piąty mecz bez zwycięstwa.
W 6. minucie Kobe otworzyło wynik spotkania, a na listę strzelców wpisał się David Villa. Zaledwie dwie minuty później fatalny błąd golkipera gospodarzy wykorzystał Onaiwu, który umieścił piłkę w pustej bramce. W 26. minucie Vissel ponownie objął prowadzenie. Tym razem do siatki trafił Wellington, ale on także  wykorzystał absurdalny błąd bramkarza. Po przerwie obraz gry uległ lekkiej zmianie. Kobe oddało piłkę Oicie i nastawiło się na szybkie ataki, które nie przynosiły jednak żadnych korzyści. Oita oddała znaczniej mniej strzałów w drugiej połowie, ale jeden z nich znalazł drogę do bramki. W 89. minucie rezultatem szybkiej kontry był gol Kobayashiego, który dał ekipie gości cenny punkt.

Kobe – Kim; Hatsuse, Miya, Dankler, Nishi; Ogawa, Samper (76′ Yasui), Yamaguchi, Mita (74′ Furuhashi); Villa (90′ Goke), Wellington

Oita – Takagi; Misao, Suzuki, Shoji (46′ Tone); Takayama, Maeda, Shimakawa (55′ Hasegawa), Matsumoto; Kozuka (69′ Kobayashi), Onaiwu; Fujimoto

 

Yokohama F. Marinos – Matsumoto Yamaga 

Nissan Stadium

Dziewiąta wygrana Yokohamy w obecnym sezonie i (chwilowy) awans na drugie miejsce w tabeli. Bardzo mocni są w tym sezonie podopieczni trenera Postecoglou. Bardzo dużo zachodu kosztowało ich jednak pokonanie 16. w tabeli Matsumoto. Decydująca bramka padła bowiem dopiero w 80. minucie, a jej autorem był Edigar Junio, który trafił do siatki w czwartym meczu z rzędu.

Marinos – Park; Bunmatan, Hatanaka, Martins, Wada; Amano, Kida, Yamada (64′ Otsu); Endo, Junio, Nakagawa

Matsumoto – Morita; Eduardo, Iida, Imai; Takahashi, Fujita, Miyasaka (89′ Tsukagawa), Paulinho, Tanaka; Yamamoto (57′ Nakami), Nagai (71′ Takasaki)

 

Cerezo Osaka – Jubilo Iwata 

Nagai Stadium

Powrót Cerezo na zwycięską ścieżkę. Oczywiście „wiśniowi” nie mieli zbyt utrudnionego zadania, bowiem na Nagai Stadium zawitała przedostatnia w tabeli Jubilo Iwata, ale wygrana była dla gospodarzy niezwykle ważna.
W 20. minucie prowadzenie Cerezo dał niezawodny w tym sezonie Bruno Mendes. 6 minut po zmianie stron prowadzenie gospodarzy podwoił Mizunuma i jak się później okazało ustalił wynik tego spotkania.

Cerezo – Kim; Maruhashi, Kimoto, Jonjić, Matsuda (90+2′ Yamashita); Kiyotake (90+3′ Yamada), Fujita, Desabato, Mizunuma; Mendes, Okuno (83′ Tanaka)

Jubilo – Kamiński; Shinzato, Oi, Takahashi; Matsumoto, Taguchi, Yamamoto (61′ Araki), Yamada, Ogawa (72′ Albayrak); Rodrigues, Nakayama (46′ Adailton)

 

Gamba Osaka – Shonan Bellmare

Municipal_Suita_Stadium

Seria trzech remisów przerwana rzutem na taśmę. Gamba pokonuje znajdujące się w dołku Shonan po golu w ostatnich sekundach i awansuje na 13. miejsce. Wspomniana bramka padła w 93. minucie gry i została zdobyta przez Meshino.

Gamba – Higashiguchi; Kim, Miura, Takao; Yajima; Nakamura, Tanaka, Takae (90′ Watanabe), Fukuda (46′ Endo); Ademilson (73′ Meshino), Hwang Ui-jo

Shonan – Akimoto; Ono, Freire, Yamane; Onoda, Kaneko, Saito, Kobayashi (59′ Suzuki); Taketomi (88′ Noda), Yamasaki, Matsuda (82′ Shibata)

 

Nagoya Grampus – Shimizu S-Pulse

Nagoya_Grampus - Toyota_Stadium

Ależ formę złapało Shimizu S-Pulse. Po pokonaniu Yokohamy F. Marinos w dramatycznych okolicznościach przyszła kolei na wygraną z Grampus w Nagoi, w kolejnym fundującym zawał thrillerze. Dzięki lepszemu momentowi, podopieczni trenera Shinody wspięli się na 11. miejsce.
Wszystkie bramki oglądaliśmy w drugiej połowie. Pierwszy łup należał do gości, a konkretnie do Douglasa, który pokonał bramkarza gospodarzy w 68. minucie. W 91. minucie Maeda Naoki doprowadził do wyrównania i prawie wszyscy byli pewni, że takim wynikiem zakończy się to spotkanie. Prawie wszyscy, bowiem kibice Shimizu przywykli ostatnio do wygrywania meczów w ostatnich sekundach. Nie inaczej było i tym razem, bowiem w 95. minucie Shimizu zdobyło decydującą bramkę. Do siatki po asyście Kawaia trafił Nishizawa.

Nagoya – Langerak; Yoshida, Maruyama, Nakatani, Miyahara; Mateus (71′ Izumi), Schmidt, Yonemoto, Xavier (76′ Akasaki); Jo, Hasegawa (63′ Maeda)

Shimizu – Nishibe; Matsubara, Futami, Hwang, Elsinho; Nishizawa, Takeuchi (74′ Kawai), Renato, Kaneko (60′ Musaka); Douglas (86′ Nakamura), Kitagawa

 

Vegalta Sendai – FC Tokyo

Yurtec Stadium Sendai

Nastroje i odczucia kibiców FC Tokyo idealnie oddaje popularny obecnie obrazek.

20190412d787bbadf6ba42450cba38804a04599435.39253

Fani FC Tokyo zaczynają mieć bowiem flashbacki z poprzedniego sezonu, kiedy to Tokyo Hasegawy było bardzo długo na drugim miejscu i grało naprawdę ładną piłkę, ale po letniej przerwie wróciło odmienione i zupełnie inne. Podobnie jest w tym roku. Astronomiczna nieskuteczność, głupie błędy, tracenie łatwych bramek, a w Sendai dodatkowo brak jakiegokolwiek pomysłu na grę. Trzy porażki w czterech ligowych meczach to rezultat niegodny lidera tabeli J.League. Kolejne nawiązanie do poprzedniego sezonu nasuwa się niestety samo. Przed rokiem powolne, ale systematyczne doganianie przez rywali skończyło się 6. miejscem dla Tokyo. Teraz, zamiast 8 punktów przewagi, Tokyo ma 3 nad Yokohamą F. Marinos i 5 nad Kawasaki, które rozegrało mecz mniej i z którym w lipcu „gazownicy” zmierzą się w Tamagawa Classico.

Pierwsza połowa zupełnie bez historii. Piłkarskie szachy spowodowały brak zagrożenia pod jedną i drugą bramką. Po zmianie stron Tokyo miało jedną okazję, którą był strzał z dystansu Takahagiego. Vegalta była znacznie konkretniejsza w swoich poczynaniach i w 74. minucie objęła prowadzenie po bramce Sekiguchiego. Tokyo otworzyło się i próbowało zaatakować większą liczbą graczy, ale to spowodowało kontrę, którą w 88. minucie wykończył Ramon.

Vegalta – Schmidt; Nagato, Hiraoka, Simao, Hachisuka; Sekiguchi (86′ Ishihara), Matsushita, Shiihashi, Yoshio (64′ Michibuchi); Nagasawa, Ishihara (86′ Ramon)

Tokyo – Hayashi; Ogawa, Morishige, Jang, Muroya (87′ Ota); Takahagi (73′ Omori), Hashimoto, Higashi, Na Sang-ho (78′ Yajima); Diego Oliveira, Nagai

 

 

 

Spotkania Sanfrecce Hiroshima – Kawasaki Frontale oraz Urawa Red Diamonds – Kashima Antlers zostaną rozegrane 31.07 z powodu udziału tych drużyn (poza Kawasaki) w Lidze Mistrzów.

 

Tabela po 16. kolejce.

Tabelazo

 

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM