Reprezentacja Japonii mierzyła się dzisiaj z Trynidadem Tobago w pierwszym czerwcowym meczu towarzyskim. Podopieczni Hajime Moriyasu grali nieźle, ale ugrali tylko bezbramkowy remis.

Zamiarem Moriyasu na te sparingi było, jak sam przyznał, sprawdzenie jak największej liczby graczy. Ciężko temu wierzyć patrząc jakim składem wyszli dziś Japończycy.

D8ScjsFVUAAnJ6k

Takefusa Kubo, czyli niedoszły debiutant, miał dostać pierwsze minuty w kadrze przed zbliżającym się turniejem Copa America. Zamiast tego zawodnik FC Tokyo wylądował na trybunach. Swoją szansę na zaprezentowanie się szerszej publiczności miał także dostać drugi zawodnik klubu ze stolicy, a więc Kensuke Nagai. On także nie zameldował się na placu gry.

Sparing mający przetestować nowych graczy i nowe ustawienia, przetestował stary skład i to samo ustawienie. Wszystko wskazuje na to, iż Japonia testować będzie dopiero podczas Copa America, gdzie wybiera się praktycznie kadra U23.
Podopieczni Moriyasu wyglądali w tym spotkaniu bardzo dobrze. Mieliśmy dużo szybkiej gry piłką, podania na jeden kontakt i dużo strzałów na bramkę. Ofensywie Japończyków przodował oczywiście Shoya Nakajima, którego wszędzie było pełno i który oddawał świetne strzały z dystansu. Jeden, w 42. minucie trafił w poprzeczkę.

20190605s00002014383000p_view

Trynidad i Tobago nastawiony był głównie na kontry, ale po prostu nie mógł zdziałać w tym meczu zbyt wiele. Bohaterem spotkania był bez wątpienia golkiper gości, Phillips, który dokonywał cudów w swojej bramce i bronił kapitalne okazje Ito, Nakajimy, czy Doana.

9

Japonii wychodziło praktycznie wszystko, poza tym najważniejszym. Potężna nieskuteczność, która była także bolączką kadry U20 podczas starcia z Koreą, sprawiła że Japonia nie potrafiła w żaden sposób trafić do siatki Trynidadu i Tobago. Za parę dni Samurai Blue zmierzą się z Salwadorem na Miyagi Stadium i tutaj można się już spodziewać większych rotacji w składzie Japończyków. Miejmy także nadzieję, że Japończycy przełamią strzelecką impotencję i po spotkaniu będziemy mogli szerzej rozpisać się o boiskowych wydarzeniach.

 

 

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM