Zapraszamy na przegląd 4. kolejki J.League!

 

Sagan Tosu – Jubilo Iwata

Tosu Stadium

Sagan Tosu w końcu się przełamuje i odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Nie było jednak zbyt przekonujące, bowiem gospodarze wygrali po golu w 92. minucie. Autorem trafienia był Isaac Cuenca, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach Tosu. Dla gospodarzy najważniejszy po tym spotkaniu jest fakt, iż Tosu w końcu zainkasowali 3 punkty i opuścili strefę spadkową, w którą wrzucili swojego rywala z Iwaty.

Tosu – Okubo; Mitsumaru, Fujita, Takahashi, Hara; Takahashi, Fukuta, Harakawa, Matsuoka (65′ Brucić), Kanazaki (81; Cuenca); Torres (51′ Toyoda)

Iwata – Kamiński; Takahashi, Shinzato, Sakurauchi, Matsumoto; Taguchi (72′ Albayrak), Uehara, Adailton (66′ Araki), Okubo (79′ Nakamura), Yamada; Kawamata

 

FC Tokyo – Nagoya Grampus

Ajinomoto Stadium Tokyo

Wymarzony start Nagoi został przerwany przez nie mniej imponujących „gazowników”, którzy dzięki tej wygranej znaleźli się na szczycie tabeli J.League. Do składu FC Tokyo wrócił po kontuzji Kensuke Nagai i to właśnie były gracz Nagoi Grampus okazał się decydujący. Zawodnik, który rozegrał w barwach Grampus 202 spotkania, skarcił swój były klub po raz kolejny i zdobył bramkę w trzeciej z rzędu bezpośredniej konfrontacji obu zespołów. Tym razem wpisał się na listę strzelców w 54. minucie po świetnej asyście Keigo Higashiego. Warto jednak pochwalić tutaj cały zespół, bowiem Tokyo ruszyło do agresywnego pressingu i po odbiorze w środku pola wyszło z szybką kontrą, która zakończyła się bramką na 1-0. Oba zespoły miały w tym meczu swoje okazje, ale ostatecznie 3 punkty zostają w stolicy.

Tokyo – Hayashi; Ogawa, Morishige, Jang Hyun-soo, Muroya; Higashi, Hashimoto, Takahagi, Kubo (67′ Omori); Oliveira (89′ Jael), Nagai (79′ Tagawa)

Nagoya – Langerak; Yoshida, Maruyama, Nakatani, Miyahara (66′ Soma); Izumi, Schmidt, Yonemoto (85′ Hasegawa), Xavier; Akasaki (46′ Mateus), Jo

 

Vissel Kobe – Shimizu S-Pulse

Noevir Stadium Kobe

Kobe było na dobrej drodze do wskoczenia do top 3, ale ich plany pokrzyżowało zawsze groźne Shimizu S-Pulse, które wydarło gospodarzom punkty w ostatnich minutach. Pierwszą bramkę w tym spotkaniu zdobył Vissel Kobe, za sprawą trafienia „kapitana” Podolskiego, który trafił do siatki w 49. minucie. W 88. minucie fenomenalnym strzałem wyrównał były reprezentant Korei Północnej, Chong Tae-se. Shimizu rzutem na taśmę wywozi z Kobe jeden punkt.

Vissel – Maekawa; Hatsuse, Osaki, Dankler, Nishi; Yamaguchi, Mita, Furuhashi (80′ Samper), Iniesta, Podolski; Villa

Shimizu – Rokutan; Matsubara, Hwang, Tatsuta, Iida (61′ Elsinho); Nakamura, Takeuchi, Kawai, Kaneko (73′ Ishige); Taki (76′ Chong), Kitagawa

 

Hokkaido Consadole Sapporo – Kashima Antlers

Sapporo Dome

Pierwsza domowa porażka Sapporo i zarazem pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Antlers. Świetny występ podopiecznych Go Oiwy i bardzo cenne zwycięstwo na Sapporo Dome, które może okazać się kluczowe w kontekście walki o pierwszą trójkę. Kashima nie pozostawiła gospodarzom żadnych złudzeń. Dwie bramki Sho Ito w pierwszej połowie i podwyższenie na 3-0 autorstwa Leandro w 76. minucie sprawiły, iż Consadole nawet przez chwilę nie było blisko swojego rywala. Honorowe trafienie zaliczył w 85. minucie Lopes, który zanotował 5. trafienie w tym sezonie.

Consadole – Gu; Fukumori, Miyazawa, Shido; Suga (82′ Shirai), Fukai (77′ Ishikawa), Arano, Fernandes (88′ Nakano); Chanathip Songkrasin; Suzuki, Lopes

Kashima – Kwon; Anzai, Machida, Inukai, Uchida; Abe (66′ Serginho), Silva, Nagaki, Leandro (86′ Misao); Doi (90+2′ Kanamori), Ito

 

Cerezo Osaka – Urawa Red Diamonds

nagai_stadium - Cerezo Osaka

Cerezo zaczęło sezon od zwycięstwa, ale niestety było to jak dotąd ich jedyne zwycięstwo w tym roku. Porażka z Urawą była trzecią ligową porażką z rzędu i obecnie „wiśniowi” plasują się na 14. miejscu. Urawa odnosi natomiast drugie wyjazdowe zwycięstwo z rzędu i kibice „diamentów” mogą w końcu poczuć optymizm odnośnie dalszej fazy sezonu. Wszystkie bramki tego meczu padły w drugiej połowie. Pierwszy cios zadali gospodarze, którzy w 64. minucie objęli prowadzenie po trafieniu Souzy. 12 minut później do wyrównania doprowadził niezawodny i niestarzejący się Shinzo Koroki. W 82. minucie goście dostali rzut karny, który na bramkę zamienił Sugimoto, czyli były gracz Cerezo Osaki. Więcej trafień już nie oglądaliśmy i Urawa Red Diamonds wywozi z Osaki pełną pulę.

Cerezo – Kim; Kimoto, Jonjić, Katayama; Maruhashi, Souza, Desabato (80′ Okuno), Matsuda (85′ Takagi), Kiyotake, Kakitani (85′ Mendes); Tokura

Urawa – Nishikawa; Makino, Iwanami, Moriwaki; Ewerton, Ugajin (76′ Yamanaka), Kashiwagi (76′ Martinus), Nagasawa (54′ Shibato), Hashioka; Koroki, Sugimoto

 

Sanfrecce Hiroshima – Matsumoto Yamaga

Big Arch Stadium, Hiroshima

Chciałoby się rzec, że Hiroshima wstaje z kolan, ale kolejne zwycięstwo 1-0 po prostu nie może przekonywać. Hiroshima mało strzela, ale jeszcze mniej traci, a to jest kluczem do sukcesu ekipy prowadzonej przez Hiroshiego Jofuku. „Japońskie Atletico” zdążyło nas już przyzwyczaić do mało efektownej, ale za to efektywnej gry. Pierwszą i jedyną bramkę tego meczu zobaczyliśmy w 61. minucie, kiedy to Kashiwa pokonał bramkarza gości. To pierwszy gol skrzydłowego Hiroshimy w tym sezonie, ale jest on dla zespołu osobą praktycznie niezastąpioną. To po jego wejściu i zagraniu Sanfrecce zdołało pokonać Melbourne w Lidze Mistrzów, a teraz po jego trafieniu pokonało Matsumoto Yamagę.

Sanfrecce – Osako; Sasaki, Yoshino, Nogami; Kashiwa, Matsumoto, Kawabe, Salomonsson (62′ Shimizu), Notsuda, Shibasaki (87′ Watari); Douglas (76′ Patric)

Matsumoto – Morita; Eduardo, Hashiuchi, Hattori; Takahashi, Paulinho, Fujita (82′ Ando), Iwakami, Serginho, Maeda; Nagai (68′ Sugimoto)

 

Kawasaki Frontale – Gamba Osaka

Kawasaki Todoroki Stadium

Za nami czwarta kolejka, a Mistrz Japonii nadal bez zwycięstwa. Dyspozycja Kawasaki jest z pewnością zaskakująca, ale pamiętajmy, że poprzedniego sezonu Frontale też nie zaczęli najlepiej. Gamba Osaka przegrała oba swoje domowe mecze, ale wygrała oba wyjazdowe. Graczom Miyamoto ewidentnie służą wyjazdy i potwierdzili to wygrywając na terenie mistrza kraju. Nie da się ukryć, że to Kawasaki było stroną przeważającą i miało znacznie więcej okazji do zdobycia bramki. Decydująca okazała się jednak nieskuteczność gospodarzy i jej przeciwieństwo w wykonaniu gości, którzy najgroźniejszą okazję stworzyli sobie w 91. minucie i którą na bramkę zamienił Genta Miura.

Frontale – Jung; Kurumaya, Taniguchi, Nara, Suzuki; Tanaka, Yamamura (56′ Saito), Hasegawa (68′ Damiao), Nakamura (82′ Shimoda), Ienaga; Chinen

Gamba – Higashiguchi; Fujiharu, Kim, Suganuma, Miura; Kurata, Koh, Ademilson (90+3′ Watanabe), Endo, Onose (90+4′ Yonekura); Hwang Ui-jo

 

Oita Trinita – Yokohama F. Marinos

Oita_Stadium

Ależ zabójcza może być w tym sezonie Oita! Na liście ofiar Trinity znalazły się już takie ekipy jak Kashima, Jubilo i Marinos, a za nami dopiero 4. kolejka. Niebywale imponuje 29-letni napastnik Oity, Noriaki Fujimoto, który rozgrywa swój pierwszy sezon w J1.League, a pierwszy profesjonalny kontrakt podpisał zaledwie rok temu. Fujimoto zdobył w tym spotkaniu dwie bramki i łącznie ma już na koncie 5 trafień w J1. Pierwsza bramka Fujimoto padła w 55. minucie, a drugie niezwykłej urody trafienie zobaczyliśmy cztery minuty później. Marinos marnują swoją szansę na zrównanie się punktami z FC Tokyo i spadają na 7. miejsce. Oita natomiast pozostaje w top 3.

Oita – Takagi; Fukumori, Suzuki, Iwata; Takayama, Maeda, Puangchan (65′ Marutani), Matsumoto, Kozuka (75′ Baba), Goto (88′ Onaiwu); Fujimoto

Marinos – Iikura; Bunmatan (82′ Ogihara), Hatanaka, Martins, Hirose (82′ Lee); Amado, Kida, Miyoshi; Junior (63′ Endo), Junio, Nakagawa

 

Shonan Bellmare – Vegalta Sendai

Shonan - Hiratsuka

Vegalta notuje bez wątpienia najgorszy start tego sezonu J1. 4 mecze, 3 porażki i jeden remis na inauguracje, to rezultat zdecydowanie poniżej oczekiwań, ale też możliwości tego klubu. Shonan wygrywa natomiast drugi mecz przed własną publicznością, czym pokazuje, że BMW Shonan Stadium nie będzie terenem łatwym do zdobycia. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 43. minucie, kiedy to na listę strzelców wpisał się Onoda. W 63. minucie było już 2-0 i tym razem do bramki trafił 25-letni pomocnik Shonan, Miki Yamane. Kontaktową, ale zarazem honorową bramkę dla Vegalty zdobył w 85. minucie Ramon.

Shonan – Akimoto; Onoda, Freire, Yamane; Sugioka, Saito, Matsuda (89′ Nakagawa), Suzuki (78′ Kobayashi), Umesaki (86′ Akino), Kikuchi; Yamasaki

Vegalta – Schmidt; Nagato, Oiwa, Hiraoka; Ishihara, Hyodo, Simao (66′ Ramon), Hachisuka, Ryang (46′ Yoshio), Ishihara; Nagasawa (46′ Abe)

 

 

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM