Urawa Red Diamonds pokonuje Vegaltę Sendai po przepięknym trafieniu Ugajina i wygrywa 98. edycję Emperor’s Cup! 

Miejscem rozgrywania tegorocznego finału był Saitama Stadium, z którego trybun mecz oglądało 50,978. widzów. Obiekt na co dzień pełni rolę domu dla Urawy Reds. Podopieczni Oswaldo de Oliveiry byli więc u siebie, a to uczyniło ich jeszcze groźniejszym rywalem dla Vegalty Sendai. „Diamenty” zajęły 5. miejsce w świeżo zakończonym sezonie J.League, ale dzięki dzisiejszej wygranej zapewniły sobie awans do przyszłorocznej edycji Azjatyckiej Ligi Mistrzów.

 

Urawa rozpoczęła przygodę z 98. edycją Emperor’s Cup od drugiej rundy, w której to wyeliminowała zespół YSCC Yokohama. Trzecia runda to pojedynek z Matsumoto Yamagą, który udało się wygrać dzięki dubletowi Mauricio, a w czwartej Urawa okazała się lepsza od Tokyo Verdy.

W ćwierćfinale na ekipę z Saitamy czekała ekipa Sagan Tosu, która w poprzedniej rundzie pewnie pokonała Vissel Kobe. Spotkanie zakończyło się jednak spokojnym zwycięstwem Urawy, która awansowała do półfinału.

W półfinale Urawa Red Diamonds mierzyła się z Kashimą Antlers. Równolegle rozgrywany był pojedynek Vegalty Sendai z Montedio Yamagatą.

 

W wielkim finale zmierzyły się więc ze sobą ekipy Urawy Red Diamonds i Vegalty Sendai.

A w nim lepsi okazali się zawodnicy z Saitamy, którzy pokonali rywali 1-0 po wspaniałej bramce Ugajina z 13. minuty.

Z perspektywy całego spotkania, lepsze wrażenie pozostawili po sobie piłkarze Vegalty Sendai, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i częściej oddawali strzały na bramkę Urawy. „Diamenty” oddały tylko jeden celny strzał przez 90 minut i był to strzał na wagę ostatecznego triumfu. Duży wkład w zwycięstwo miał bramkarz Reds, Nishikawa, który skutecznie interweniował przy wszystkich celnych strzałach Vegalty.

Zdobyte dzisiaj trofeum jest trzecim Pucharem Japonii, a 9. tytułem ogólnie w profesjonalnej historii Urawy Reds.

 

 

 

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM