Zapraszam na skróty spotkań Mistrzostwa Azji Południowo Wschodniej.
Dla Polaków turniej ogórkowy, dla 550 milionów mieszkańców tego regionu jest to święto niczym EURO dla nas. Obywatelem któregokolwiek z krajów uczestniczących w mistrzostwach nie jesteś, choćby punkt oznacza powód do dumy i świętowania.
Poczujmy tą energię, pasję oraz „fun” który towarzyszy piłkarskim kibicom tego szaleństwa.

Zapraszamy

Grupa A:

Wietnam 2 vs Malezja 0 

16 listopad
Mỹ Đình National Stadium, Hanoi
Publicznośc: 40,000

Strzelcy bramek:

Wietnam 2-0
11 minuta – Nguyễn Công Phượng
60 minuta – Nguyễn Anh Đức

Wietnam prowadzony przez asystenta Guusa Hiddinka Park Hang-Seo zalicza swój złoty rok w historii piłki. Zaczynając od srebra na Pucharze Azji U23 po 4 miejsce na ostatnich Igrzyskach Azjatyckich (oj Maciej Skorża…) jest na fali rosnącej.
Obecnie nawet nie udają skromności, bijąc się z najlepszymi w Azji o najwyższe trofea na wyżej wymienionych turniejach, nie mają zamiaru na stopień niższym poziomie zadowalać się nagrodami pocieszenia. Idą na mistrza Suzuki Cup.

Malezja, która jest stałym bywalcem finałów tego turnieju okazała się ofiarą pokazu siły Wietnamu. Rozpoczął Công Phượng, ex-zawodnik Mito Hollyhock, a dzieła zniszczenia dokończył zawodnik meczu – 33 letni Nguyễn Anh Đức.
Malajskie Tygrys nie były wstanie odpowiedzieć choćby bramka kontaktową.

Laos 1 vs Myanma 3

16 listopad
New Laos National Stadium, Vientiane
Publiczność: 1,294

Strzelcy bramek

Laos: Phouthone 14″
Mjanma: 3 Aung Thu  45′ Htet Phyoe Wai  72′ Maung Maung Lwin 84′

Laos musiał zdobyć punkty by dalej liczyć się w walce o wyjście z grupy A.
W meczu z Mjanmą zaczęli od pięknego uderzenia z dystansu  PHOUTHONE INNALAY.
Niestety każdy kibic Laosu wie, że co dobrze się dla nich zaczyna kończy się zawsze tragicznie. Piłkarze Niemieckiego trenera Antoine Hey’a włączyli 3 bieg i zaczęli wykorzystywać każdą niefrasobliwość Laosu.
Jakie wsparcie fanów, taki wynik można rzec (1,294 osoby wiedząc że to mecz ostatniej szansy to żenada) i wynik 3-1 dla Mjanmy całkowicie zasłużenie wyrzucił za turniejową burtę Laos.


Kambodża 3 vs Laos 1

20 listopad
Olympic Stadium, Phnom Penh
Publiczność: 25,085

Strzelcy bramek:
Kambodża: Vathanaka Goal 17′ Mony Udom Goal 35′ Sokhpeng Goal 76′
Laos: Somxay 75′

Piłkarze Kambodży musieli po dwóch porażkach w których „mogli a nie zrobili” przywitali bojowo rozbitka Laos który w 3 kolejce spotkań dryfował do końca turnieju.

Piłkarze których trenerem fantomem jest były zawodnik AC Milan Keisuke Honda (w trakcie spotkania na ławce siedział już Felix Dalmas zdalnie sterowany przez Japończyka) rozpoczęli strzelanie już w 17 minucie.
Jak zawsze mogli liczyć na swojego gwiazdora Chana Vathanakę który przez 90 minut rozrywał szybki obronne Laosu. W 35 minucie karnego wykorzystał napastnik Prak Mony Udom.

Laos jako całość słabiutki, tak praktycznie w każdym meczu popisuje się perełką godną uznania. W 75 minucie swoją wersję Messiego dla ubogich przedstawił Somxay, który może liczyć na miejsce top 10 bramkach turnieju.

W 76 minucie kropkę nad „i” zamieścił Sokhpeng
Kambodża przy euforii spragnionych zwycięstw kibiców zaliczyła pierwsze zwycięstwo w turnieju.


Mjanma 0 vs Wietnam 0

20 listopad
Thuwunna Stadium, Yangon
Publiczność: 29,954

Antonio Hey przed spotkaniem hucznie zapowiadał, iż liczyć będzie się tylko ofensywa dla jego teamu. W rezultacie bezbramkowy remis z Wietnamem zapewniła mu opatrzność fortuny, ponieważ Złote Smoki miały 3x więcej okazji.
Wietnamczycy grali efektownie, ich akcje mogły się podobać kibicom z całego świata.
Składne akcje na jeden kontakt, mnóstwo podań a’la Tiki Taka z wykorzystaniem techniki użytkowej i….wielkie nic w siatce..
Remis 0-0 spowodował, iż oba zespoły będą musiały walczyć o awans do ostatniej kolejki.

 

Malezja 3 vs Mjanma 0 

24 listopad 
Bukit Jalil National Stadium, Kuala Lumpur
Publicznośc: 83,777

Strzelcy bramek:
Malezja: Norshahrul Goal 26′ Zaquan Goal 45+3′ (pen.), 88′ Report 

Mjanma dziś piłkarsko jest już na zbliżonym poziomie co Malezja. Lecz przyjechać i walczyć o życie na stadionie Bukit Jalil przy obecności 83 tysięcy zwariowanych kibiców Malezji wiąże nogi mocniejszym zespołom.
W meczu o awans Malezję poprowadziły do zwycięstwa 3 bramki weteranów – jedna 32 letniego Norshahrul Idlan’a oraz dwie 31 letniego Zaquan Adha.
Wieczór skradł jednak naturalizowany Gambijczyk – Mohamadou Sumareh który przyjął sobie piłkę idealnie pod efektowną przewrotkę. Trafił w poprzeczkę dzięki czemu piłkę z najbliższej odległości dobił Idlan.
Akcja jednak obiegła cały świat przyćmiewając całą resztę turniejowych zdarzeń.

Wynik 3-0 zapewnia awans Malezji a wyrzuca waleczną i zdolną Mjanmę.
Azja Gola będzie dalej przypatrywać się rozwojowi białych orłów.

 

Wietnam 3 vs Kambodża 0

24 listopad
Hàng Đẫy Stadium, Hanoi
Publiczność: 14,000

Strzelcy Bramek:
Wietnam 3 : Linh Goal 39′ Q. Hải  41′ V. Đức  61′

Wietnamowi wystarczyłby punkt by wyjść z grupy A do półfinałów SUZUKI CUP.
Zespół  Park Hang-Seo ukazał pełen profesjonalizm i zaangażowanie, skupieni niczym w finale nie dali cienia szans Khmerom.

Strzelanie zaczęli i skończyli młodzi.
Mierzący 184 cm Nguyễn Tiến Linh (21l) wykorzystał swój wzrost potężnie uderzając głową na 1-0.  Drugą bramkę trafił rządzący kadrą Nguyễn Quang Hải wykańczając podanie szalejącego cały mecz lewego obrońcy (DML) Nguyễn Phong Hồng Duy.
Gola numer 3 a pierwszego w dorosłej kadrze strzelił Phan Văn Đức.
Kambodży na osłodę zostaje fakt, iż nie żegnają się z zerową ilością punktów, plus ich duet trenerski Keisuke Honda (32l) oraz Felix Dalmas (30) to najmłodsi selekcjonerzy turnieju.

 

Tak wygląda tabela A po 4 kolejkach, dalej przechodzą Wietnam oraz Malezja.

Tabela.jpg

 

Grupa B

Timor Wschodni 2 vs Filipiny 3

17 listopada
Kuala Lumpur Stadium, Kuala Lumpur (Malaysia)
Publiczność: 312

Strzelcy Bramek:
Timor Wschodni: Nataniel 73 (pen.)João Pedro 75
Filipiny: P. Younghusband 27 Steuble 33 De Murga 68

Timor Wschodni prowadzony przez Japończyka Norio Tsukitate po 2 przegranych potrzebował punktów by zachować szanse na wyjście z grupy.
Grając niby w domu – czyli w Malezyjskim Kuala Lumpur (stadion w Timorze w porównaniu do drużyny nie spełnił wymogów Suzuki CUP) musieli sprostać zespołowi Filipińczyków którzy prowadzeni byli pewną ręką Szweda Svena Görana Erikssona.

Sygnał do ataku dał „młody mąż z Chealsea”, czyli dawny wychowanek tej drużyny Phil Younghusband strzelają gola pięknym uderzeniem zza pola karnego.  Kolejne trafienia autorstwa duetu z Ceres–Negros F.C. – Steuble’a oraz De Murgi dały pewne prowadzenie 3-0 już w 68 minucie.
Kopara wszystkim opadła, kiedy to „dzieciaki” z „The Little Samba Nation” zaczęły szaleć na boisku. Wpierw karnego wykorzystał Nataniel Reis (23l), a później przepiękne podanie a’la Adrian Mierzejewski cisnął Henrique Cruz (20l) do João Pedro (18l) który sadystycznie zabawił się z bramkarzem by wepchać futbolówkę do pustej bramki.

2 bramki w obrębie 2 minut – 73 i 75 wstrząsnęły Filipińczykami, którzy nie chcąc tracić pewnych 3 punktów skupili się na zachowawczej grze.
Filipiny z 6 punktami po swoich dwóch pierwszych grupowych spotkaniach.
Z kolei Timor Wschodni, który pierwszy raz w historii zakwalifikował się do Suzuki CUP po 3 kolejkach z zerowym dorobkiem punktowym.

 

Tajlandia 4 vs Indonezja 2 

17 listopada
Rajamangala Stadium, Bangkok
Publicznośc: 37,570

Strzelcy bramek:
Tajlandia:
Korrakot 38 Pansa 45+2 Adisak 65 Pokklaw 74
Zulfiandi 29′ Fachrudin 89

Dobre złego początki.
Po jednej z bramek turnieju strzelonej przez defensywnego pomocnika Indonezji Zulfiandi’ego w 29 minucie, Tajlandia zaczęła przejmować inicjatywę.
Inaczej, mecz był wyrównany – akcja za akcje, tylko, że Indonezja grała w 10 a osłabienie tyczyło się bramkarza.
21 letni Awan Setho Raharjo rozegrał swój najgorszy mecz w karierze. Śmiało można powiedzieć, że minimum 2 z 4 bramek było ewidentnie zawalone przez jego osobę, a 2 pozostałe do obronienia.
Tajowie nie bawili się w Buddyzm na boisku i bez litości karcili Czerwono Białych.
Co ciekawe w tym meczu kolejny lewy obrońca z Tajlandii strzelił bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego, co zaczyna być ich specjalnością.
Korrakot Wiriyaudomsiri z Buriram United trafił w 38 minucie rogala zawstydzając kibiców Indonezji.
3 lata temu ta sama sztuka udała się innemu lewemu obrońcy z Buriramu – Theerathon Bunmathan.
Indonzezja, jako jeden z faworytów turnieju po 3 kolejkach miała na koncie ledwie 3 punkty!?

 

Filipiny 1 – Tajlandia 1

21 listopad
Panaad Stadium, Bacolod
Publicznośc: 3,522

Strzelcy bramek:
Filipiny: Bedic 81
Tajlandia: Supachai 57

Sven-Göran Eriksson to 70 letni weteran ławki trenerskiej.  Może i jego eliksir zwycięstwa skończył się dawno temu, jednak na dzień dzisiejszy inspiruje no name’ów Azji – Filipiny do świetnych wyników. Azkals podejmowali jednego z faworytów turnieju.  Tajlandia nie przegrała z „ulicznymi psami” od 43 lat i po rozjechaniu 7-0 Timor Wschodni oraz 4-2 Indonezję nie mieli zamiaru zwalniać.
Nieoczekiwanie to Filipińczycy kontrolowali mecz i mieli przewagę nad Wojennymi Słoniami.
W całym meczu mieli przewagę 13 strzałów na bramkę (w tym 5 celnych) do ledwie 2 Tajlandii !?
Statystyki są dla koneserów, a w realu to 19 letni lewo skrzydłowy Supachai Jaided wykończył kontrę dając prowadzenie Tajom w 57 minucie.
Podirytowanie Syzyfowymi wysiłkami wyspiarze ruszyli do jeszcze bardziej zaciekłych ataków. W 81 minucie rezerwowy napastnik Jovin Bedic odpłacił się Erikssonowi za szansę strzelają farciarskiego gola z dystansu.
Wynik 1-1 Filipińczycy przyjęli, jako porażkę zważywszy na przewagę, jaką mieli przez 90 minut.

 

Singapur 6 vs Timor Wschodni 1

21 listopad
National Stadium, Kallang
Publiczność: 18,408

Strzelcy bramek:
Singapur: Safuwan 12′, 19′, 90+2′ Ikhsan 30′, 42′ Faris 90
Timor Wschodni:  Rufino 13′

Co tu dużo gadać trzeba to zobaczyć.
O ile Timor Wschodni potrafi coś wyczarować w ofensywie o tyle w obronie są żywym podręcznikiem, czego nie robić w profesjonalnej piłce. Singapur to potęga w Azji Południowo-Wschodniej, ale w skali światowej to zespół na poziomie Łotwy, Litwy Białorusi czy Armenii. W skrócie, da się tam odnaleźć fajnych piłkarzy, ale raczej są to pojedyncze jednostki niżeli hordy z kraju kawy.
W poniższym meczu wystarczyło to by zmasakrować Timor Wschodni.
Bohaterem został były zawodnik Australijskiego Melbourne City FC Safuwan Baharudin.
Środkowy obrońca strzelił hat-tricka, co jest rzadkością nawet w Azji, która mocno eksploatuje tą pozycję ofensywnie.
Bramkę meczu z kolei strzelił Ikhsan Fandi popisując się przewrotką godną pochwały samego Zlatana Ibrahimovica.  19 latek strzelił dwie bramki w tym meczu i wraz z bratem Irfanem, który grał w linii obrony nie przynoszą wstydu swojemu ojcu – legendzie Singapurskiej i Azjatyckiej piłki Fandi Ahmad’iemu.
Żenadą meczu było strzelenie głową gola po stałym fragmencie gry przez Farisa Ramli, najmniejszego na boisku piłkarza – ledwie 168 cm.
Dla Timoru gola palnął 20 letni Rufino, dla którego była to druga bramka w turnieju, stał się tym samym bohaterem fanów piłki w tym kraju. Marne to pocieszenie biorą pod uwagę, iż zapłacili ogromne frycowe, jako debiutanci Suzuki Cup.
4 Gole zdobyte – 19 straconych w zaledwie 4 potyczkach to wynik łagodnie mówiąc…słaby.

 

Tajlandia 3  vs Singapur 0 

25 listopada
Rajamangala Stadium, Bangkok
Publiczność: 29,763

Strzelcy bramek:
Tajlandia: Pansa 13′ Supachai 23′ Adisak  90

Co innego wygrać z Timorem Wschodnim który nie grał już o nic, co innego wznieść się na wyżyny walcząc o awans z faworytem do zwycięstwa turnieju. Singapur nie wzniósł się nawet o milimetr. Tajlandia potwierdziła swoją niesamowitą formę w turnieju kosztem czerwono białych.

Tajów kojarzy się z podstarzałą kadrą maciupkich hobbitów. Dziś to odmłodzony produkt, a zawodnicy zaskakuję patetycznością oraz warunkami fizycznymi.

Najlepszym przykładem są tutaj strzelcy bramek:
Gol numer 1 należał do środkowego obrońcy,  Pansa Hemviboon mierzący 190 cm drwal z Buriram United zaliczył już 3 trafienie w 13 spotkaniach dla reprezentacji.
Gol numer 2 był autorstwa mającego 183 19 latka Supachai Jaided’a który już po raz drugi w tegorocznym turnieju został uznany MOM.
3 trafienie zapisał sobie na konto najlepszy strzelec turnieju Adisak Kraisorn.
27 letni napastnik o wzroście 182 cm to obecnie największa gwiazda tegorocznego Suzuki Cup.

Milovan Rajevac jak widać w porównaniu do swoich poprzedników tworzy kadrę biorą po uwagę nie tylko umiejętności techniczne lecz i warunki fizyczne dzięki czemu w końcu Tajowie wykorzystują w pełni swój potencjał.
Singapur 4 krotny mistrz mistrzostwa Azji Południowo-Wschodniej w tym roku może przełączyć się w role zaledwie obserwatora.

 

Indonezja 0 vs Filipiny 0

25 listopada
Gelora Bung Karno Stadium, Jakarta
Publicznośc: 15,436

Indonezja potrzebowała 3 punktów by przejść dalej oraz porażki Singapuru.
Warunek numer 2 niezależny od nich został spełniony, ku rozczarowaniu kibiców w Dżakarcie nie udało się zrealizować pierwszego.
Sven Goran Eriksson to zbyt wytrawny gracz by zaprzepaścić taką szansę na awans.
Ustawił swoje „uliczne psy” w mocnej defensywie, skupił się na przeszkadzaniu i przyjmował coraz bardziej otwierającą się Indonezję. W rezultacie to broniący się Filipińczycy mieli więcej okazji na strzelenie gola niżeli non-stop tłuczący głową w mur czerwono biali.

Na całe szczęście w bramce stał już ANDRITANY ARDHIYASA a nie SETHO RAHARJO z „Tajlandzkiego blamażu.”
Bramkarz Indonezji, choć niepewnie to wybronił parę zaskakujących strzałów.

Finalnie Indonezja, która pięciokrotnie zajmowała drugie miejsce w turnieju sięgnęła dna zdobywając ledwie 4 punkty. Jest to kraj posiadający ogromne zasoby ludzkie i mnóstwo talentów, które potencjalnie mogłyby pozamiatać innych uczestników.
Teoretycznie – a praktycznie to Hiszpanie będąc futbolową potęgą czekali aż do 2010 roku na pierwsze mistrzostwa świata, wcześniej będąc wiecznym rozczarowanie (często nie wychodząc nawet z grupy).  U basków musieli znaleźć trenera, który to wszystko poukładał, ponieważ zasoby były tam od zawsze.
To samo tyczy się Indonezji, dziś wiemy już że taką osobą nie jest trener Bima Sakti.

 

Poniżej końcowa tabela grupy B – niespodzianką Filipiny Erikssona (choć z nim u sterów to już nie tak niespodzianka), z kolei Tajlandia przeszła jak burza do półfinałów.

Grupa B.jpg

W półfinałach które są dwumeczem, spotkają się Malezja z Tajlandią (1 i 5 Grudzień) oraz Wietnam z Filipinami (2 i 6 Grudzień).

Azja Gola już zaprasza na przegląd arcyciekawych półfinałów.

autor tekstu:
Adam Błoński
@Adam_Blonski