W sobotę na Basra Sports City w Basrze na południowym wschodzie Iraku został rozegrany Finał Pucharu AFC.
Naprzeciw siebie stanęli: Al-Quwa Al-Jawiya Bagdad vs. Altyn Asyr Aszchabad.
Najstarszy klub Iraku, reprezentujący Irackie Siły Powietrzne oraz Ministerstwo Obrony Iraku a także sześciokrotny mistrz (ostatnio rok temu) i czterokrotny zdobywca Pucharu Iraku miał chrapkę na trzeci z rzędu (i w historii) triumf w Pucharze AFC. Z kolei zarówno dla Sygnalistów jak i całego turkmeńskiego klubowego futbolu klubowego awans do drugorzędnych międzynarodowych (w 2013 i 2014 roku Balkan Balkanabat i HTTU Aszchabad wygrali nieistniejący już Puchar Prezydenta AFC, ale to były rozgrywki trzeciorzędne, coś jak nasz Puchar Intertoto) azjatyckich rozgrywek to już był wielki sukces.

Tutaj pokazana jest cała droga jednych i drugich do finału:

Droga do finała

A tutaj skrót spotkania finałowego: https://www.youtube.com/watch?v=4Xs16HO20LE
Odnoszę wrażenie, że słynni Sygnaliści wyszli trochę zdenerwowani na będących formalnymi gospodarzami (w końcu mecz rozgrywano w Iraku, ale akurat nie w Bagdadzie) obrońców tytułu. Ci wyszli jakby bez kompleksów i to było widać w ich grze. Najpierw po podaniu do przodu nie trafił w piłkę Saparow i Hammadi Ahmad pokonał Orazmuhammedowa. Drugie trafienie to wrzutka Sameha Saeeda z prawego rogu i głowa Ibraheema Bayesha. Niedługo potem dla Altyn Asyru pojawiła się nadzieja.
Saad Natiq zagrał ręką w polu karnym. Jednak w 65. minucie Nurmuradow jedenastkę przestrzelił. Do końca wynik nie uległ zmianie i podopieczni Radhiego Shenaishila wygrali siódmy mecz z rzędu zaś gracze Jazgułego Hodżageldyjewa padli po trzech kolejnych zwycięstwach.

Finał 1Finał 2

 

MVP finału i całych rozgrywek został uznany kapitan irackiego klubu, Hammadi Ahmad. Z kolei królem strzelców z 12 golami na koncie został An Il-Bom z północnokoreańskiego April 25, które w półfinale odpadło z Altyn Asyrem.
bgeqr5o3utwnc3o2vn2g

DqiGysxX4AAX5LR
h5ywdawlmubczopuvsu7y8eedzd39ifgx8irntbqqlylvp8k7v7310kk4ksoaz8yk3lrrf0rcfpgeyq5ehzow0a8hebkn18cpvhprx3wkxr3lr5yswdrimnimdjofym4b4ea7c6w2vzojv9xitp2i2kxzjhxrpjeib6tex43oxswwvitrfdh

Al-Quwa Al-Jawiya Bagdad po raz trzeci z rzędu i w historii sięgnęła po Puchar AFC, czego nasza strona serdecznie jej gratuluje 🙂 iracki zespół Ministerstwa Obrony i Sił Powietrznych zrównał się z Al-Kuwait pod względem triumfów w azjatyckim odpowiedniku Ligi Europy (kuwejcki klub triumfował w 2009, 2012 i 2013 roku). Jednak nie jest to jedyna drużyna z kraju Saddama Husajna, która grała w finale tych rozgrywek. W 2012 i 2014 roku Erbil SC dwukrotnie przegrał walkę o główne trofeum (w obu przypadkach z klubami z Kuwejtu: najpierw ze wspomnianym Al-Kuwait a potem z Al-Qadsia, którzy w finale byli jeszcze w 2010 i 2013 roku i oba starcia przegrali).

Altyn Asyr Aszchabad, choć przegrał finał i nie sprawił sobie prezentu na 10-lecie istnienia, to i tak może być z siebie dumny. Mało kto spodziewał się, że Sygnaliści zajdą aż tak daleko. Szczególnie w momencie, gdy w grupie mieli finalistę poprzedniej edycji, czyli tadżycki Istiqlol Duszanbe (który rok temu w finale de facto też przegrał z Al-Quwą Al-Jawiya) i do ostatniej kolejki oglądali jego plecy. Jednak gra zespołowa, ambicja i wola walki, jaką zaprezentowali w tegorocznej edycji AFC Cup, pozwoliła im osiągać naprawdę fajne wyniki, dzięki czemu do końca liczyli się w walce o historyczny dla Turkmenistanu triumf. Altyn Asyr na pocieszenie ma jeszcze szansę na dublet, gdyż jest w półfinale Pucharu Turkmenistanu a w lidze wicelideruje tabeli (ma jednak zaległe mecze do rozegrania). W obu przypadkach najbardziej plany mu może pokrzyżować druga siła turkmeńskiego futbolu, Ahal Akdasayak. Myślę, że walka do końca będzie w tym kraju zażarta zarówno w lidze jak i w pucharze.

I oby przyszłoroczna edycja Pucharu AFC dostarczała nam kolejnych niezapomnianych wrażeń i wspaniałych emocji! 🙂

Autor tekstu: Łukasz Bobruk
https://twitter.com/red_bobini91