Shimizu S-Pulse wpadło w nie lada kłopoty, w które wpędził je ich własny pracownik. Księgowy klubu, który już oczywiście nie pracuje w Shimizu, sprzeniewierzył 670,000 dolarów w ciągu 6. lat pracy.

Wyżej wymieniona kwota została sprytnie wpisana do wydatków klubu, ale w rzeczywistości trafiła na prywatne konto pracownika.

Shimizu otrzymało od władz J.League karę w wysokości 3. milionów jenów, czyli ok. 27. tysięcy dolarów i dodatkowo musi wystosować formalny list z przeprosinami za ten incydent.

Klub zdążył się już odnieść do całego zdarzenia w formie krótkiego komunikatu:

„Uroczyście informujemy, iż zbadamy cały incydent, a to oszustwo wzmocni naszą świadomość co do zgodności w dokumentach i sprawdzania pracy pracowników. Wzmocnimy naszą wewnętrzną kontrolę, która będzie dotyczyć przeprowadzanych operacji, systemów, a także ludzi. Jesteśmy w pełni zaangażowani i wykonamy wysiłek, aby to naprawić. Razem z Prezydentem klubu przysięgamy poprawę w przyszłości.”

Miejmy nadzieję, że ten incydent nie wpłynie na postawę zespołu na boisku i Shimizu powalczy o punkty nie mniej intensywnie niż o zachowanie dobrego wizerunku.

 

 

 

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM