Już jutro kolejne zmagania w ramach 98. edycji Emperor’s Cup.
Wszystkie spotkania zostaną rozegrane o jednej godzinie i rozpoczną się o godzinie 12:00 czasu Polskiego. Warto przypomnieć, iż w rozgrywkach Emperor’s Cup rozgrywa się jedno spotkanie.

Cerezo Osaka – Ventforet Kofu

Cerezo - Kofu

Zdaje się, że ekipa Kofu nie trafiła na najlepszy moment do mierzenia się z Cerezo, gdyż zespół z Osaki właśnie odzyskał formę i zaczyna siać postrach w J.League. Kofu natomiast jest zupełnym przeciwieństwem, bo w 5. ostatnich meczach zanotowało aż 4 porażki.
W poprzednich rundach Cerezo eliminowało Tegevajaro Miyazaki i Zweigen Kanazawe. Kofu wyrzuciło za burtę rozgrywek Uniwersytet Ryutsu Keizai oraz Shimizu S-Pulse.

Sanfrecce Hiroshima – Nagoya Grampus (zaległe spotkanie 3. rundy – przełożone na 22.08 z powodu powodzi)

Hiroshima - Nagoya

Mimo iż Hiroshima nadal przebywa na szczycie tabeli J.League, to jej kibice nie mogą mówić o pełnym spokoju. Ekipa Sanfrecce przegrała ostatni mecz ligowy z bezpośrednim konkurentem i zarazem obrońcą tytułu z Kawasaki, a teraz mierzy się w Pucharze Japonii z genialną Nagoyą, która po przerwie w rozgrywkach jest nie do powstrzymania i wygrała 5. spotkań z rzędu.
W poprzednich rundach Sanfrecce eliminowało Gainare Tottori, a Nagoya po powtarzanych rzutach karnych pokonała Nara Club.

Kawasaki Frontale – Shonan Bellmare

Kawasaki - Shonan

Frontale nie są zbyt przekonujący jeżeli chodzi o mecze Pucharowe. Wymęczone zwycięstwo z Sony Sendai w 2. rundzie i wyeliminowanie Mito Hollyhock po rzutach karnych w następnej to nie powalające na kolana wyniki. A mowa przecież o mistrzu Japonii, który w lidze wyprzedził FC Tokyo i goni Hiroshime. Shonan w zasadzie zrobiło już swoje. Dotarło do 4. rundy Emperor’s Cup eliminując Uniwersytet Hokkaido i Nagasaki i każdy kolejny awans będzie po prostu miłym zaskoczeniem.

Sagan Tosu – Vissel Kobe

Tosu - Kobe

Torres vs Iniesta. Kiedyś mecz na szczycie w Lidze Mistrzów, albo lidze hiszpańskiej, a dziś pojedynek dwóch średnich zespołów w 4. rundzie Emperor’s Cup. W przeciwieństwie do J.League, w pucharze Tosu radzi sobie naprawdę dobrze. W 2. rundzie odprawiło Tadotsu FC strzelając rywalom aż 7 bramek, a potem poradziło sobie z Tokoshimą Vortis. Natomiast Kobe okazało się lepsze od Uniwersytetu Fukuoka i JEF United, które Vissel pokonał 6:1.

Urawa Red Diamonds – Tokyo Verdy

Urawa - Verdy

Zdecydowanym faworytem tego spotkania jest ekipa z Saitamy, ale niejednokrotnie przekonaliśmy się już, że zawsze należy się spodziewać niespodziewanego. Emperor’s Cup to bowiem bardzo specyficzne rozgrywki, gdzie naprawdę trudno wyrokować przed spotkaniem kto zagra w następnej rundzie. Czy przejdzie faworyt, czy może drugoligowiec z Tokio sprawi niespodziankę? Przekonamy się już jutro. W poprzednich rundach Urawa pokonywała ekipę YSCC Yokohama i Matsumoto Yamagę, zaś Verdy odprawiali Kataller Toyame i Uniwersytet Kwansei Gakuin.

Montedio Yamagata – FC Tokyo

Bez tytułu

3 porażki w ostatnich 5. meczach to dorobek zarówno FC Tokyo, jak i Montedio Yamagaty. Można więc śmiało stwierdzić, że będzie to spotkania dwóch „kryzysowych” ekip. Z doświadczenia wiadomo jednak, że takie spotkania bywają najciekawsze. W poprzednich etapach Tokyo eliminowało Ryutsu Keizai Dragons i Albirex Niigate, podczas gdy Montedio okazywało się lepsze od FC Gifu i Kashiwy Reysol. Czeka nas więc dość zacięty pojedynek.

Yokohama F. Marinos – Vegalta Sendai

Marinos - Vegalta

Niech zmyli nikogo wynik ostatniego meczu ligowego pomiędzy oboma zespołami. Marinos – Vegalta to chyba najbardziej wyrównana para w tej rundzie Pucharu Cesarza. W drodze do 4. rundy „Marynarze” odprawiali FC Osake i Yokohame FC w gorących derbach miasta. Vegalta eliminowała Thespakusatsu Gunme oraz Omiye Ardija.

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM

Wyświetleń: 131

Autor tekstu: Kamil Gala

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze