Mistrzostwa Świata trwają nadal, niestety nie dla Koreańczyków, u których poprzedzanie zdania formułką „po mundialu” zaczęło już funkcjonować.
Kurz pobojowiska Koreańsko – Niemieckiego ledwo opadł a już mamy pierwsze newsy transferowe dotyczące kadrowiczów i nie tylko.

Kapitan zmienia pokład

20180629-ki-sung-yeung-signs

Ki Sung-Yueng kapitan reprezentacji Korei Południowej przeniósł się po 6 latach spędzonych w Swansea City do Newcastle City.
Jak widać Ki jest nie tylko świetnym defensywnym pomocnikiem, ale i znawcą ornitologi ponieważ zmienił zespół łabędzie na sroki.

W ostatnim spotkaniu z Niemcami Ki nie zagrał, już w meczu z Meksykiem całe 90 minut rozegrał na blokadzie, co spowodowało, że musiał być „zdejmowany z boiska” przez kolegów z zespołu. Nie ma aktualnie żadnych informacji co do stanu jego zdrowia, wnioskuję wiec, że były kolega Łukasza Fabiańskiego będzie gotów już na nadchodzący sezon.

Co warto wiedzieć o tym graczu ?
Mierzący 188 defensywny pomocnik urodził się w Gwangju ale pierwsze szlify piłkarskie zbierał w Australii w koledżu imienia Jana Pawła II w Queensland gdzie przyjął imię David Ki. Dzięki temu otrzymał za młodu nawet oferty z Queensland Roar.
W Korei Południowej zaczynał w FC Seoul jako środkowy obrońca, jednak jego umiejętności dalekiego podania, wizja gry oraz rozgrywanie zostały docenione przez Şenol Güneşa ówczesnego trener drużyny. Były selekcjoner Turcji – zdobywców 3 miejsca na świecie w 2002 roku stwierdził, że marnotrawstwem byłoby nie wykorzystać takiego talentu w środku pola.

W taki to sposób zrodził się nam jeden z największych talentów, jeżeli chodzi o połączenie umiejętności w destrukcji jak i kreowania gry w Azji.
W 2009 Ki wyjechał do Celticu Glasgow gdzie idealnie wpasował się do stylu gry na wyspach i dziś jest już uznaną marką. 281 występów i 28 goli dla Celticu, Swansea i Sunderlandu skusiło skutecznie Sroki. Co prawda jest to jeden z zawodników którego kibice patrzący tylko na statystyki nie pojmują dlaczego gra zawsze w pierwszej 11 „bo przecież nie zalicza goli czy asyst”.
Chodzi tutaj o jego umiejętność zarządzania drugą linią, rozgrywania, regulowania tempa gry…zresztą zobaczcie sami.

Ki to również przykład, aby nie oceniać książki po okładce, wyglądem przypomina grzecznego członka boys bandu, ale nie ma drugiego tak krewkiego zawodnika w kadrze Korei. Chłopak znany jest z tego, że nie odpuszcza, wdaje się w trash talking, przepychanki a i zdarzało mu się nawet kłócić z własnym selekcjonerem na Social Mediach.

Ostatnią istotną informacją dotyczącą Ki jest jego reprezentacyjna przyszłość.
Po niedawnej fali krytyki powiedział „rozważam zakończenie kariery reprezentacyjnej”.
Byłby to ogromny cios dla kadry,  która straciłaby lidera nie tylko na boisku (104 występy w kadrze), ale i mentalnego wodza w szatni.

Ofiara transferu Iniesty

SSI_20180628001354
Jung Woo-Young 33 krotny reprezentant Korei Południowej, popularny „rzeźnik z Kobe” właśnie został wysiudany z swojego ukochanego zespołu do Katarskiego Al Sadd za 5 milionów dolarów.
Przestawienie mierzącego 186 cm defensywnego pomocnika na środek obrony okazało się jednym z hitów jeżeli chodzi o tegoroczne decyzje trenerskie w J. League.
Vissel przegrało zaledwie 2 z 9 spotkań w których Jung grał na pozycji środkowego defensora.
Jung był w obecnym sezonie zdecydowanie najlepszym zawodnikiem Japńskiego klubu i jego jedyną grającą wizytówką na MŚ 2018 (był jeszcze GK Kim Seung Gyu ale nie poczuł murawy)
Skąd więc taka decyzja ?

Po transferze Andresa Iniesty w zespole z Kobe nagle wzrosła liczba zawodników z poza Japonii do 6.
Limit obcokrajowców w Japonii to 3+1. Czyli 3 zawodników z dowolnego kraju + jeden z kraju federacji Azjatyckiej. W klubie jest/było dwóch Brazylijczyków, jeden Niemiec, Hiszpan, oraz dwóch Koreańczyków. Gdy mamy więcej niż jednego gracza z kraju AFC – to jest on po prostu traktowany jak reszta zawodników zagranicznych.
Klub z Kobe więc jak to często bywa w Japonii na szybko wypchał Koreańczyka do Szejków, korzystając z tego, że jest to atrakcyjny towar marketingowo – pomocnik, który grał 90 minut w spotkaniu wyrzucającym Niemców z MŚ.
Jung z powodu jednego Katalończyka został wypchany z drużyny a trafił do drugiego – w Al Sadd będzie grał u boku Xaviego inne byłego zawodnika Barcelony.

Szkoda tylko że facet, który wykonuje wolne niczym Beckham odbiór piłki ma na poziomie Scotta Parkera po tym jak uczestniczył w MŚ w nagrodę dostaje…transfer do Kataru.
To jest kolejny dowód na to jak Koreańska piłka jest od lat dewastowana z powodu zasady 3+1.
Po udanych MŚ 2010 duet doskonałych obrońców Lee Jung Soo & Cho Yong-Hyung w kwiecie wieku zostali sprzedani przez swoje kluby do krajów arabskich mimo wcześniejszego zainteresowania przez zespoły z Europy.


Cholerne Wojsko
13-169

Cho Hyun-Woo bramkarz który był największym zwycięzcą MŚ 2018 mimo ataku agentów Europejskich klubów po każdym spotkaniu grupowym Korei, nie doczeka się transferu.
Ki czort? Zapytacie.

Cho przyznał się, że przed MŚ podpisał zgodę na wypożyczenie do wojskowego klubu Sangju Sangmu po zakończeniu obecnego sezonu. Słowem od stycznia 2019 będzie pełnił służbę wojskową która będzie trwała minimum przy litościwych decyzjach do stycznia 2020. Czy ktoś z nagabujących obecnie bramkarza Daegu FC agentów będzie jeszcze wtedy pamiętał o jego wyczyny na mundialu?

Wielki powrót mistrza

5b3350e819dab

Lee Keun-Ho 33 letni skrzydłowy, który zagrał już 84 spotkania i zdobył 19 goli dla Korei Południowej przeniósł się z Gangwon FC do klubu Ulsan Hyundai.
Lee grając w Ulsan Hyundai w latach 2012-2014 osiągał swoje największe sukcesy, a mówiąc krócej zdobył wszystko co można w klubowej piłce na kontynencie Azjatyckim.

Mianowicie Azjatycką Ligę Mistrzów w roku 2012 i tytuł MVP tych rozgrywek, nagrodę najlepszego piłkarza Azji 2012, oraz najlepszą jedenastkę K League roku.
Oczywiście gdy przyszło apogeum umiejętności Lee po roku 2012 to trafił do… wojskowego Sangju Sangmu. Na MŚ 2014 Lee grał jako wojskowy z drugiej ligi Koreańskiej
Co ciekawe, gdy pokonał bramkarza reprezentacji Rosji Akinfiejewa to dziennikarze mocno go zirytowali pytaniami nie o przebieg meczu, tylko o jego zarobki. Pobierając tylko dietę wojskowego kadeta około 150 dolarów na miesiąc był „najbiedniejszym” piłkarzem mistrzostw.
Dziś Lee który gdyby nie kontuzja w ostatnim ligowym spotkaniu przed przerwą na MŚ, z pewnością pojechałby do Rosji musi pocieszyć się powrotem po 6 latach do swojego ukochanego klubu z Ulsan.

Bramka z mistrzem daje więcej niż słowa mistrza.2018062704168_0
Środkowy obrońca Kim Young-Gwon jest w Azji uznaną marka.
Zdobył między innymi brąz z Koreą Południową na Olimpiadzie w 2012, wygrał Puchar Azji Wschodniej w 2015, dwa razy Azjatycką Ligę Mistrzów (2013, 2015) 6 x Ligę Chińską oraz był wybrany najlepszym piłkarzem Korei roku 2015.

Louis Felipe Scolari powiedział kiedyś, że gdyby prowadził jeszcze raz kadrę Brazylii na MŚ a Kim dysponował paszportem kraju kawy, to z pewnością wziąłby go na mundial.
Kim w Chińskim Guangzhou Evergrande gra już 7 lat i żaden klub z Europy mimo dobrej gry i  takich słów Scolariego nie odważył się wyłożyć pieniędzy na Koreańczyka.

Po golu przeciwko reprezentacji Niemiec oraz świetnej grze w obronie na swoim standardowym poziomie – agent Kima ma podobno zapchaną skrzynkę mailową od ofert.  Otrzymał propozycje od klubów z Francji, Grecji, Szkocji, Anglii i Rosji.
Oficjalne zainteresowania bez czajenia się przed konkurencją zgłosił francuski klub Stade Rannais.
Cieszę się z tego, że najlepszy obrońca ostatnich lat Korei Południowej trafił na listę życzeń Europejczyków, ciekawi mnie tylko czy przejdzie testy medyczne.
Kim w ostatnich 2 latach ominął z powodu kontuzji około 250 dni.
Zmarnowany talent w poszukiwaniu gry
article-2619406-1D8ABB4C00000578-970_634x419
Kolejny brązowy medalista z Londynu zmienia klub.
Yun Suk-Young lewy obrońca którego gra zawsze budziła wielki zachwyt i nadzieję, a później ogromne rozczarowanie i beznadzieję przechodzi do FC Seoul.
Yun po udanej Olimpiadzie trafił do angielskiego Q.P.R gdzie był nawet wybierany najlepszym zawodnikiem meczu. Dawał nadzieję na kolejną gwiazdę formatu Lee Young Pyo z PSV Eindhoven, jednak wszędzie, gdzie grał od 2013 roku po paru udanych występach Yun rozpływał się jak kamfora.

Nie wiadomo co jest przyczyną, czy konfliktowy charakter, to że nie potrafi się przyłożyć do treningów tak jak do meczów. Fakt faktem, że Yun swoją karierę już zaledwie w wieku 28 lat zmarnował.
Dzisiejszym transferem przypomniał nawet w Korei wielu osobom że w ogóle jeszcze piłkarsko żyje.
Zobaczymy wielki come back ? Czy znów 4-5 spotkań na wysokim poziomie a później rewia mody na trybunach?

Była Gwiazda Bundesligi bliska K League
85665164_01

Jak przeczytałem tak brzmiące nagłówki, pomyślałem o wielu fajnych grajkach, którzy mi imponowali latami w Bundeslidze. Ale Alexander Baumjohann ?
Wyobraźnia autorów takich nagłówków mnie rozbroiła, sądzę że nawet znawcy Bundesligi mieliby problemy z kojarzeniem tego człowieka.

Alexander Baumjohann jak podają źródła bliskiego jego samego, jest w trakcie rozmów z paroma nieujawnionymi klubami K League. Byłego zawodnika Bayernu Monachium czy Schalke 04 kusi wizja wypromowania się w kraju reprezentacji, która pokonała Mistrzów Świata. Uważa, że posłużyłoby mu to za trampolinę do „wielkiego powrotu” do poważnej piłki.
Na przyjazd do Korei Południowej byłego reprezentanta Niemieckiej młodzieżówki namawiał go kolega z Schalke 04 Brazylijczyk Edu, który zachwalał organizację klubów, piękne stadiony oraz kibiców.

Wszystko pięknie, tylko że mający podwójne obywatelstwo Brazylijskie i Niemieckie pomocnik od początku swojej kariery, czyli 2004 roku rozegrał zaledwie 161 spotkań, a w poprzednich dwóch latach ledwie 2. Obawiam się, że potencjalny transfer byłby tylko korzyścią dla zawodnika, który chce zarobić a się nie narobić.
Wybrał złą ligę, ponieważ po pierwszych 20 minutach kości byłej „gwiazdy Bundesligi” o tym się przekonają.

Auto tekstu: Adam Bloński
Adam_Blonski

Wyświetleń: 111

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze