Jang Hyun-soo, a więc przy braku powołania dla Masato Morishige, jedyny reprezentant FC Tokyo na mundialu w Rosji. A z racji, że dzisiaj rozpoczynamy zmagania w największym międzynarodowym turnieju na świecie, chcielibyśmy nieco przybliżyć jego sylwetkę.

Urodził się 28. września 1991. roku w Seulu. Przyszłość reprezentacji Korei Południowej, tak o nim latami mówiono. Zawodnik, który dzięki bogatej karierze młodzieżowej oraz młodemu wiekowi w jakim zaczął profesjonalnie grać w piłkę, regularnie piął się po szczebelkach hierarchii reprezentacji.
Dziś w wieku 26 lat jest zawodnikiem pierwszoplanowym, często przywdziewającym kapitańska opaskę.

Nasz bohater zaczął karierę wcześnie, będąc czołową postacią drużyn licealnych w Korei.
Już w 2009. roku, trafił do kadry U-18 z którą wywalczył uczestnictwo w mistrzostwach U-19 Azji.
Dobre występy w reprezentacji kraju dały mu przepustkę do Yonsei University.
Jest to najlepszy zespół w „Metropolitan Division A” U – League (Liga Uniwersytecka Korei składająca się z 72 drużyn podzielona na 6 dywizji).
Yonsei University produkuje praktycznie co roku młodzieżowych kadrowiczów. Adeptami tej uczelni byli między innymi brązowi medaliści olimpiady w Londynie: Baek Sung-Dong (Suwon FC), Par Jung Woo (Emirates Club), były zawodnik niemieckiego FSV Frankfurt JuTae Yun ,czy obecny kolega z kadry Kim Min-Woo  (Sangju Sangmu).

Kariera klubowa

W 2012. roku został zauważony przez FC Tokyo, które chciało mieć go u siebie. Jang uznał, że J.League to odpowiednia dla niego liga i podpisał kontrakt z „gazownikami”. Zawodnik, który został wszem i wobec przedstawiony, jako następca Konno czyli Kenichi Kaga, w połowie sezonu stracił miejsce w podstawowej 11 na rzecz Koreańczyka.
Jang zawstydził weterana sprowadzonego z Jubilo pokazując nadzwyczajny spokój w rozgrywaniu piłki, oraz umiejętność zarządzania całą obroną.

27. października 2012. roku zdobył pierwszą bramkę w swojej profesjonalnej karierze po asyście samego Naohiro Ishikawy, w wygranym 5:0 spotkaniu z Consadole Sapporo.

Ciekawostką jest fakt, iż w 2012. roku po rozegraniu zaledwie 6. spotkań dla Tokyo, Hyun-Soo trafił na testy do FC Liverpoolu, ale Anglicy nie zdecydowali się na zaproponowanie mu kontraktu.

Po całkiem dobrym debiutanckim sezonie, w 2013. roku na dobre wskoczył do pierwszego składu FC Tokyo i stworzył niezły duet z Masato Morishige. Nie przeszkodziła mu w tym nawet kontuzja pleców, której nabawił się na początku roku, bowiem po dojściu do pełnej sprawności od razu wskoczył do składu, gdzie pod jego nieobecność zastępował go wspomniany wcześniej Kenichi Kaga. Role się więc odwróciły i bardziej doświadczony zawodnik, został wygryziony ze składu przez młodego, perspektywicznego Koreańczyka.

Po dwóch sezonach spędzonych w stolicy kraju wschodzącego słońca, Jang zdecydował się na transfer do Chińskiego Guangzhou R&F za 2,25 mln €. W Chinach również był podstawowym zawodnikiem i po dobrym sezonie 2014, razem z zespołem, awansował do Azjatyckiej Ligi Mistrzów. Tam rozegrał pierwsze trzy spotkania grupowe, wypadając jednak z kolejnych, przez złamanie palca u nogi, które wykluczyło go z gry na około dwa miesiące. Po kontuzji oczywiście wrócił do składu i dokończył sezon z zespołem. Sezon 2016 również nie był zbyt udany dla największego rywala najlepszej Chińskiej drużyny, Guangzhou Evergrande. Słabe występy drużyny, w tym Janga poskutkowały brakiem awansu do ACL i utratą statusu w zespole przez Koreańczyka, który pozostały czas w klubie spędził przykuty do ławki rezerwowych. Ponowne zainteresowanie nim wyraziło jednak FC Tokyo i w lipcu 2017. roku, zdecydował się wrócić do swojego pierwszego profesjonalnego klubu w którym występuje do dzisiaj i w którym jak dotąd rozegrał 72. spotkania, strzelając w nich 6 bramek. Od 2018. roku pełni funkcję kapitana „gazowników”.

29d58ccde52948adace388b3958bd083

Kadra narodowa

W 2011. roku został powołany do kadry Korei U-20 (w której łącznie zagrał 21 razy) i wystąpił jako podstawowy zawodnik na Mistrzostwach Świata U-20, gdzie Koreańczycy doszli do 1/8 finału i odpadli po rzutach karnych z Hiszpanią. Tego samego roku został powołany do kadry U-22 z myślą o występie na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, do których wprowadził kadrę Koreańską, występując w 5. spotkaniach, głównie jako kapitan. Niestety jednak doznał kontuzji i musiał przegapić wyjazd do Wielkiej Brytanii w lecie 2012. roku.

W 2014. roku wygrał z Koreą pierwsze Igrzyska Azjatyckie od 28 lat, tym sam załatwiając sobie błogosławieństwo, jakim jest zwolnienie ze służby wojskowej.

Co nie udało się w 2012. roku, udało się 4. lata później. W 2016. roku Jang został powołany przez obecnego trenera kadry Korei Shin Tae-Younga i poleciał na Igrzyska do Rio, gdzie zagrał w pełnym wymiarze minut we wszystkich meczach Koreańczyków, którzy zaprezentowali się bardzo dobrze, remisując między innymi z Niemcami 3:3.

Debiut w seniorskiej kadrze zaliczył 18. czerwca 2013. roku w meczu eliminacji do Mistrzostw Świata z Iranem (0:1) i zagrał na pozycji defensywnego pomocnika. Dla pierwszej kadry Korei rozegrał 49. spotkań i strzelił 3. bramki. Grając w Guanzghou, Jang ustabilizował na tyle formę, iż na Puchar Azji 2015 został powołany już jako podstawowy środkowy obrońca. Korea z nim w składzie doszła aż do finału, jednak przegrała ostatecznie z Australią.

Nie zawsze jednak było w tej kadrze kolorowo. Po kilku popełnionych w ostatnim czasie błędach, które często kosztowały Koreańczyków stracone bramki, przeżywa on dość ciężki czas w reprezentacji, o czym świadczą chociażby liczne kompilacje z jego błędami, które pojawiły się na YouTubie.

Pomimo błędów i często niepewnych interwencji, Jang to nadal dobry obrońca, o czym doskonale wie selekcjoner Koreańczyków, który powołał go na mundial w Rosji, pokazując, że w niego wierzy, podobnie jak w każdym spotkaniu FC Tokyo, robi to Kenta Hasegawa.

Autorzy tekstu:

Adam Błoński                                                                                                                 @Adam_Blonski

Kamil Gala                                                                                                                             @GalsonHM

Wyświetleń: 152

Autor tekstu: Kamil Gala

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze