Jørn Andersen to były selekcjoner kadry Korei Północnej, z którą pożegnał się w marcu 2018 roku. Miał z nią doskonały jak na poziom drużyny bilans, 9 zwycięstw, 6 remisów, 5 porażek.

Problem w tym, że podpisanie przez niego kontraktu z drużyną klubową Korei Południowej, uznane jest w komunistycznym reżimie jak policzek najwyższej wagi.
Można spodziewać się zakazu wjazdu do Korei Północnej i wrzucenia na „czarną listę” przez władze Pjongjangu.
Przewidywania te są podyktowane tym, jak potraktowano parę lat temu gwiazdę kadry „Chollima” Jong Tae-Se. Napastnik, który ciągnął całą kadrę na swoich barkach i nawet zapewnił im pierwszy od 44 lat awans do MŚ w 2010 roku, został dożywotnio wyrzucony z kadry oraz zerwano z nim jakikolwiek kontakt z powodu klubowego transferu
W 2013 roku przeniósł się on, bowiem wtedy do „wroga” z Korei Południowej, zespołu Suwon Blue Wings.

Czy Jørn Andersen również będzie obiektem takich politycznych gierek?·Wiadomo, że aktualnie Korea łagodzi swój wizerunek, więc może będziemy świadkiem historycznego „odpuszczenia grzechów” za powyższy występek.

Ciekawostka:

Grając w Niemczech dla dla Eintrachtu Frankfurt stał się pierwszym zagranicznym królem strzelców Bundesligi. Był to rok 1990 i strzelił w nim 18 goli.
W całej karierze strzelił 119 goli w 454 występach.
Poprzednio trenował choćby Mainz (2008-09) Karlsruher SC czy Skode Xanthi.

Autor tekstu:
Adam Błoński
@Adam_Blonski

Wyświetleń: 38

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze