Parę dni temu tweetowałem na temat ostrych treningów Koreańczyków, na których to wielu z nich doznaje mniejszych lub większych urazów. Gołym okiem było widać, iż zawodnicy pod koniec takiej sesji oddychali rękawami.

Dzisiaj w Austriackim Innsbrucku Koreańczycy podejmowali Boliwię.
Mecz mimo przewagi Azjatów zakończył się wynikiem 0-0, Taeguk Warriors wrócili do ustawienia 4-4-2 (z dwoma DMC).

DfFT5ecV4AAQzAX
To, co najbardziej wzburzyło obserwatorów dzisiejszego meczu, to fakt, iż po ostatnim dawaniu do pieca piłkarzom, wyglądali oni tak jakby nie byli przygotowaniu na rozegranie pełnych 90 minut. Potocznie mówiąc są fizycznie zaorani.

Choć sami piłkarze oraz trener jednogłośnie mówią, że ostatnie treningi
a) miały takie być, aby przygotować ich na twardszą walkę na MŚ
b) Zmęczenie fizyczne, zmęczeniem, ale brak goli w dzisiejszym spotkaniu nie był jego rezultatem tylko testowania nowych rozwiązań w ofensywie i defensywie.
c) W meczu miała być testowana przede wszystkim gra defensywna, wzajemna asekuracja zawodników, przemieszczanie się formacji, oraz stałe fragmenty gry

Trener Shin Tae Young po spotkaniu stwierdził, że wszystko poszło zgodnie z planem(?).
Choć opinia publiczna w Korei osobiście mnie już mocno irytuje, ponieważ jak widać np. wielkolud, Kim Shin Wook od 2-3 miesięcy stracił dobrą prasę, i mimo że był najlepszym zawodnikiem w ofensywie drużyny to otrzymał same krytyczne uwagi.
Kiedy Kim nie tak dawno strzelił 7 goli w 6 spotkaniach na przełomie grudnia i lutego prasa się nad nim rozpływała
Dziś ta sama prasa przyzwyczajona już do szybkich napastników Son Hueng Mina
i Hwang Hee Chana widząc mierzącego 198 kolosa w pierwszej 11 krytykuje go za zwalnianie gry czy zabijanie dynamiki drużyny, nie zważając uwagi choćby na obiektywne statystyki (czy widoczne wideo) pokazujące Kima, jako jedynego zagrażającego dziś bramce Boliwijskiego bramkarza.
Paradoksalnie duet Lee Seung-Woo oraz Moo Seon-Min mimo niezliczonych strat oraz nieudanych rajdów w dzisiejszym spotkaniu, mogli liczyć na pochwały opinii publicznej „za usilne starania i nadanie grze polotu”
Standardowo w Koreańskiej kadrze robi się powoli plebiscyt nie najlepszych piłkarzy, a tych najpopularniejszych (czyt. modnych do kibicowania).
2018060721550373862_1528376103

W meczu ofensywa prócz giganta Kima nie wyglądała dobrze, co powodowało wiele wzajemnych pretensji Koreańskich piłkarzy.
Zresztą zobaczcie sami skrót meczu.

Postaram się naświetlić również sytuacje z tego meczu oraz ostatnich paru dni obozu przygotowawczego w postaci wywiadów.

Shin Tae-Yong w sprawie wystawienia Kim Shin Wook’a przeciwko Boliwii.
„Możecie to uznać za trick. Chciałem zobaczyć jak będzie wyglądał w kombinacji z Hwang Hee-Chan’em. Dzisiejszy skład był złożony z pewnych dodatkowych pomysłów które miałem w głowie od pewnego czasu. To tyle ile mogę wam powiedzieć na ten moment”

Na temat ciężkich treningów kondycyjnych które miały miejsca ostatnim czasy.
„Kiedy powołaliśmy 28 osobową kadrę, skupialiśmy się na skurczeniu jej do najlepszej 23. Teraz kiedy skład się wyklarował, chodzi nam o zresetowanie przygotowania fizycznego wszystkich zawodników.”

Kapitan Ki Sung-Yueng po meczu z Boliwią.
„Podczas kwalifikacji, złożyłem obietnicę naszym fanom że będziemy lepsi.
Czuje że okazałem się kłamcą, tak więc jest ciężko.
Mam zamiar rzucić wszystko na jedną szalę, jeśli sprawy pójdą źle na MŚ, to ja biorę za nie odpowiedzialność.”

Gwiazda kadry Son Heung-Min o swojej zagorzałej dyskusji z Hwang Hee-Chan’em w przerwie meczu.
„Hwang Na siłę próbował podawać na jeden kontakt. Mieliśmy z tego powodu problemy z chemią i płynnością gry. Powiedziałem mu żeby zachował zimną krew, i przetrzymywał piłkę zanim będzie podawał.”

Dziś podstawowy napastnik Kim Shin Wook:
Na ostatnich treningach skupialiśmy się na przygotowaniu kondycyjnym, i wczoraj tak naprawdę to był jedyny dzień w którym wykonywaliśmy „pracę techniczną” po przyjeździe do Austrii. Dzisiejszy mecz było po to abyśmy zgrali się defensywnie, i rozgryźli jak wzajemnie możemy pomagać sobie kiedy bronimy.

Trener Boliwii Cesar Farias:
Koreańska obrona była świetna w pojedynkach powietrznych. Nie mogłem znaleźć słabej strony w ich umiejętnościach obrony. Choć zdaje sobie sprawę że na mistrzostwach świata będą musieli grać jeszcze lepiej w obronie.

Kolejne spotkanie Koreańczyków odbędzie się 11 czerwca przeciwko naszym grupowym rywalom Senegalowi.

Autor tekstu: Adam Błoński

Wyświetleń: 25

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze