Bynajmniej nie chodzi tutaj o Tokyo Metropolitan Building, Toranomon Hills,  czy Shinjuku Center Building. Chodzi o wieżowce, które oglądamy na Ajinomoto Stadium, kiedy swoje spotkania rozgrywa FC Tokyo. Jest ich trzech (bo czwarty (pierwszy od lewej na poniższym zdjęciu Riku Hirosue traktowany jest, jako zawodnik rezerw) Akihiro Hayashi, Go Hatano i Takuo Ōkubo.

16790379_704929722965540_7901141156208050176_n

Najstarszy i najbardziej doświadczony, mierzący 195cm wzrostu Akihiro Hayashi, do Tokyo trafił w styczniu 2017, zamieniając barwy Sagan Tosu, na barwy miejscowych „gazowników”.

Hayashi 1.png

Urodził się w Higashiyamoto, małym miasteczko, znajdującym się w aglomeracji Tokyo w maju 1987 roku. Do 1999 roku grał tam w Young Soccer Team Higashiyamato.

W wieku 19 lat ukończył Kashiwa High School i został przyjęty do Ryutsu Keizai University, gdzie, grał jako zawodnik z pola. Doszedł jednak do wniosku, że chcąc przejść na zawodowstwo, będzie musiał zmienić pozycję. Jak kapitalna była to decyzja, niech świadczy fakt, iż grając na bramce zespołu uniwersyteckiego został powołany do młodzieżowej kadry Japonii, z którą, w 2007 roku, pojechał na mistrzostwa świata do lat 20. Zagrał w dwóch pierwszych meczach fazy grupowej i spotkaniu 1/16 finału z Czechami, z którymi Japończycy przegrali po rzutach karnych i pożegnali się z turniejem. Mecz tak sympatyczny, że poza serią rzutów karnych byliśmy świadkami aż trzech jedenastek w regulaminowym czasie gry, z których padły 3 bramki (dwie dla Czechów). Warto dodać iż Hayashi obronił jeden strzał podczas serii jedenastek.

W 2008 roku, przebywał na testach w takich klubach jak Kashima Antlers, czy Sanfrecce Hiroshima, lecz żaden z nich nie zdecydował się skorzystać z usług młodzieżowego reprezentanta Japonii. W 2009 roku, wziął udział Uniwersjadzie w Belgradzie na której zdobył brązowy medal. Z Belgradu nie wrócił, lecz zdecydował się pozostać w Europie, gdyż otrzymał zaproszenie na treningi od kilku klubów.

Najpierw trafił do rumuńskiej Astry Ploeszti (obecnie, Astra Giurgiu), której ofertę nawet przyjął, ale… kontrakt od Rumunów nigdy do Hayashiego nie dotarł. We wrześniu tego samego roku podpisał kontrakt z angielskim Plymouth Argyle, ale wystąpiły komplikacje w związku wizą i kontrakt został rozwiązany. Japończyk szukał sobie klubu, aż w końcu zgłosił się do… Zagłębia Lubin, prowadzonego przez Franciszka Smudę.

Hayashi 2

Aki z czasów treningów w Zagłębiu. Troszkę się zmienił, prawda? 😉

Miedziowcy przyjęli Akiego do siebie, jednak z perspektywy czasu wiemy, że Polskie kluby nie do końca umiały się poznać na trenujących u nich zawodnikach. Tak też było w przypadku Hayashiego. Władze Zagłębia nie zdecydowały się podpisać kontraktu z zawodnikiem i ten w 2010 roku trafił do Belgijskiego Sportingu Charleroi. Niestety ciągle nawracająca kontuzja nadgarstka pokrzyżowała jego karierę w Jupiler Pro League i wrócił on do Japonii. W styczniu 2012 trenował z Visselem Kobe, a w lutym tego samego roku wypróbować go postanowiło Shimizu S-Pulse, gdzie trenerem bramkarzy był Hafner Dido, z którym pracował za czasów gry na uniwersytecie. Spodobał się klubowi z Shizuoki i podpisał z nimi kontrakt. Już 10 marca wystąpił w swoim pierwszym meczu dla Shimizu, w którym podejmowała ich Nagoya Grampus. Ekipa Hayashiego przegrała 1:0.

Sezon 2013 zaczął jako podstawowy bramkarz, jednak po porażce z Tokyo, która sprawiła, iż była to trzecia porażka w czterech meczach, wrócił na ławkę rezerwowych. W barwach Shimizu rozegrał 43 spotkania, ale musiał pożegnać się z klubem, ponieważ kolejna fala kontuzji uniemożliwiła mu dalsze występy w Shizuoce i został wytransferowany do Saganu Tosu.

Przed sezonem 2014, parę treningów odbył za granicą, w tym ponownie w Polsce, a konkretnie w Śląsku Wrocław.

z15295267IE,Akihiro-Hayashi

Epizod w Sagan Tosu może zaliczyć do całkiem udanych. Omijały go kontuzje i zaliczył w ich barwach 129 spotkań, a w 2014 roku został nawet uznany MVP zespołu.

W 2017 roku zawodnik przeniósł się do FC Tokyo, w którym jest podstawowym zawodnikiem i jak dotąd rozegrał 52 spotkania.

GettyImages-662730254

Jak kluczowym był dla nas zawodnikiem w swoim pierwszym sezonie tutaj, najlepiej zobrazuje filmik z jego interwencjami:
https://youtu.be/PVHHmXrzuXM 

Komentarz Błońskiego Adama:
„Miałem przyjemność obserwować rozwój Hayashiego od młodzieżówki po doświadczonego bramkarza będącego w kręgu zainteresowania dorosłej kadry.
Na początku jego kariery był dla mnie symbolem siły piłki Uniwersyteckiej, jak inaczej nazwać fakt że z nim między słupkami Japonia wyszła z grupy na MŚ U20 2007.
Za punkt honoru postawił sobie szlifowanie swojego talentu w Europie, choć się od niej odbił to można powiedzieć że jest produktem piłki Uniwersyteckiej i Europejskiej, ponieważ z początku całkowicie ominął J.League.
Gdy przyszedł do swojego pierwszego Japońskiego klubu Shimizu S-Pulse byłem (zresztą jak cała piłkarska Japonia) nim zauroczony. Chłopak o anielskim charakterze, na boisku zmieniał się w bestię, dyrygował, pokrzykiwał na kolegów, a w czasie stałych fragmentów gry nie bał się stratować rywali w zestawie z pobratymcami.
Owszem chcieć to nie zawsze umieć, i Hayashi często zaliczał wpadki z bramkarskimi klopsami. Jednak tak jak w przypadku innych pechowców np. Marc-Andre ter Stegena czy „naszego” Jerzego Dudka, wtopy nie mogły przysłonić faktu iż na przełomie lat stał się jednym z najlepszych bramkarzy w historii S-Pulse, a dziś J.League.
Żal jedynie patrzeć iż ten sympatyczny chłopak od 2012 roku był już multum razy powoływany do kadry Nipponu, a mimo upływu 5 lat nie zadebiutował w kadrze.
Trzymam kciuki za byłego „skrzydłogłowego”, sadzę że to co najlepsze w jego wykonaniu dopiero przed nami.”

Kolejny z dzisiejszych bohaterów to Takuo Okubo. 28 latek, urodzony w Kōtō, czyli specjalnym okręgu Tokio, mierzący 190cm wzrostu, może nie gra za wiele, ale wciąż jest świetnym bramkarzem, który kiedy tylko gra, to nie zawodzi.

AI2I6590.jpg

Grać w piłkę zaczął, za namową swojego brata, który zmienił jego pozycję na obecną, w 4 klasie szkoły podstawowej. Chodził do szkoły Teikyo High School, po której ukończeniu, w 2008 roku, dostał całkiem sporo ofert od różnych klubów. Ostatecznie zdecydował się na Yokohamę FC, w której spędził 3 lata i gdzie rozegrał zaledwie 39 spotkań, gdyż był głównie rezerwowym. Z tego powodu w 2011 roku przeniósł się do JEF United Chiba, gdzie w dalszym ciągu pełnił rolę zmiennika, tym razem Masahiro Okamoto. W klubie, w którym rozegrał… 3 spotkania, pozostał do 2014 i przyjął ofertę V-Varen Nagasaki. Tam w końcu był podstawowym zawodnikiem, który rozegrał 101 meczów.
Na przełomie sezonów 2014-2016 był uznawany jednym z najlepszych bramkarzy w J2.
Trzy lata po dołączeniu do Nagasaki już jako uznana firma, odszedł do FC Tokyo, gdzie ligowy debiut zaliczył 13 sierpnia 2017 roku, w spotkaniu z Visselem Kobe.
Gdzie od razu zaliczył obronę kolejki widoczną w filmiku poniżej

W stolicy wrócił do czasów, kiedy był jedynie rezerwowym. Od stycznia 2017 rozegrał zaledwie 13 spotkań, głównie w pucharze ligi.

Na koniec, czas na najmłodszego z trójki bramkarzy pierwszego zespołu. Go Hatano, bo o nim mowa, to zaledwie (jeszcze) 19 latek. Urodzony w Musashimurayamie, w aglomeracji Tokio zawodnik, może jest najmłodszy z naszych golkiperów, ale jest za to najwyższy, bo mierzy aż 197cm.
Hatano 1
Od najmłodszych lat, jego idolem był Yōichi Doi. 44 letni już były bramkarz, obecnie jest na piłkarskiej emeryturze, ale wcześniej reprezentował barwy m.in. FC Tokyo, gdzie spędził 8 lat.

Doi

Młody Hatano, występował w szkółce Tokyo U-15 w Musashino. Z pójściem do szkoły średniej, awansował do zespołu Tokyo U-18, a w 2016 wystąpił na „JAPAN Club Youth (U-18) Football Championship”. W 2017 roku awansował do pierwszego zespołu FC Tokyo, a 12 marca zagrał swój pierwszy mecz w J3. 25 kwietnia tego samego roku zadebiutował w pierwszym zespole, w spotkaniu Levain CUP z Jubilo Iwatą, w którym musiał zastąpić Okubo, który dostał czerwoną kartkę w 18 minucie spotkania. Jak dotąd, był to jego jedyny występ w dorosłym zespole FC Tokyo, a w zespole rezerw gra na zmianę z Riku Hirosue.

u23_aji_GOTO_R-640x430

Komentarz Błońskiego Adama:
W 2017 roku dla stacji Eurosportu opisywałem tego interesującego bramkarza, poniżej tekst o tym rosłym młodzieńcu.

12. GK. Go Hatano
197 87kg 1998 05 25 

Obecny klub: FC Tokyo
Hatano 2
„Kapitan młodzieżówki FC Tokyo która w 2016 zdobyła wszystko co można było w kategorii U-18 w Japonii. Zdobyli zarówno J.League Youth Championshio 2016 oraz Japan Youth Soccer Championshi 2016 – U18 (turniej gdzie drużyny młodzieżowe j.league rywalizują również z zespołami Hig School z całego kraju)

Hatano to również kwintesencja multipozycyjności systemu szkolenia w Japonii ponieważ chłopak do końca 2013 roku kiedy to jeszcze grał w drużynie U-15 FC Tokyo grał jako napastnik.
Dopiero od roku 2014 kiedy to przeszedł do drużyny U-18 Hatano trener tamtejszych bramkarzy Yoichi Doi (oraz idol Hatano z dzieciństwa) stwierdził że nie można zmarnować takich warunków fizycznych na nieudolną grę w polu 
karnym.
Hatano szybko się przestawił i gra na tyle dobrze między słupkami młodzieżówki FC Tokyo że walnie przyczynił się do wcześniej wymienionych triumfów.

Niestety w kadrze Nipponu trenerzy mają na uwadze że zawodnik dopiero 3 lata gra na swojej pozycji, i na razie potężnie zbudowany bramkarz przegrywa rywalizację z studentem Ryosuke Kojimą z Wased Univeristy.”

Wszyscy trzej zawodnicy gwarantują niesamowitą jakość i spokój w swoim polu karnym. Dzięki swoim imponującym warunkom fizycznym i umiejętnościom, udowadniają,
że wbrew powszechnie panującej w naszym kraju opinii, Polska nie jest jedynym narodem produkującym dobrych bramkarzy, a golkiperów ze wzrostem 190cm+ jest
w J.League całkiem sporo.

16464164_1071934329585346_528011266346713088_n

Auto tekstu: Kamil Gala
@TokyoGalson

Plus komentarze: Adam Błoński
@Adam_Blonski