Cayman
Ojciec Japończyk, matka Amerykanka, a on sam urodzony w Nowym Jorku. Cayman Togashi, bo o tym bohaterze mowa, to doskonały przykład dla „świetnie” zorientowanych polskich dziennikarzy, którzy twierdzą iż w J.League na próżno szukać zawodnika mówiącego po angielsku.

Imię „Cayman”, wielu może kojarzyć z popularnym modelem Porsche. Nie chodzi tylko o nazwę, lecz również o podobieństwa. Oba przypadki bowiem, charakteryzują się dobrym wyglądem i całkiem niezłą rozwijaną prędkością.

Jest też nazywany „krokodylem”, gdyż „Kajman” to nazwa pewnego sympatycznego jegomościa z rodziny aligatorów.
Cayman 2

Jednak pochodzenie imienia, naszego numeru 17, może być zupełnie inne. Otóż rodzice Caymana, na swój miesiąc miodowy wybrali się…  na Kajmany (z ang. Cayman Islands). Możliwe jest więc, że Państwo Togashi, idąc za wzorem, wielu hollywoodzkich gwiazd, nadali mu imię od miejsca poczęcia. O to jednak wypadałoby zapytać samego zainteresowanego

Caymany

Trzeba przyznać, że to dość urodziwe miejsce na miesiąc miodowy.

W lidze, w barwach Marinos, zadebiutował 19 września 2015 roku, w spotkaniu z FC Tokyo.  W 73 minucie zastąpił na placu gry, Sho Ito, a chwilę później po asyście samego Shunsuke Nakamury, zdobył zwycięską bramkę dla „marynarzy”. Całkiem niezły sposób na przedstawienie się publice w Jokohamie.

W 2016 stał się oficjalnym członkiem pierwszego zespoły Yokohamy FM, a 12 marca 2016, po raz pierwszy wybiegł w podstawowym składzie. Było to spotkanie z Albirexem Niigata. Strzelił bramkę na 1:0, a „marynarze” wygrali 2:1.

W kadrze Japonii do lat 23 rozegrał 5 spotkań. Wszystkie w 2016 roku. W spotkaniu z Gwineą zdobył nawet bramkę, ale ostatecznie nie pojechał na Igrzyska Olimpijskie w Rio.

Cayman 5

W 2016 roku awansował, jak już wspomniałem, do pierwszego zespołu Marinos, ale nie mógł liczyć na zbyt wiele minut. Często strzelał, zawsze coś wnosił po wejściu na boisko, ale był głównie rezerwowym, który zazwyczaj pojawiał się w drugiej części spotkania. Zdecydował się więc na odejście w poszukiwaniu minut i w lutym 2018, został wypożyczony do FC Tokyo

cayman 6

W stolicy, razem z Diego Oliveirą, również pozyskanym przed sezonem, miał stanowić
o sile ataku.  Nie wszystko jednak poszło po jego myśli. W lidze zaczął od początku zaledwie dwa spotkania. Z Shonan i Cerezo Osaką, gdzie został zmieniony już w przerwie.
W lidze jest piłkarzem rezerwowym, jednak mimo wszystko bardzo często łapie minuty, bo zaledwie w trzech spotkaniach, nie pojawił się na boisku. Niewielki czas gry, na jaki może liczyć Japończyk z Amerykańskim paszportem, spowodował, że rozegrał nawet jedno spotkanie w J3.League (3 lidze japońskiej) w barwach Tokyo u-23, przeciwko Katallerowi Toyama.
W pucharze, historia jest nieco inna. Zawsze wychodzi w podstawowym składzie. Zdobył nawet 2 bramki, przeciwko Niigacie i przeciwko swojemu byłemu/obecnemu pracodawcy, czyli Yokohamie.

Cayman 7

Nie może dziwić jego pozycja w meczach ligowych. Kensuke Nagai i Diego Oliveira są w wyśmienitej formie i prowadzą Tokyo od wygranej do wygranej, prezentując bardzo wysoki poziom. Oczywiście nie można mu odmówić zaangażowania i ambicji, którymi zjednuje sobie fanów w Tokio i które gwarantuje w każdym swoim występie, jednak konkurencja jest dość spora, a przecież na ławce zasiada jeszcze zasłużony Ryoichi Maeda.

O tym jak trudny jest to dla niego czas, świadczy fakt, iż najgłośniej podczas, jak dotąd, krótkiego pobytu w stolicy, o Caymanie  zrobiło się, nie z powodu jego występów, czy bramek, lecz z powodu stłuczki, jaką spowodował w kwietniu tego roku.
Togashi podczas skrętu w lewo, wymusił pierwszeństwo i delikatnie uszkodził bok, oraz lusterko przejeżdżającego pojazdu. Sprawa została oczywiście nagłośniona, ale bardzo szybko, bo tego samego dnia, do zdarzenia odniósł się sam Japończyk i klub. Wystosowano oficjalne oświadczenie, w którym Cayman przeprasza za kłopot i problem jaki spowodował oraz zobowiązał się do zachowania większej ostrożności następnym razem.  Miejmy nadzieję, że znów usłyszy o nim cała piłkarska Japonia, ale tym razem niech powodem będzie jego postawa na boisku.

Autor tekstu: Kamil Gala
@TokyoGalson 

Wyświetleń: 53

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze