Jeszcze kilka dni temu cała Korea Południowa żyła przede wszystkim sportową porażką reprezentacji i atmosferą po odpadnięciu z mistrzostw świata. Teraz uwaga opinii publicznej coraz mocniej przenosi się poza boisko.

Jak poinformowała południowokoreańska telewizja KBS, organizacja obywatelska złożyła do Komendy Głównej Policji w Seulu kolejne zawiadomienie przeciwko byłemu selekcjonerowi reprezentacji Korei Południowej, Hong Myung-bo. Oprócz niego w sprawie ponownie pojawiają się także prezes Koreańskiego Związku Piłki Nożnej, Chung Mong-gyu, oraz były dyrektor techniczny Lee Im-saeng.

Według przedstawicieli organizacji proces zatrudnienia Hong Myung-bo w 2024 roku miał odbyć się z naruszeniem obowiązujących procedur. Ich zdaniem kierownictwo federacji zignorowało wewnętrzne regulaminy oraz sprzeciw części działaczy, doprowadzając do wyboru szkoleniowca mimo pojawiających się zastrzeżeń.

Nie jest to zresztą nowa sprawa. Już dwa lata temu ta sama organizacja złożyła zawiadomienie dotyczące Chung Mong-gyu i Lee Im-saenga, zarzucając im między innymi nadużycie uprawnień oraz działanie na szkodę organizacji. Wówczas Hong Myung-bo nie był objęty postępowaniem. Teraz organizacja twierdzi jednak, że również aktywnie uczestniczył w całym procesie, dlatego zdecydowano się rozszerzyć zawiadomienie także o jego osobę.

Podczas konferencji prasowej padły również bardzo ostre słowa pod adresem byłego selekcjonera. Przedstawiciele organizacji zarzucili mu, że nie posiadał odpowiednio przygotowanej taktyki ani strategii prowadzenia reprezentacji, a wobec zawodników miał stosować presję i metody wywołujące cierpienie psychiczne. Ich zdaniem sposób prowadzenia drużyny doprowadził także do upokorzenia całego narodu po nieudanym występie na mundialu.

Najważniejszą zmianą jest jednak to, że po ponad dwóch latach krytyki dotyczącej opieszałości śledztwa sprawę przejęła bezpośrednio Komenda Główna Policji w Seulu. Dotychczas dochodzenie prowadził komisariat policji w dzielnicy Jongno, który przesłuchał już głównych podejrzanych, jednak przez ponad dwa lata nie zakończył postępowania.

Teraz śledztwem zajmie się wyspecjalizowany wydział do walki z przestępczością finansową. Śledczy mają ponownie przeanalizować cały materiał dowodowy i odpowiedzieć na dwa kluczowe pytania: czy podczas wyboru selekcjonera rzeczywiście doszło do złamania wewnętrznych regulaminów Koreańskiego Związku Piłki Nożnej oraz czy osoby odpowiedzialne za ten proces świadomie wykorzystały swoją pozycję i wpływy, aby przeforsować kandydaturę Hong Myung-bo.

Koreańskie media podkreślają, że niewykluczone są kolejne przesłuchania najważniejszych osób związanych ze sprawą, w tym samego Hong Myung-bo oraz prezesa Chung Mong-gyu.

Jeszcze niedawno dyskusja wokół reprezentacji koncentrowała się przede wszystkim na tym, co wydarzyło się na boisku. Dziś coraz więcej pytań dotyczy tego, co działo się za zamkniętymi drzwiami gabinetów Koreańskiego Związku Piłki Nożnej i czy proces wyboru selekcjonera przebiegał zgodnie z obowiązującymi zasadami.

Na obecnym etapie są to jednak zarzuty przedstawione przez organizację obywatelską. O ewentualnej odpowiedzialności osób objętych zawiadomieniem zdecydują dopiero wyniki prowadzonego śledztwa.

Wyświetleń: 14

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej