W piątek 31 października kluby z Azji Centralnej zagrały spotkania ostatniej, trzeciej kolejki AFC Challenge League. Z jakim skutkiem? Przeczytacie poniżej.

Grupa A (Thimphu, Bhutan)

Altyn Asyr Aszchabad – Al-Shabab Seeb 1:3 (Babadżanow 29 – Markneh 45, Al-Rushadi 53, 90+2)

Jak mieć awans pod kontrolą i zrobić w gacie kilka metrów przed kiblem? Oto pokazuje Altyn Asyr. „Sygnaliści” wyszli na prowadzenie po centrze Chodżowowa z prawego rogu i główce Babadżanowa. Omański zespół wyrównał jeszcze przed przerwą. Al-Khasibi podał ze środka do Markneha a ten uderzył po ziemi pod bramkarzem. Na początku drugiej połowy po zagraniu Al-Riyamiego Al-Rushadiemu wyszedł strzał życia z dystansu. Berdijew nie miał nic do powiedzenia. Altyn Asyrowi udało się wyrównać ale gdy piłka wpadła do siatki to sędzia dopatrzył się faulu Myratberdyjewa. Niestety, zamiast wyrównania w doliczonym czasie Al-Shabab zadał cios nokautujący. Markneh wszedł z prawej strony w pole karne odważnie między rywali, podał krótko do środka a Al-Rushadi pewnie uderzył do siatki. Tak oto w strugach ulewnego deszczu zostały utopione nadzieje turkmeńskiej ekipy na wygranie grupy. Musieli zatem czekać aż do rozstrzygnięć w grupie B… Sędziował Firdaws Norsafarow z Uzbekistanu. Widzów: 93

Paro FC – Abdysz-Ata Kant 3:3 (Asante 33, Ichimura 45, 90+5 – Biłyj 5, Taałajbek uulu 17, Abdużaparow 84)

Ech. Wydawało się, że „Piwowarzy” pożegnają się zwycięstwem z azjatyckimi pucharami. I początek meczu na to wskazywał. Prowadzenie dała im dość ładna i składna zespołowa akcja. Żeniszbekow dośrodkował po ziemi z prawej strony do Riquelme, Brazylijczyk wycofał piłkę przed pole karne, Atabajew podał do Manjiego, Nigeryjczyk do Biłego a Ukrainiec zaskoczył Baltusa strzałem z dystansu. Niecały kwadrans później Atabajew podał krótko z prawego rogu do Biłego, którego dośrodkowanie głową wykończył Taałajbek uulu. Dwubramkowa przewaga nieco rozluźniła mistrzów Kirgistanu. W 33. minucie Ichimura podał do Asante a Ghańczyk celnie przymierzył zza pola karnego. A jeszcze przed przerwą gospodarze doprowadzili do wyrównania. Po dośrodkowaniu Wangdiego z prawego skrzydła piłkę przed siebie „wypluł” Amirow a Ichimura był na swoim miejscu i dobił ją do sieci. W ostatnim kwadransie udało się odzyskać prowadzenie. Żeniszbekow wszedł efektownie w pole karne i strzelił w słupek a piłkę nie bez problemów w prostej sytuacji dobił z metra Abdużaparow. I kiedy wydawało się, że uda się wygrać mecz o honor, poszła akcja z prawej strony, w której Amirow wprawdzie zatrzymał Taygora ale dobitka świetnie dysponowanego Japończyka Ishimury znalazła się w bramce. Tak oto cenne punkty do rankingu AFC również zostały utopione w ulewie. Widzów: 395

Tabela końcowa:

Grupa C (Biszkek, Kirgistan)

Regar-TadAZ Tursunzoda – Safa SC Bejrut 1:2 (Pandżijew 9 – Shwayekh 40, Camara 50)

I tu też, choć zaczęło się obiecująco, nie udało się wygrać meczu o honor. Mało tego, „Aluminiowcy” przegrali spotkanie z ekipą z Libanu, z którą bez powodzenia rywalizowali również w grupie Pucharu AFC 2013 (remis i porażka). Mabatszojew poszedł z lewej strony w pole karne, jego strzał obronił Saleh ale dobitka Pandżijewa okazała się skuteczna. W odpowiedzi ładnego gola z dużego dystansu z rzutu wolnego zdobył Shwayekh. Początek drugiej połowy był znakomity dla Safy. Po centrze Al-Hayeka z lewego skrzydła celnie główkował Camara. I cóż, wyniku już się zmienić nie udało i zespół Aliszera Tuchtajewa wraca do domu od sąsiada z jednym oczkiem, na tymże sąsiedzie wywalczonym. Widzów: 205

Al-Arabi Kuwejt – Muras United Dżalalabad 1:1 (Iwuala 21 – Gomez 55)

No wreszcie. Po porażce Altyn Asyru i słabnących jego szansach na wyjście z grupy z drugiego miejsca ostatnią nadzieją Azji Centralnej był zeszłoroczny zdobywca Pucharu Kirgistanu czyli debiutujący w azjatyckich pucharach Muras United. Jemu tak jak Altyn Asyrowi wystarczył remis, by wygrać grupę. Lecz co nie dziwi, to kuwejcki półfinalista poprzedniej edycji AFC Challenge League zaatakował jako pierwszy (w końcu musiał wygrać). I dopiął swego w 21. minucie, gdy Iwuala po podaniu Qunbara oddał z dystansu kozłujący strzał. Tak od około 30. minuty inicjatywę przejął Muras United, którego porażka definitywnie eliminowała z gry. I po dość ładnej akcji udało się wyrównać w pierwszym kwadransie drugiej połowy. Honczar podał do Jaskowicza, Białorusin do Kydyrszajewa, który zagrał do Żaparowa. Ten podał do Toktonalijewa, który prostopadle zagrał do wchodzącego w pole karne z lewej strony Charbela Gomeza a Benińczyk wykorzystał sytuację sam na sam z Abdulghafoorem. Do końca spotkania gospodarze grupy nie pozwolili kuwejckiej ekipie na wiele i dowieźli „zwycięski” remis do końca. Jest to duży sukces Serhija Puczkowa i jego piłkarzy. Widzów: 12757

Tabela końcowa:

Altyn Asyr po rozegraniu swojego przegranego meczu musiał czekać na rozstrzygnięcia w grupie B. I liczyć na to, że Al-Seeb zremisuje z Al-Ansarem lub ewentualnie że nie mająca szans na nic Bashundara Kings urwie choć punkt Al-Kuwaitowi. Żaden z warunków nie został spełniony – Al-Ansar wygrał 2:1 (0:1) zaś Al-Kuwait zwyciężył 2:0 (2:0). Zatem „Sygnaliści”, którym zabrakło dwóch strzelonych goli więcej, mimo iż zdobyli więcej punktów niż awansujący Muras United, nie zdołali wejść do fazy pucharowej.

Oto tabela grupy B:

A tak wygląda klasyfikacja drużyn z drugich miejsc w grupach „zachodnich”:

Po stronie wschodniej mieliśmy dwie grupy. Takie były ich końcowe rozstrzygnięcia:

A tak prezentuje się faza pucharowa:

Ta kolejka okazała się najsłabsza dla drużyn z Azji Centralnej. Nie wygrały one żadnego spotkania, dwukrotnie zremisowały i dwukrotnie przegrały (bramki 6:9).
Muras United pierwszy mecz z rywalem z Libanu zagra 4 marca, rewanż tydzień później. Zatem pucharowe emocje czekają kibiców piłki środkowoazjatyckiej minimum do przedwiośnia.

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Wyświetleń: 245

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej