We wtorek 28 października grupy z Azji Zachodniej grały swoje mecze w ramach 2. kolejki azjatyckiego odpowiednika Ligi Konferencji. Wśród nich były drużyny z Azji Centralnej. Jak się spisały, o tym przeczytacie poniżej.
Grupa A (Thimphu, Bhutan)
Abdysz-Ata Kant – Al-Shabab Seeb 1:2 (Biłyj 9 – Al-Saadi 44, Al-Ghafri 84)
Zaczęło się obiecująco. Po zagraniu Kozłowa (chyba) z prawej strony po ziemi do środka Atabajew podał krótko do Biłego a Ukrainiec bez zastanowienia uderzył fałszem z dystansu po ziemi. Potem akcje szły z obu stron. W 39. minucie bliski wyrównania z rzutu wolnego był Al-Malki ale trafił w poprzeczkę. Za to jeszcze przed przerwą zdobywcy Pucharu Sułtana Omanu zdołali wyrównać i tu też potrzebny był im do tego stały fragment gry. Bitą dość mocno przez Al-Mamariego piłkę z rzutu wolnego odbił przed siebie Czomojew lecz dopadł do niej Al-Saadi i dobił do sieci. W drugiej połowie również ataki szły z obu stron lecz w ostatnim kwadransie Czomojew jeszcze bardziej się nie popisał, wychodząc daleko z bramki w celu przecięcia podania Al-Rushadiego do Al-Ghafriego. Golkiper nie przejął piłki i w dodatku zderzył się z kolegą z obrony (Sanneh), dzięki czemu Al-Ghafri mógł ją kopnąć do pustej bramki. Porażka oznacza, że „Piwowarzy” nie mają już szans na wyjście z grupy a mecz z Paro będzie jedynie o honor i punkty do rankingu AFC. Widzów: 125
Paro FC – Altyn Asyr Aszchabad 1:3 (Ichimura 15 – Myratberdyjew 9, 37, Rowszenmyradow 73)
Mądra gra, szczególnie w obronie, dała „Sygnalistom” drugie zwycięstwo w fazie grupowej. Zaczęło się dobrze. Annamyradow efektownie wszedł z lewej strony w pole karne i został powstrzymany ale piłka dotarła do Myratberdyjewa, który celnie uderzył bez zawahania. Odpowiedź nadeszła jeszcze w pierwszym kwadransie. Sagna zagrał w prawo, Fakunle dośrodkował z prawego skrzydła a Ichimura klatką piersiową wbił piłkę do sieci. W 37. minucie Altyn Asyr znów prowadził. Annamyradow dokonał długiego przerzutu na lewo, Myratberdyjew wszedł efektownie z lewej flanki w pole karne, zszedł do środka i strzelił po ziemi. Bhutańscy gospodarze postanowili znów szukać wyrównania ale zabrakło im skuteczności. Za to w drugiej połowie Rowszenmyradowowi nieco przypadkiem wyszedł strzał życia. Turkmen chciał wybić piłkę do przodu a udała mu się piękna bramka z 35 metrów. Faza pucharowa jest już bardzo blisko. Widzów: 2038
Tabela:

Ostatnia kolejka (31 października):
Altyn Asyr – Al-Shabab
Paro – Abdysz-Ata
Grupa C (Biszkek, Kirgistan)
Al-Arabi Kuwejt – Regar-TadAZ Tursunzoda 2:1 (Nasari 39, Majed 70 – Mabatszojew 33)
Tu też udało się dobrze zacząć lecz problem był z efektem finalnym. Prowadzenie „Aluminiowcom” dała kontra. Atsam zagrał do Mabatszojewa, ten do Kodirowa, który odwdzięczył mu się prostopadłym zagraniem. Mabatszojew wszedł z prawej strony w pole karne i wykorzystał sytuację sam na sam z Abdulgafoorem. Odpowiedź nadeszła po kilku minutach akcją lewą stroną. Nasari podał do Johna, Nigeryjczyk poszedł bardziej na lewo, nisko dośrodkował, Qunbar z Feumbą na plecach zdołał trącić piłkę a Nasari zmieścił ją od razu w siatce. Po przerwie kuwejcki klub przejął inicjatywę i przełożył ją na gola. Strzał Iwuale został wprawdzie zablokowany ale piłkę opanował Porusaniei, chcąc ładnie uderzyć nie trafił w nią ale za to celny strzał zdołał oddać Majed i piłka znalazła się w bramce. Zdobywcy Pucharu Tadżykistanu już nie mają szans na wyjście z grupy. Lecz trzeba przyznać, że sami też nie porywali swoją grą. Sędziował Achrol Riskullajew. Widzów: 244
Muras United Dżalalabad – Safa SC Bejrut 2:0 (Junusow 17, Toktonalijew 90+6)
Oto jak pucharowy debiutant może uszczęśliwić miejscową publiczność. Junusow podał do Honczara, Ukrainiec dośrodkował z prawej strony, Ałygułow walczył w powietrzu z Sawayą a piłka dotarła na lewo, Bacuła zacentrował z lewej flanki a Junusow główkował z bliska, będąc w powietrzu sprytniejszym niż Al-Hayek. Libański klub szukał szans w długich piłkach i dośrodkowaniach ale zabrakło skuteczności. Grę prowadzili jednak ubiegłoroczni zdobywcy Pucharu Kirgistanu i w doliczonym czasie udało im się podwyższyć rezultat. Dżumaszew dostał piłkę na prawej flance, nisko dośrodkował a Toktonalijew dość szczęśliwie wykończył akcję. Wygrana daje ekipie Serhija Puczkowa wielkie szanse na wygranie grupy. Starcie z Al-Arabi zapowiada się emocjonująco. Widzów: 9075
Tabela:

Ostatnia kolejka (31 października):
Regar-TadAZ – Safa
Al-Arabi – Muras United
Reasumując:
W każdym z meczów 2. kolejki ekipy z Azji Centralnej strzelały gole jako pierwsze. Z takim efektem, że mieliśmy 2 zwycięstwa i dwie porażki (bramki 7:5). Daje to dwie ekipy, które już nie mają żadnych szans na wyjście z grupy (Abdysz-Ata i Regar-TadAZ) i dwie, które jeszcze o to walczą (Muras United, Altyn Asyr). I by awansować, nie mogą przegrać (mają lepszy bilans bramkowy niż bezpośredni rywale). Zaś w razie niepowodzenia trzeba patrzeć również na grupę B, gdyż w tej grupie albo w grupie A będzie zespół, który będzie najlepszym drugim miejscem (z grupy C już nie ma na to szans). Zresztą zobaczmy, jak prezentuje się sytuacja w grupie B:

W ostatniej kolejce Al-Kuwait zmierzy się z Bashundarą zaś Al-Seeb z Al-Ansarem. Pierwsza dwójka może mieć tym samym po 7 punktów. Dla Altyn Asyru nie byłby to dobry wynik przy porażce (Muras United w razie porażki definitywnie odpada).
A oto klasyfikacja drużyn z drugich miejsc:

W najlepszym wypadku będziemy mieli dwie drużyny środkowoazjatyckie w fazie pucharowej. W najgorszym – żadnej. W zeszłym sezonie Arkadag zdołał awansować zaś Abdysz-Ata już nie. Mam nadzieję, że chociaż jedna drużyna postsowiecka teraz z grupy zdoła wyjść.
Autor tekstu: Łukasz Bobruk
Wyświetleń: 187