Wreszcie mogę w podsumowaniu pucharowego tygodnia wspomnieć o reprezentantach wszystkich czterech krajów postsowieckiej Azji Centralnej. Otóż teraz grają nie tylko „dwie Ligi Mistrzów” lecz również azjatycki odpowiednik Ligi Konferencji, czyli znany i lubiany w kręgach egzotycznej piłki AFC Challenge League.
No to po kolei.
AFC Champions League Elite – faza ligowa, 3. kolejka
Al-Ahli Dubaj – Nasaf Karszy 4:1 (Cartabia 8, Renan 27, Mateusao 41, Breno 90+5 – Abdirachmatow 10)
Oba zespoły mierzyły się ze sobą rok temu w Lidze Mistrzów AFC 2. Wówczas oba zespoły wygrały po razie. Teraz emiracka ekipa pewnie pokonała mistrzów Uzbekistanu. Seifi podał do Bali, Brazylijczyk poszedł lewą stroną, dośrodkował nisko a Cartabia pewnie uderzył od razu. „Smoki” na szczęście stać było na w miarę szybką odpowiedź. Bachromow podał głową na prawo do Abdirachmatowa a ten od razu strzelił po ziemi w dalszy róg. Szkoda, że na więcej nie było stać graczy Ruzykuła Berdyjewa. Swoje za to robili piłkarze znanego nam Paulo Sousy. Po centrze Cartabii z prawego skrzydła z rzutu wolnego główkował Renan. Worobiej miał piłkę na rękach ale i tak wpuścił gola. Jeszcze przed przerwą Ezatolahi posłał prostopadłe podanie do przodu, Mateusao mimo Muchammadijewa na plecach wjechał w pole karne i podcinką wykorzystał sytuację sam na sam z ukraińskim bramkarzem. W 47. minucie rezultat mógł podwyższyć Dabbur ale trafił w słupek. W doliczonym czasie Cartabia wyrzucił podaniem Balę na prawo, ten zacentrował nisko a Breno niemal wszedł z piłką do bramki. Nasaf ma najgorszą defensywę w fazie ligowej, licząc zarówno wschodnią jak i zachodnią grupę. Nie jest to powód do chwały dla Ruzykuła Berdyjewa i jego podopiecznych, bardziej powinien skłaniać do refleksji i poprawy gry z tyłu. Widzów: 987
Pozostałe wyniki 3. kolejki w strefie zachodniej:

Jak widać, nawet nasz „El Pistolero” wpisał się na listę strzelców.
Tabela:

Zapowiedź następnej kolejki:

AFC Champions League 2 – faza grupowa, 3. kolejka
FK Andiżan – Al-Khalidiyah 0:0
Trzeci mecz i trzecie 0:0. Zawodnicy Maksima Szackicha chcą w nietypowy sposób wyjść z grupy. Mają jednak duże problemy z przodu, gdyż ich celowniki były wyraźnie rozregulowane. Za to defensywa z Krystianem Nowakiem w składzie (cały mecz) spisywała się dość dobrze. Przydałoby się jednak coś umieć strzelić… Widzów: 6940
Al-Ahli Doha – FK Arkadag 2:2 (Mitrović 41, Vlap 56 – Atajew 79, Saparow 90+1)
Też remis ale tym razem bramkowy. Choć nie wyglądało to od początku dobrze z perspektywy turkmeńskich hegemonów. W 22. minucie Yansane mógł dać prowadzenie gospodarzom lecz trafił w poprzeczkę. Lecz pod koniec pierwszej połowy Vlap dośrodkował z rzutu wolnego z prawej flanki a Mitrović celnie główkował od słupka. Po przerwie Arkadag zagrał nieco odważniej choć stracił drugiego gola. Julian Draxler dostał dalekie podanie, pomknął lewym skrzydłem, dośrodkował po ziemi do Vlapa a Holender nie dał szans Czaryjewowi pewnym strzałem od poprzeczki. Przebudzenie ekipy Achmeta Allaberdyjewa przyszło w najważniejszym momencie. Bałłakow poszedł lewym skrzydłem, dośrodkował w pole karne, Gurbanow choć był przewracany przez Doumbouyę to zdołał zagrać do Atajewa, który opanował piłkę i z bliska skierował ją do sieci. Arkadag odżył i przejął inicjatywę. Przełożył ją na trafienie wyrównujące. Dośrodkowaną z lewego rogu piłkę Chydyrow wycofał głową przed pole karne, Mammedow też głową podał do przodu, piłka dotarła do Saparowa, który mimo rywali na karku zdołał celnie strzelić po ziemi. Jest drugi punkt, są pierwsze bramki. Jest wprawdzie ostatnie miejsce w tabeli ale do przodu. Widzów: 277
Tabela:

Następna kolejka (5 listopada):
Arkadag – Al-Ahli
Al-Khaldiyah – Andiżan
Wcześniej, 29 października zostanie rozegrany mecz Al-Khaldiyah – Al-Ahli
Grupa C
Ahal Anew – Sepahan Isfahan 0:1 (Rezaei 82)
Opór wicemistrzów Turkmenistanu i tak długo przetrwał. W pierwszej połowie ekipa z Iranu ścisnęła Ahala. W 37. minucie Rezavand główkował w poprzeczkę. Kakageldy Berdijew dwoił się i troił ale w 82. minucie musiał skapitulować. Strzał głową Sancheza udało mu się obronić ale dobitka doświadczonego Rezaeia już znalazła się w sieci. Choć Berdijew miał już piłkę w rękach. Spotkanie grane było w Isfahanie, gdyż obiekt Ahala nie spełniał wymogów na azjatyckie puchary. To dziwne, że grający na wyjeździe Arkadag nie użyczył klubowi z Anewu swojego obiektu… Widzów: 7200
Al-Hussein Irbid – Mohun Bagan Kolkata odwołany
A i ważna uwaga. Mecz Mohun Bagan – Ahal (0:1) uważany jest za nieodbyty, zatem niestety ale wicemistrz Turkmenistanu nie ma punktów na koncie.
Tabela:

Następna kolejka (4 listopada):
Sepahan – Ahal
Mohun Bagan – Al-Hussein odwołany
Grupa D
Istiqlol Duszanbe – Al-Zawraa 2:1 (Dżurabojew 20, Komolafe 84 – Tomiwa 4)
Cenna wygrana, dająca mistrzom Tadżykistanu nadzieje na awans z grupy. Spotkanie zaczęło się jednak nie najlepiej. Wybita piłka spadła pod nogi Ibrahima Tomiwy, który obrócił się i ładnie uderzył pod poprzeczkę. W odpowiedzi po dośrodkowaniu Pandższanbego z prawej strony z rzutu wolnego Dżurabojew główkował w słupek ale sam również głową dobił piłkę do sieci. Iracki klub stwarzał sobie wiele sytuacji lecz Stosicia nie dało się zakoczyć. Za to w ostatnim kwadransie dopisało szczęście. Gafurow zagrał prostopadle z głębi pola, Komolafe dopadł do piłki, wszedł w pole karne i płasko strzelił. Hassan wpuścił piłkę między nogami a ta wturlała się do bramki. Udało się zespołowi Igora Czerewczenki wygrać 2 mecze domowe i oby na wyjeździe nie poszło gorzej. Widzów: 6420
Goa FC – Al-Nassr Rijad 1:2 (1:2)
Tabela:

Następna kolejka (5 listopada):
Al-Zawraa – Istiqlol
Al-Nassr – Goa
AFC Challenge League – faza grupowa, 1. kolejka
Grupa A (Thimphu, Bhutan)
Altyn Asyr Aszchabad – Abdysz-Ata Kant 1:0 (Annajew 58)
Dwie zupełnie różne połowy. W pierwszej lepsi byli mistrzowie Kirgistanu ale zabrakło im wykończenia. W drugiej sytuację odwróciła czerwona kartka dla Brauzmana za wpadnięcie jak traktor na wychodzącego na czystą pozycję Annajewa. „Piwowarzy” kończyli w dziesiątkę a „Sygnaliści” to wykorzystali. Lecz nie obyło się bez błędów w defensywie. Jednym z nich było złe wycofanie piłki do bramkarza przez Muradowa. Przejął ją Annajew, minął Czomojewa i kopnął do pustej bramki. Do końca spotkania grę kontrolowali podopieczni Jazgułego Chodżageldyjewa i nie pozwolili na zmianę wyniku. Sędziował Firdaws Norsafarow (Uzbekistan). Widzów: 432
Al-Shabah Barka – Paro FC 1:0 (1:0)
Tabela:

Następna kolejka (28 października):
Abdysz-Ata – Al-Shabab
Paro – Altyn Asyr
Grupa C (Biszkek, Kirgistan)
Regar-TadAZ Tursunzoda – Muras United Dżalalabad 0:0
Starcie zeszłorocznych zdobywców pucharów nie przyniosło goli. Kirgiski zespół atakował, tadżycki z rzadka kontrował. Muras United wyraźnie dominował ale nie potrafił znaleźć drogi do siatki. Oby lepiej było w kolejnych meczach. Choć trzeba przyznać, że zespół Serhija Puczkowa w azjatyckich pucharach pozostaje niepokonany (w eliminacjach wygrał 2:0 z Abahani Dakka). Ciekawe, jak długo potrwa ta seria? Widzów: 7442
Safa SC – Al-Arabi Kuwejt 2:2 (2:0)
Tabela:

Następna kolejka (28 października):
Al-Arabi – Regar-TadAZ
Muras Utd – Safa
Reasumując, najbardziej mogą być z tego tygodnia zadowoleni Tadżycy. Ich kluby odniosły zwycięstwo i remis (bramki 2:1). Nieco gorzej wypadli Turkmeni (po jednym zwycięstwie, remisie i porażce, bramki 3:3). Nie najlepiej zaś Kirgizi (remis i porażka, bramki 0:1) i Uzbecy (remis i porażka, bramki 1:4).
Następny wpis dotyczący azjatyckich pucharów będzie dotyczył wyłącznie AFC Challenge League. We wtorek czekają nas kolejne mecze.
Autor tekstu: Łukasz Bobruk
Wyświetleń: 232