Poza Turkmenistanem, 3 pozostałe reprezentacje z postsowieckiej Azji Centralnej zagrały swoje mecze w czwartek. Z jakim skutkiem? Zobaczcie sami.

Mecz towarzyski

Stadion Pamir, Duszanbe:
Tadżykistan – Białoruś 0:5 (Lisakowicz 64, 86, Mielniczenko 72, Jabłonskij 84, Koncewoj 90+1)

Pierwsza połowa dość niemrawa i senna. W drugiej spotkanie się rozkręciło lecz tylko w jedną stronę. I to po zejściu z boiska Giermana Barkowskiego z Puszczy Niepołomice. Najpierw wybitą w górę piłkę od razu bez zawahania uderzył Lisakowicz. Potem Trofim Mielniczenko poszedł w pole karne, przewrócił się ale szybko wstał i zaskoczył całą defensywę strzałem przy słupku. Widać, że szkoli się w rezerwach FC Porto, gdyż tu błysnął wysokimi umiejętnościami technicznymi. W 79. minucie Manuczechr Dżaliłow zdołał trafić do siatki ale był spalony. W ostatnim kwadransie „Białe Skrzydła” się zabawiły. Mielniczenko wszedł z prawej strony w pole karne, zagrał do Ebonga, ten krótko do środka a Jabłonskij z bliska nie dał szans Bakłowowi. Potem Jabłonskij wymienił piłkę z Ebongiem a następnie gracz Astany rozegrał ją z Lisakowiczem, który strzelił celnie zza pola karnego po rykoszecie. Niektórzy przypisują tutaj bramkę Ebongowi, gdyż od niego piłka miała się odbić. Na koniec Mielniczenko dośrodkował po ziemi z lewego skrzydła, Koncewoj przyjął piłkę i ustalił rezultat, strzelając obok stojącego jak kołek dwumetrowego Bakłowa. Obrona tadżycka w drugiej połowie nie nadążała za Białorusinami i gubiła się coraz bardziej, stąd znów mieliśmy sytuację, że nasi sąsiedzi leją Tadżyków pięcioma golami po przerwie, przed którą mieliśmy remis (w 2014 roku w Borysowie Białoruś pokonała Tadżykistan 6:1 do przerwy remisując 1:1). Nie jest to dobry prognostyk dla podopiecznych Geli Szekiladzego przed starciem z Timorem Wschodnim. Niemniej nawet przed meczem z takim rywalem gra obronna musi się poprawić… Kibice, co wcale nie jest dziwne, byli bardzo oburzeni i zniesmaczeni tym, co zobaczyli na boisku (na którego jakość skarżyli się białoruscy dziennikarze). Nie brakowało głosów, domagających się zwolnienia Szekiladzego. Porażkę 0:5 uznali za wstyd i kompromitację. Padło nawet zdanie „futbol narodził się w Anglii, dorósł w Brazylii i umarł w Tadżykistanie”. Pojawiły się obawy, czy Timor Wschodni uda się w ogóle ograć. Mam nadzieję, że za kilka dni „Synom Wyżyn” uda się zatrzeć ten fatalny obraz. Sędziował uzbecki arbiter Rustam Lutfullin. Widzów: 6300

Azjatyckie eliminacje Mistrzostw świata – 3. runda, 7. kolejka

Milliy Stadioni, Taszkent:
Uzbekistan – Kirgistan 1:0 (Aliżonow 40)

Uzbecy zawsze ogrywali Kirgizów i tak było również tym razem. Choć wynik powinien być wiele wyższy niż 1:0. W 25. minucie Tokotajew obronił rzut karny, wykonywany przez Eldora Szomurodowa. Jedenastka ta była podyktowana za faul Dacjewa na Aliżonowie. Obrońca Barsa Karakoł za to przewinienie wyleciał z boiska być może dlatego, że faulowany przez niego zawodnik Pachtakora wychodził na czystą pozycję. Za to w 40. minucie tenże Aliżonow mógł cieszyć się z prowadzenia, gdy wykończył akcję zespołową. Szomurodow podał do Maszaripowa, ten zagrał w pole karne do Fajzullajewa, gracz CSKA Moskwa mięciutko zagrał do będącego na pozycji Aliżonowa a po jego strzale piłkę odbił Tokotajew, ta kierowała się do sieci aż została wybita już zza linii bramkowej. Po przerwie „Białe Wilki” kontrolowały wydarzenia boiskowe na tyle, że przyjezdnym nie pozwoliły na wiele. Gracze Timura Kapadzego najwidoczniej włączyli tryb ekonomiczny przed arcyważnym wyjazdowym starciem z Iranem. Uzbecy pewni są co najmniej czwartej (barażowej) rundy eliminacji zaś Kirgizi co najwyżej na nią mogliby liczyć lecz musieliby do końca wszystko wygrywać co niestety, wydaje się nierealnie. Zatem muszą zadowolić się samym awansem na Puchar Azji. Uzbeków czekają starcia z trzema najcięższymi rywalami w grupie. Wspominałem już o Iranie lecz w czerwcu czeka ich wyjazd do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Katar u siebie. Najlepiej byłoby nie przegrać, jeśli chce się zanotować historyczny debiut na Mundialu. Teoretycznie nawet remis w Iranie dałby awans lecz tu Emiraty i Katar musieliby ulec Korei Północnej i Kirgistanowi. Abstrakcja. Zatem bardziej realną opcją jest zagwarantowanie sobie awansu w czerwcu po prostu nie przegrywając swoich spotkań. Da się zrobić ale lekko nie będzie. Widzów: 32458

Pozostałe spotkania grupy:

Iran – Zjednoczone Emiraty Arabskie 2:0 (1:0)
Katar – Korea Północna 5:1 (3:0)

Tabela:

Następna kolejka (25 marca):
Kirgistan – Katar (Biszkek)
Iran – Uzbekistan (Teheran)
Korea Płn. – ZEA

Kolejna wzmianka reprezentacyjna będzie dotyczyć nie tylko azjatyckich eliminacji Mundialu lecz również rozpoczęcia ostatniej rundy eliminacji Pucharu Azji, w której zagrają Tadżykistan i Turkmenistan.

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Wyświetleń: 315

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej