W ekstraklasie Uzbekistanu dzieją się ciekawe i niesamowite rzeczy, które w ostatnich dniach marca zaskoczyły wielu fanów i obserwatorów w tym moją skromną osobę. Pragnę je przedstawić bliżej w niniejszej notce.
Dynamo Samarkanda – Metalurg Bekobod 2:1 (Chożymirzajew 72-karny, Chaliłow 90+2 – Abdurajmow 27)
Od początku atakowali „Metalowcy” i to oni jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Strzał Ubajdullajewa z rzutu wolnego obronił Rachmatow ale dobił głową Abduraimow. W drugiej połowie stopniowo inicjatywę przejęli gospodarze i udało im się wywalczyć karnego po tym, jak drugą żółtą kartkę za zagranie ręką zobaczył Toszkuzijew. Jedenastkę pewnie wykorzystał Chożymirzajew. Niedługo potem podopiecznym Wadima Abramowa mógł dać prowadzenie Iminow lecz trafił w słupek. Ale za to w doliczonym czasie oni i tak cieszyli się ze zwycięskiego trafienia. Narh podał do Szaachmedowa, ten z linii końcowej dośrodkował z prawej strony a Chaliłow celnie główkował. Beniaminek z Samarkandy w ten sposób wywalczył pierwsze punkty i zwycięstwo w tym sezonie. Widzów: 921
AGMK Olmalik – Bunyodkor Taszkent 1:0 (Sentoku 84)
Przewaga gospodarzy była tu miażdżąca i może w sumie dziwić fakt, że dopiero w ostatnim kwadransie została potwierdzona bramką. Wcześniej podopieczni Mirdżalola Kosimowa niemiłosiernie ostrzeliwali bramkę Karimowa. Aż w 84. minucie Komiłow dośrodkował z lewego skrzydła, Gijosow wycofał piłkę głową a ściągnięty z ligi czarnogórskiej Arihiro Sentoku celnie strzelił po ziemi. Warto zwrócić uwagę, że od 38. minuty „Jaskółki” grały w osłabieniu po drugiej żółtej kartce dla Cirjaka. Jeśli ktoś ze swoją wiedzą o lidze uzbeckiej zatrzymał się na czasach Rivaldo, patrząc na obecną sytuację Bunyodkoru musi być mocno zszokowany. Zespół z Taszkentu jest ostatni w tabeli i tak słabego początku w jego wykonaniu nie pamiętają nawet najstarsi górale. Widzów: 845
Kyzyłkum Zarawszon – Lokomotiw Taszkent 0:0
„Kolejarze” zdecydowanie przeważali a w drugiej połowie nawet nie dali rywalom oddać strzału na bramkę. I mogą sobie pluć w brodę, że nie zainkasowali trzech oczek a tylko jeden. Za to wciąż są niepokonani i plasują się na trzecim miejscu. Widzów: 429
FK Andiżan – Nasaf Karszy 1:1 (Mamatkazin 33 – Marusić 10)
Ze względu na położenie obu zespołów w tabeli można było to spotkanie nazwać hitem kolejki. Najpierw Nasrullajew posłał długą piłkę do Muchitdinowa, ten dośrodkował nisko z lewej flanki a Marusić pewnie zmieścił piłkę z bliska w bramce. Kolejne ataki „Smoków” nie przynosiły rezultatu i to się zemściło. Abdumannonow zagrał z lewego skrzydła z rzutu wolnego, Nematow minął się z piłką, ta skozłowała i Mamatkazin głową posłał ją do siatki. Po przerwie szanse miały obie drużyny ale muszą zadowolić się podziałem oczek. Nikt z nich liderem tabeli nie został ale pierwsza czwórka i tytuł niepokonanej drużyny jest w obu przypadkach. Widzów: 14861
Pachtakor Taszkent – Sogdiana Dżyzak 2:3 (Abdumannopow 10, Chołmatow 45+2 – Abdurachmonow 23, 33, 57)
Jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa „Lwy” wyszły na prowadzenie. Abdumannopow podał do Sobirchodżajewa, ten mu oddał piłkę, po czym Abdumannopow celni strzelił po koźle zza pola karnego. W odpowiedzi Jovović, mimo iż został przewrócony przez Askarowa, zdołał zagrać do Zotejewa, ten podał do Abdurachmonowa, który wszedł w pole karne i pewnie pokonał Pawliuczenkę. W 33. minucie „Górskie Wilki” osiągnęły przewagę. Doriew zabrał piłkę Ćeranowi, poszedł prawą stroną, wszedł w pole karne, zagrał krótko do Jovovicia, Czarnogórzec też krótko do Abdurachmonowa, który znów pewnie pokonał byłego golkipera Termaliki Nieciecza i Górnika Zabrze. W doliczonym czasie pierwszej połowy Pachtakor zdołał wyrównać. Chamdamow dośrodkował z lewego narożnika, Achadow wybił piłkę głową a Chołmatow od razu płasko strzelił. Na początku drugiej połowy Adchamzoda sfaulował Doriewa w polu karnym. Jedenastkę, wykonywaną przez Abdurachmonowa obronił Pawliuczenko lecz dobitka okazała się skuteczna i można było skompletować hat-tricka. Ataki „Lwów” były nieskuteczne i nieudolne, stąd nie najlepszy start Pachtakora w tym sezonie. Tylko jedna wygrana w czterech meczach i dopiero dziewiąta pozycja z pewnością nie są powodem do radości. Widzów: 556
Nawbahor Namangan – Surchon Termez 2:2 (Achmedow 49, Tabatadze 90+5-karny – Chamidżonow 23, Abdusalomow 32)
Dość niespodziewanie to Surchon do przerwy prowadził dwoma trafieniami. Najpierw gdy po centrze Szajdułowa z lewej strony piłka dotarła do Chamidżonowa a ten przyjął ją i pewnie pokonał Jusupowa. Potem, gdy po dośrodkowaniu tegoż Szajdułowa z prawego skrzydła z rzutu wolnego piłkę z bliska wpakował do sieci Abdusalomow. Po przerwie „Orły” rzuciły się do ataków i na początku drugiej połowy zdołały wbić gola kontaktowego. Po dośrodkowaniu piłki z lewego rogu i jej wybiciu sfaulowany został Sajfijew ale Achmedow od razu strzelił po rykoszecie zza pola karnego i było 1:2. A w doliczonym czasie za ostre wejście obiema nogami Szerbutajewa w Chamrobekowa jedenastkę mógł wykonać Tabatadze i nie zawiódł. Dla Gruzina był to szósty gol w tym sezonie i raz że umocnił go na szczycie klasyfikacji strzelców to w dodatku uchronił Nawbahor od pierwszej w tym roku ligowej porażki. Widzów: 9857
Olimpik Taszkent – Neftczi Fergana 1:0 (Odiłow 90+2)
Zdecydowanie największa sensacja kolejki. Mający tylko punkt do tej pory ograł lidera tabeli i osiągnął tym samym swoje pierwsze ligowe zwycięstwo w tym roku. „Nafciarze” mogą mieć jednak pretensje głównie do samych siebie, że byli nieskuteczni w swoich poczynaniach. Zostali za to załatwieni w doliczonym czasie gry. Nodirbek Abdicholikow posłał prostopadłe podanie, Odiłow wyszedł między rywali, wszedł w pole karne i pokonał Kuwwatowa strzałem po ziemi. Gracze Witalija Lewczenki mają szczęście, że inne wyniki ułożyły się po ich myśli, dzięki czemu zachowali pozycję lidera. Widzów: 2344
W tej kolejce padło 16 goli (2,29 na mecz) zaś ogółem w czterech kolejkach (28 spotkań) strzelono 73 bramki (18,25 na kolejkę i 2,61 na mecz).
Wszystkie 7 spotkań tej kolejki obejrzało łącznie z trybun 29813 widzów (4259 na mecz).
Tabela:

Strzelcy:

Klasyfikacja kartkowa:

Zapowiedź następnej kolejki:

3 ostatnie mecze są przełożone, gdyż z Pachtakora, Nasafu i Olimpiku najwięcej graczy jest przez Timura Kapadzego powołanych do kadry olimpijskiej Uzbekistanu na rozgrywane w Katarze Mistrzostwa Azji U-23, które są jednocześnie kwalifikacją do igrzysk w Paryżu.
Już teraz napiszę, że kolejna seria ligowych spotkań grana będzie dopiero w maju a wcześniej odbędą się mecze fazy grupowej Pucharu Uzbekistanu, której planuję poświęcić osobną notkę jeszcze w „kwiecieniu”.
Autor tekstu: Łukasz Bobruk
Wyświetleń: 390