Za nami już dwie serie spotkań uzbeckiej ekstraklasy w 2024 roku. Jak wygląda sytuacja klubów po dwóch spotkaniach, dowiecie się z tego artykułu.

Metalurg Bekobod – Sogdiana Dżyzak 0:0

Oba zespoły jeszcze nie mogą cieszyć się z wygranej. Najbliżej strzelenia gola był Josović na początku drugiej połowy lecz piłka po strzale Serba obiła poprzeczkę bramki Sogdiany. Wynik raczej nieprzypadkowy. Widzów: 723

Pachtakor Taszkent – Nasaf Karszy 0:0

Hit kolejki (mistrz vs. wicemistrz) również nie przyniósł trafień. Choć sytuacji nie brakowało. Pod koniec pierwszej połowy w sytuacji sam na sam Chamdamow przegrał z Nematowem a w 66. minucie Abdicholikow zagrał ręką przy zdobytym golu i dlatego trafienie dla Nasafu nie zostało uznane. W doliczonym czasie Ćeran szedł sam na sam ale w porę został powstrzymany przez defensywę. Oba zespoły miały swoje szanse a wg mnie graczem meczu jest Abduwochid Nematow, który w bramce „Smoków” notował znakomite interwencje. Tym samym oba zespoły mają po 4 punkty i żadnej straconej bramki. Widzów: 3220

Olimpik Taszkent – Lokomotiw Taszkent 0:1 (Krajisnik 41-karny)

Do trzech razy sztuka. A właściwie do trzech meczów. Tu w końcu padł gol. Z karnego i tylko jeden ale zawsze coś. Po faulu Rachimżonowa na Abdullajewie arbiter wskazał na wapno a Serb nie pomylił się z jedenastu metrów. Wyrównał niedługo przed przerwą Muchtorow ale był na spalonym. W 58. minucie gospodarze osłabili się, gdyż Rachimżonow dostał drugą żółtą kartkę. Jednak nie udało się „Kolejarzom” wykorzystać przewagi liczebnej i podwyższyć wyniku. A i tak Olimpik jako jedyny jeszcze nie strzelił gola. Widzów: 310

Nawbahor Namangan – AGMK Olmalik 1:1 (Tabatadze 11 – Rachmanow 18)

Już w 5. minucie Tabatadze mógł dać prowadzenie Nawbahorowi lecz jego strzał na słupek sparował Iliosow. Ale co się odwlecze to nie uciecze. Kilka minut później po wymianie podań między Chamrobekowem a Tabatadze Gruzin pewnie strzelił po rykoszecie. Na wyrównanie nie trzeba było długo czekać. Po dośrodkowaniu Achmadalijewa z prawej flanki Rachmanow celnie główkował. Potem Nawbahor zaatakował a w 63. minucie nawet Chamrobekow trafił do siatki lecz sędzia dopatrzył się faulu na bramkarzu i po analizie VAR trafienia nie uznał. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie. I oba zespoły są dalej niepokonane. Widzów: 10362

FK Andiżan – Bunyodkor Taszkent 5:1 (Zgurskij 7, Bubanja 43, Mamatkazin 45+5, Toirow 85, Bosnjak 89 – Zeljković 32)

Na początku meczu kibice sporo nadymili i rzucali serpentyn. Atmosfera była niesamowita. Dość szybko zaczęli strzelanie gracze Aleksandra Chomiakowa. Abdumannonow zagrał nisko z lewej strony do Zgurskiego a Rosjanin z bliska otworzył wynik. W odpowiedzi po rzucie rożnym, wykonywanym z lewego rogu przez Jovicia i odbitce piłka trafiła do Zeljkovicia, który też strzelił celnie z bliska. W tej samej minucie dość kuriozalną czerwoną kartkę obejrzał Ismonalijew. Co zrobił? Machnął dla żartu nogą w stylu kung fu na klatkę Toirowa a gdy sędzia to zobaczył, Biekumradow popchnął Toirowa i kazał mu udawać poszkodowanego za kopnięcie przez Ismonalijewa. A po pokazaniu czerwonej kartki dla kopiącego jeszcze Biekmurodow… kopnął leżącego Toirowa w tyłek. Doprawdy zabawne.

Niedługo przed przerwą Andiżan odzyskał prowadzenie. Po centrze Abdumannonowa z lewego rogu Bubanja wbił piłkę klatką do bramki. A w doliczonym czasie pierwszej połowy po zagraniu z prawego narożnika i nieporozumieniu bramkarza z defensywą Mamatkazin pewnie zmieścił piłkę w siatce. W drugiej połowie „Orły” dobiły osłabione „Jaskółki” ale dopiero w ostatnim kwadransie. Po ciągłych atakach udało się zmienić wynik w 85. minucie. Bosnjak zagrał po ziemi do Toirowa, ten dośrodkował z lewego skrzydła a jako że nikt piłki nie dotknął (walczył o nią Imeri) to ta wpadła do siatki. Zaś na koniec akcję bramkową rozegrało dwóch rezerwowych. Samijew zagrał po ziemi z lewego rogu do Bosnjaka, Czarnogórzec poszedł w pole karne i pewnie zakręcił w dalszy róg z ostrego kąta. Tak oto Bunyodkor po fatalnym początku sezonu zamyka stawkę. Nie pamiętam, by kiedykolwiek wypadali tak słabo po pierwszych dwóch seriach spotkań. Widzów: 10140

Dynamo Samarkanda – Neftczi Fergana 0:1 (Gulomow 51)

Jedyny gol to zagranie Gofurowa nisko z lewej flanki, podanie Effionga również po ziemi i wykończenie z bliska przez Gułomowa. Akcje szły z obu stron ale do siatki trafiła jedna. I tak oto beniaminkowie mają zero po stronie zdobyczy zaś „Nafciarze” mają komplet oczek. Widzów: 1672

Kyzyłkum Zarawszon – Surchon Termez 2:1 (Kuchianidze 23, Szułaja 44-karny – Abdusalomow 70-karny)

„Poszukiwacze Złota” zaatakowali od początku i jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Po złym podaniu Potapowa piłka dotarła do Dżumankuzijewa, ten zagrał do Kuchianidzego, który strzelił Potapowowi po rękach. Niedługo przed przerwą Askarow zagrał ręką w polu karnym a inny Gruzin, Akaki Szułaja podwyższył stan meczu z jedenastu metrów. Po przerwie gra się bardziej wyrównała i akcje szły z obu stron. Zaowocowało to golem dla Surchona. Dżurabekow sfaulował Karimowa w polu karnym a z karnego nie pomylił się Abdusalomow. Tak oto komplet punktów po dwóch kolejkach ma również Kyzyłkum. Widzów: 527

W tej kolejce padło 13 goli (1,86 na mecz) zaś ogółem w dwóch kolejkach (14 spotkań) strzelono 33 bramki (16,5 na kolejkę i 2,36 na mecz).
Wszystkie 7 spotkań tej kolejki obejrzało łącznie z trybun 26954 widzów (ok. 3851 na mecz).

Tabela:

Strzelcy:

Klasyfikacja kartkowa:

Zapowiedź następnej kolejki:


Do rangi hitu kolejki urasta spotkanie Nasaf – Kyzyłkum. Derby Taszkentu też mogą być ciekawe.

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Wyświetleń: 407

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej