Ledwie opadł kurz po Pucharze Azji a tu kilka dni później do rywalizacji w Azjatyckiej Lidze Mistrzów przystąpiło 16 ekip z zachodniej i wschodniej części kontynentu. Ja oczywiście skupię się na starciach przedstawicieli Uzbekistanu, grających na etapie 1/8 finału. I mierzących się z argentyńskimi trenerami (Crespo, Gallardo)

Nasaf Karszy – Al-Ain 0:0

Widać było, że był to pierwszy mecz o stawkę po dłuższej przerwie. Nikomu nie udało się trafić do siatki choć zdarzały się sytuacje po obu stronach. Z jednej strony do pustej bramki nie trafił ściągnięty z Ordabasów Szymkent Bobir Abdicholikow. Z drugiej z rzutu wolnego w poprzeczkę strzelił tuż przed przerwą Rahimi. Po przerwie, w szczególności w końcówce groźniejsi byli goście a najlepszą sytuację mieli w 90. minucie, gdy kapitan „Al-Zaeem” Mohamed Bandar strzelił w słupek. Ogólnie „Smoki” nie pokazały nic szczególnego lecz z drugiej strony zagrały dobrze z tyłu (spora zasługa Nematowa między słupkami) i pojadą do Emiratów Arabskich powalczyć o ćwierćfinał. I zrewanżować się przy tym za odpadnięcie z Azjatyckiej Ligi Mistrzów edycji 2016, gdy zremisowali i przegrali z Al-Ain. Widzów: 15186

Nawbahor Namangan – Al-Ittihad Dżudda 0:0

Bardzo dobry rezultat dla gospodarzy, którym wyraźnie brakowało wytransferowanego do Iranu Ostona Urunowa. Nie miał kto rozruszać „Orłów” z przodu. Saudyjska ekipa nawet bez Benzemy w składzie była dużo groźniejsza i przede wszystkim szczęściu i Jusupowowi Nawbahor zawdzięcza zero z tyłu. Już w 4. minucie Hamdallah trafił w słupek. W 90. minucie bramkarz gospodarzy obronił efektowny strzał Al-Amriego z przewrotki. Gracze Samwela Babajana w ofensywie byli niedokładni, chaotyczni i często bez pomysłu. Obawiam się, że w rewanżu lepiej nie będzie… Widzów: 21875

Nawbahor może i nie wygrał ale za to jakie miał wsparcie na trybunach 🙂

Co ciekawe, były to jedyne bezbramkowe remisy na tym etapie, co możecie zobaczyć tutaj:

Ale mi się trafiło. Czułem się jak 13 stycznia, gdy zarówno Tadżycy jak i Uzbecy bezbramkowo zremisowali swoje spotkania na początku Pucharu Azji. Teraz też mam mieszane uczucia, gdyż fajnie, że udało się zachować 2 czyste konta lecz z drugiej strony szkoda, że nie udało się nic wbić z przodu.
Obawiam się, że w rewanżach na wyjazdach lepiej nie będzie ale jak to się mówi, „nadzieja umiera ostatnia”.
I z tą nadzieją zostawiam Czytelników.

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Wyświetleń: 537

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej