Jurgen Klinsmann, trener reprezentacji Korei Południowej, po nieoczekiwanym remisie 3:3 z nisko notowaną Malezją w Pucharze Azji Konfederacji Azji w czwartek, skierował swoje oskarżenia pod adresem sędziego Khalida Saleha Al Turaisa. Klinsmann stwierdził, że decyzje saudyjskiego arbitra przyczyniły się do dwóch goli Malezji, w tym jednego z rzutu karnego, w meczu grupy E.
Przy wyrównującym golu Malezji w 51. minucie, koreański pomocnik Hwang In-beom został pozbawiony piłki przez Darrena Loka, który przekazał piłkę Faisalowi Halimowi na bramkę. Klinsmann utrzymywał, że Hwang został sfaulowany w akcji i Korea Południowa powinna zachować piłkę.
Good goal – Malaysia vs South Korea pic.twitter.com/8jtKcDEYgx
— BN (@BN299299299) January 26, 2024
Malezja wyszła na prowadzenie po rzucie karnym Arifa Aimana w 62. minucie, po tym jak obrońca Seol Young-woo został ukarany za faul na Aimanie po kontakcie z jego stopą w polu karnym. Weryfikacja wideo potwierdziła przewinienie, ale Klinsmann miał inne zdanie.
„Rzut karny nie kwalifikował się na rzut karny. Ich drugi gol był faulem na In-beomie” – powiedział Klinsmann. „Dwie decyzje sędziowskie dały im dwa gole”.
Po kiepskim remisie Korei Południowej z Jordanią w przedostatnim meczu fazy grupowej Pucharu Azji 2023, pytanie nie brzmiało, czy Korea awansuje do fazy pucharowej, ale w jaki sposób? Odpowiedź jest teraz jasna: w absolutnie chaotyczny sposób, walcząc o wynik z drużyną, która już spakowała walizki, by wrócić do domu. Korea zdołała się przedrzeć do fazy pucharowej jako druga w Grupie E… ledwo. Powyższe to słaba cenzurka Klinsmanna.
Pytanie przed meczem brzmiało, czy Klinsmann podejmie właściwe ryzyko rotacji składem, mając mniej miejsca na oddech po zremisowaniu jedynie z Jordanią. Wykonał tylko 3 zmiany w pierwszej jedenastce: Z powodu kontuzji Lee Ki-je, Seul Young-woo przesunięty na lewego obrońcę, a Kim Young-gwon zastąpił Jeong Seung-hyeona na środku obrony, podczas gdy Park Yong-woo ustąpił miejsca Jeong Woo-youngowi (Jeong otrzymał zadanie ataku z lewego skrzydła, a Lee Jae-Sung z Mainz opadł głębiej do roli defensywnego pomocnika). Korea wstawiła się na boisko w ustawieniu 4-4-2, przekształcając się w 4-1-3-1-1, z Sonem grającym w prowizorycznej roli wolnego elektrona, wykorzystującego każdą wolną przestrzeń. Ponownie Koreańscy zawodnicy pozostawieni byli sami sobie pod względem taktyki, ponieważ nie widać było spójnej strategii gry.

Mimo wszystko optymista Klinsmann dostrzegł pewne pozytywy z remisu w czwartek. Dwóch kluczowych graczy, którzy byli wyłączeni z gry z powodu kontuzji, skrzydłowy Hwang Hee-chan i lewy obrońca Kim Jin-su, zadebiutowali w czwartek na turnieju.
„Dostaliśmy Jina-su i Hee-chana gotowych do wejścia na boisko, i teraz wyglądamy dużo silniej” – powiedział trener. „Mamy kilka dni teraz na odpoczynek i przygotowanie się do kolejnego meczu. Faza pucharowa to moment, kiedy turniej naprawdę się zaczyna. Przeszliśmy przez grupę. Jesteśmy niepokonani. Ale możemy zagrać lepiej niż dzisiaj”.
Dla Malezji, zajmującej 130. miejsce w rankingu FIFA, prowadzonej przez pochodzącego z Korei Południowej Kima Pan-gona, zbliżenie się do pokonania 23. w rankingu FIFA Południowej Korei było wielkim wydarzeniem.
„Nie mogliśmy sobie wyobrazić takiego wspaniałego wyniku” – powiedział Kim. „Stanięcie przed takim gigantem było dużym źródłem motywacji dla naszych zawodników, gdy przygotowujemy się do eliminacji do Mistrzostw Świata”.

Ze względu na wcześniejsze wyeliminowanie Malezji z gry w fazie pucharowej, Kim powiedział, że na początku było trudno rozpalić zapał w swojej drużynie.
„Nie mieliśmy nadziei na ten mecz, ale powiedziałem zawodnikom, żeby spróbowali stawić czoła drużynie z piłkarzami światowej klasy” – dodał Kim. „Wciąż uważam, że Korea Południowa to silna drużyna. Spodziewam się, że wygrają Puchar Azji”.
Brak taktyki, gra na żywioł wystarczyła tylko na remis.
Pomimo prowadzenia Korea nie była w stanie skorzystać z przewagi posiadania piłki, która wyniosła ponad 82% pod koniec pierwszej połowy. Niezdolność Korei do bycia bezwzględną przed bramką (Cho zmarnował świetną okazję, Seol Young-woo również) dała Malezyjczykom, prowadzonym z zapałem przez Kima Pan-gona (ex dyrektora technicznego KFA, który dokonał decyzji o zatrudnieniu poprzedniego menedżera KNT, Paulo Bento), większą pewność siebie, umożliwiła powrót do gry. Kiedy ostatni gwizdek zagrzmiał, drużyna Klinsmanna zastanawiała się, jak to się stało, że mają zaledwie punkt na swoim koncie.
Niemiecki selekcjoner na konferencji prasowej odwrócił uwagę od siebie zauważając, że jego zawodnicy nie byli całkowicie niewinni.
„Mogliśmy popracować lepiej. Mogliśmy wygrać ten mecz” – powiedział Klinsmann, którego drużyna straciła ostatnią bramkę Romela Moralesa w ostatnich chwilach gry. „Powinniśmy byli grać bardziej zdyscyplinowanie, zwłaszcza w obronie, aby uniknąć trzeciej bramki”.
Przemowa w przerwie drugiej połowy Kima Pan-gona była tym, czego potrzebowała drużyna Malezji. Agresywny press napastników na pomoc Koreańczyków zmuszał do popełnienia kluczowych błędów w obronie. Korea w pewnym momencie patrzyła na porażkę z rąk już wyeliminowanej Malezji.
Klinsmann został rozpracowany przez zespół, który był już spakowany przed meczem. Nieskutecznego Cho Gu-sunga – który być może tylko 5 razy dotknął piłki w trakcie gry i miał trudności w trzecim kolejnym występie jako środkowy napastnik powinno się już odstawić.
Nie ma co dłużej się oszukiwać, że ten zawodnik nagle wystrzeli z formą. Jego zmiennik Oh Hyeon-gyu z szkockiego Celticu okazał się utrapieniem dla obrony Malezji (on wywalczył rzut karny) od pierwszych minut po wejściu na boisko.

„Piłka Klinsmanna” jest synonimem braku pomysłów, braku spójnej strategii i filozofii.
Posiadając dość utalentowany zespół, wyraźnie liczył na to, że ich indywidualne cechy mogą zatuszować jego brak prawdziwego przygotowania. W grupie, z którą na papierze normalnie poradziłaby sobie Korea, Taegeuk Wariors kończą jako druga drużyna za Bahrajnem. Pozostała część turnieju się jeszcze nie skończyła, ale rozliczenie i dochodzenia już się rozpoczęły, nawet zanim Korea powędruje do fazy pucharowej. Kim Pan-gon ograł i zmylił komercyjną gwiazdę, którą jest Jurgen Klinsmann, a Korea bez planu będzie musiała w jakiś sposób znaleźć sposób na zwycięstwa w turnieju, pomimo Klinsmanna za sterami.

Krytyka Klinsmanna staje się coraz głośniejsza. Przed rozpoczęciem turnieju krytykowano go za niewywiązanie się z zadeklarowanych zobowiązań dotyczących pełnego przeniesienia się do Korei. Jego częste występy jako eksperta w ESPN na początku jego kadencji jako menedżera Korei (być może z powodu doradców KFA doradzających mu – ostatnio nie był tak aktywny w sieci) zbiegły się
z jego rażącą nieobecnością w Korei. Jeśli selekcjonera nie ma w kraju, trudniej jest badać wszystkie aspekty K League, co z kolei utrudnia wybór odpowiednich zawodników, aby uzupełnić głęboki skład. Co staje się jasne: Klinsmann zostaje zdemaskowany nie tylko za brak planu A, ale jeszcze bardziej zgubne jest brak planu B. Wystawił swoich regularnych starterów na trzeci kolejny mecz w mniej wymagającej grupie. Tacy gracze jak Son Heung-min i Lee Kang-in grali niemal całą fazę grupową, łącznie 1113 minut dzisiaj – stawiając pod znakiem zapytania, jak skuteczni lub zmęczeni będą w dalszej fazie pucharowej.
Południowa Korea zajęła drugie miejsce w grupie E z pięcioma punktami, jeden punkt za Bahrajnem. Południowa Korea pokonała Bahrajn 3:1 15 stycznia, a następnie zremisowała 2:2 z Jordanem pięć dni później. Południowa Korea zmierzy się teraz z zwycięzcą grupy F, czyli Arabią Saudyjską.
Autor tekstu: Adam Błoński
Wyświetleń: 399