To nie żarty. Tadżykistan rzeczywiście zagra w ćwierćfinale Pucharu Azji! Jak do tego doszło, że Petar Segrt i jego gracze napisali kolejną piękną historię? Piszę poniżej.

Redaktor Adam Błoński dość ciekawie zapowiedział to starcie tutaj.

A tak było dzisiaj:

Ahmad bin Ali Stadium, Al-Rayyan:
Tadżykistan – Zjednoczone Emiraty Arabskie 1:1, karne 5:3 (Chanonow 30 – Al-Hammadi 90+5)

Od samego początku było widać, że spotkanie nie będzie jednostronne, choć faworytem była tu emiracka ekipa. Acz grała bez swojego najlepszego napastnika Alego Mabkhouta (osobista decyzja Paulo Bento). „Synowie Wyżyn” podeszli oczywiście bez kompleksów i wykorzystali problemy rywali. Po dośrodkowaniu Dżurabojewa z prawej flanki Chanonow swą kędzierzawą czupryną skierował piłkę do siatki. Tadżycy mądrze i ofiarnie się bronili, dzięki czemu wynik nie uległ zmianie do przerwy.
W drugiej połowie gra się jeszcze bardziej ożywiła, „Synowie Zayeda” postanowili zaatakować lecz narażali się na kontrataki. Szczególnie środkiem. I kilkakrotnie z tego typu sytuacji mógł trafić do siatki Aliszer Dżaliłow lecz zawodnika Istiqlola Duszanbe zawodziła skuteczność. To się niestety zemściło w doliczonym czasie gry. Niedługo wcześniej w słupek trafił Al-Ghassani. Lecz po zagraniu Saleha z lewej flanki z rzutu wolnego celnie główkował Al-Hammadi i spowodował, że trzeba było się pomęczyć przez kolejne pół godziny.
I była to faktycznie męczarnia. Dogrywka jakich wiele. Nic się nie zmieniło na tablicy wyników. Zatem trzeba było wykonywać rzuty karne:

1:0 – Nazarow +
1:1 – Idrees +
2:1 – Chanonow +
2:1 – Caio Canedo – (Jatimow broni)
3:1 – Pandższanbe +
3:2 – Lima +
4:2 – Soirow +
4:3 – Saleh +
5:3 – Szukurow +

Emocji było sporo. Jak 5 lat temu na tym etapie, gdy z Emiratami mierzyli się Kirgizi. Na szczęście teraz już było z happy endem. Aż miło patrzeć na radość ambitnych, dających z siebie całe serducho Tadżyków i Petara „Einsteina” Segrta, który pięknie zachował się po serii jedenastek, pocieszając bramkarza rywali:

Jutro dowiemy się, czy rywalem ćwierćfinałowym Tadżykistanu będzie Irak czy Jordania. Mecz zostanie rozegrany w piątek. Być może ciężej będzie z Irakiem. W każdym razie cieszmy się pięknym tadżyckim snem jak najdłużej. Historyczny wynik już jest osiągnięty ale zawsze może być jeszcze lepiej.

I oby tak było jak najdłużej!

ТОЧИКИСТОН БА ПЕШ!

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Wyświetleń: 470

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej