Choć zaczynał swoją profesjonalną karierę na eleganckiej ścieżce w tajskim futbolu, odkąd otrzymał ofertę od zawodowego piłkarza SCG Muangthong United w wieku 17 lat i został przeniesiony do pierwszego składu w 2014 roku, życie „Mickey” Pathompol Charoenrattanapirom nie było usłane różami. Ze względu na konkurencję wśród graczy „The Kirins” w tamtym czasie, został wypożyczony do innych drużyn: Assumption United, Nakhon Nayok, Samutsongkhram, Pattaya United. Ostatecznie, jego kariera piłkarska musiała podążyć inną ścieżką, aż w końcu „Singha Chiangrai United” przywitała go z otwartymi ramionami w 2017 roku. Tam w końcu zaczął pokazywać przebłyski talentu jednego z najbardziej przebojowych skrzydłowych tajskiej ligi. Jednak los Pathompola nadal nie był usłany różami, ponieważ nie był podstawowym zawodnikiem w zespole „Chrząszczy”, chociaż w roli Jokera zdobył tytuł mistrza Thai League 1, a następnie wygrał Puchar Tajlandii.

„Mickey” jednak czym bardziej krytykowany, tym mocniej zawsze brał się do roboty.
Piłkarskie życie Tajskiego sobowtóra stylu Kamila Grosickiego na najwyższym poziomie zaczęło nabierać tempa. Jego przebojowość na skrzydłach i umiejętność robienia przewagi spowodowała, że wielki gracz na Tajskim rynku, „BG Pathum United,” wkroczyła do gry, oferując mu szansę powrotu do światła reflektorów. Zaskakująco, zdecydowano się przenieść go do środkowej linii, a trener Dusit Chalermsan przyznał mu kluczową rolę w napędzaniu ofensywy zespołu. Kiedy tylko zjawiła się okazja, Pathompol wrócił do formy, zdobywając pięć bramek w pierwszych 15 spotkaniach po transferze. W każdym meczu, w którym uczestniczył, drużyna nie przegrała ani razu, osiągając imponujący wynik zwycięstw w 81% spotkań. To przyczyniło się do zdobycia przez „BG Pathum United” mistrzostwa Thai League 1 w sezonie, a także do ustanowienia rekordu meczów bez porażki (21). To był bezsprzeczny sukces dla Pathompola, który odpowiedział na wyzwania, stając się kluczowym graczem swojej drużyny.

W maju 2021 roku „Mickey” spełnił swoje marzenie i został powołany do reprezentacji „Bojowych Słoni” przez japońskiego selekcjonera Akirę Nishino. Od tamtego czasu jest nieustannie powoływany do kadry, pełniąc rolę wspomnianego już Kamila Grosickiego. Grosicki swoimi przebojowymi wejściami na skrzydłach rozbija obronę rywali i tworzy sytuacje strzeleckie dla kolegów po kreowanym przez siebie chaosie.

Niestety, pewien mecz przyniósł mu trudne chwile.

W meczu o tytuł mistrza Pucharu Króla, 49. edycji, reprezentacja Tajlandii zremisowała z Irakiem 2-2, a ostateczne rozstrzygnięcie przyszło w rzutach karnych, gdzie Tajlandia przegrała 4-5, łącznie 6-7. Ten, kto spudłował rzut karny dla Tajlandii, to Pattompong Jareanrapiram. W świecie mediów społecznościowych po meczu,  fani piłki nożnej z Tajlandii byli rozczarowani, oczekując, że ich drużyna zdobędzie Puchar Króla po 6 latach.

Po tym wydarzeniu niektórzy kibice szydzili z jego występu, porównując go nawet do Harry’ego Maguire’a, angielskiego obrońcy, który również był obiektem krytyki po swoich występach. Memy z obrazami Pattomponga Jareanrapirama i Harry’ego Maguire’a zaczęły krążyć w internecie, co jeszcze bardziej podgrzało emocje wśród kibiców.

Wczesnym etapem turnieju Pucharu Króla w 2022 roku, Pattompong został wprowadzony na boisko w 64. minucie meczu przeciwko reprezentacji Tunezji, a jego decydujący strzał w 90+2 minucie dał Tajlandii zwycięstwo 2-1. Pattompong Jareanrapiram został wybrany do wykonania rzutu karnego jako czwarty strzelec w decydującej serii z Irakiem, po tym, jak trzy pierwsze strzały obu drużyn były skuteczne. Niestety, jego strzał został obroniony przez bramkarza Iraku, co przesądziło o przegranej Tajlandii.

Po meczu, na swoim prywatnym koncie Instagramowym, Pattompong podzielił się refleksjami na temat swojej historii, podkreślając, że doświadczenia te nauczyły go wielu rzeczy i były siłą napędową jego rozwoju. „Nie potrzebuję żadnych komplementów czy słów współczucia. Jestem tylko piłkarzem, który zawsze będzie walczyć dla was wszystkich, dopóki będę miał koszulkę z flagą Tajlandii na sobie” – napisał.

Reakcje kibiców na te wydarzenia były zróżnicowane. Jedni wyrazili swoje rozczarowanie poprzez sarkastyczne uwagi, podczas gdy inni starali się podtrzymać ducha sportowego i zachęcać do pozytywnego podejścia. Niektórzy jednak przeszli granice krytyki, co było zauważalne w
komentarzach i memach, które szybko stały się viralami. Pattompong Jareanrapiram odpowiedział na te wydarzenia poprzez opublikowanie swojego osobistego wpisu na Instagramie, w którym wyraził wdzięczność za wszystkie doświadczenia, zarówno pozytywne, jak i negatywne. W tym kontekście wyznał, że nie szuka pochwał, ale pozostaje wierny swojej drużynie i jest gotów kontynuować walkę, niezależnie od ocen innych.

W efekcie sytuacja ta stała się nie tylko źródłem sportowych dyskusji, ale również refleksji na temat presji, jaką sportowcy muszą znosić w obliczu porażki, oraz roli mediów społecznościowych w kształtowaniu narracji wokół wydarzeń sportowych. Pattompong Jareanrapiram pozostaje nieugięty w dążeniu do celów, a jego postawa po meczu, podkreślając, że będzie walczyć dla drużyny i nie potrzebuje komplementów, może być inspiracją dla wielu. Mimo trudności, jakie napotyka na swojej drodze, jego determinacja i oddanie sprawiają, że zasługuje na wsparcie fanów. Czy Puchar Azji 2023 będzie dla niego ostatnią szansą na udowodnienie swojej wartości? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – Pattompong Jareanrapiram nadal będzie walczyć z całego serca dla reprezentacji Tajlandii.

Autor tekstu: Adam Błoński

Wyświetleń: 316

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej