Saudyjczycy przed inauguracyjnym meczem swojej reprezentacji w tegorocznym Pucharze Azji zajmują się wewnętrznymi problemami. Selekcjoner Roberto Mancini zarzucił trzem zawodnikom, że nie chcieli przyjechać na turniej do Kataru, bo nie gwarantował im gry w pierwszym składzie. Piłkarze przedstawiają tymczasem inną wersję zdarzeń…

Na liście zawodników zgłoszonych do Pucharu Azji w ogóle nie znaleźli się obrońca Sultan Al-Ghannam i pomocnik Salman Al-Faraj, natomiast bramkarz Nawaf Al-Aqidi został wykluczony ze składu na kilka godzin przed rozpoczęciem turnieju. Najbardziej znanym z nich jest reprezentujący barwy rijadzkiego Al-Hilal 34-letni Al-Faraj, który jeszcze niedawno wychodził na boisko w roli kapitana saudyjskiej reprezentacji.

Mancini podczas konferencji prasowej przed meczem z Omanem podał powody, dla których wszyscy trzej piłkarze nie zagrają w azjatyckich mistrzostwach. Al-Faraj miał więc odmówić gry w meczach towarzyskich, a Al-Aqidi powiedział trenerowi bramkarzy, że nie pojedzie na turniej jeśli nie będzie musiał zadowolić się jedynie rolą rezerwowego (podobne stanowisko miał zająć Al-Ghannam). Trzeba przyznać, że w przypadku golkipera to odważne postawienie sprawy, bo zadebiutował on w reprezentacji dopiero przed rokiem i od tego rozegrał  dla niej zaledwie cztery mecze.

Włoski selekcjoner „Zielonych Orłów” postawił tymczasem sprawę jasno: na turniej pojadą tylko piłkarze, którzy „chcą walczyć za swój kraj”. Mancini dodał, że ustalanie składu nie należy do kompetencji zawodników, a on sam po raz pierwszy w swojej karierze spotkał się z podobną sytuacją.

Al-Faraj wprost zażądał przeprowadzenia śledztwa w tej sprawie, zarzucając włoskiemu trenerowi kłamstwo. Z jego wersji wydarzeń wynika, że podczas październikowego obozu deklarował chęć gry dla reprezentacji i zapewniał selekcjonera, iż drużynę stać nawet na zdobycie mistrzostwa. W tej kwestii trudno będzie zweryfikować, kto mówił prawdę. Można mieć z kolei wątpliwości w sprawie rzekomej odmowy gry w meczach towarzyskich. Sam Al-Faraj przypomniał zresztą, że grał w październikowych sparingach, a podczas spotkania z Mali zszedł z boiska z powodu kontuzji. Potem nikt ze sztabu się z nim nie kontaktował.

Al-Aqidi postanowił pójść śladem Al-Faraja i zarzucił Manciniemu kłamstwo. Do sprawy odniósł się także Al-Ghannam. Obrońca stołecznego Al-Nassr twierdzi, że gra dla reprezentacji jest zawsze zaszczytem, dlatego deklarował selekcjonerowi chęć dalszych występów w kadrze. Nigdy nie żądał zaś gwarancji gry w jej pierwszym składzie.

Portal Kooora.com przypomniał z tej okazji najgłośniejsze konflikty w czasie trenerskiej kariery Manciniego. Sprawa saudyjskiego tria nie jest bowiem pierwszym przypadkiem, gdy szkoleniowiec miał zatarg z zawodnikami, na dodatek dużo bardziej rozpoznawalnymi od Saudyjczyków. Włoch prowadząc Manchester City między innymi wdał się w szarpaninę ze swoim rodakiem Mario Balotellim, a wcześniej z powodu konfliktu pozbawił opaski kapitańskiej Carlosa Teveza.

Patrząc na suche statystyki, Arabia Saudyjska jest faworytem wtorkowego starcia z Omanem. Czy sytuacja związana z trójką zawodników kadry nie wpłynie jednak na postawę zespołu? Saudyjscy kibice mogą się tego obawiać, bo według korespondenta stacji Al-Arabija zespół narzeka na komunikację z trenerem. Mancini ma rzekomo dalej słabo władać językiem angielskim, dlatego zawodnicy mają narzekać na brak tłumacza. Buńczuczne wypowiedzi niektórych piłkarzy na temat „wyjazdu po mistrzostwo” mogą więc zostać szybko brutalnie zweryfikowane…

Autor tekstu: Maurycy Mietelski 

Wyświetleń: 410

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej