Irak ogrywa Indonezję 3-1 w drugim meczu grupy D.
Oba zespoły wybiegły na murawę w następujących składach:

Już w drugiej minucie mogliśmy podziwiać pierwszy efektowny rajd Husseina Aliego, a więc podstawowego przebojowego prawego obrońcy holenderskiego Heerenveen. Irakijczyk był nie do zatrzymania i do faulu musiał uciekać się jego rówieśnik Elkan Baggott. Gracz Ipswich Town obejrzał za swoje zagranie żółtą kartkę. Właśnie po tym stałym fragmencie gry Irak stworzył sobie pierwszą doskonałą sytuację, której nie zdołał jednak wykorzystać. Gracze obu drużyn narzucili od początku imponujące tempo i wielką energię obecną na murawie dało się poczuć zza ekranu telewizorów. 2 minuty po okazji Iraku to Indonezja mogła się cieszyć z prowadzenia, ale jej strzał zatrzymał się na poprzeczce.
W dalszych minutach tempo nie spadało. W 14. minucie to Irak odpowiedział strzałem w poprzeczkę i również w tej statystyce mieliśmy sytuację wyrównaną. Ale z minuty na minutę to Irak przejmował inicjatywę i stawał się konkretniejszy. Zaowocowało to bramką w 17. minucie, którą zdobył Mohanad Ali. Było to jego 19 trafienie w reprezentacji, co umacnia go na pozycji najlepszego strzelca Iraku w obecnej na Pucharze Azji kadrze.

W 37 minucie Indonezja doprowadziła jednak do wyrównania po pięknej akcji. Do siatki trafił rewelacyjny Marselino Ferdinan i strzelił tym samym pierwszą bramkę Indonezji na Pucharze Azji od 2007 roku. Tym świetnym 19-latkiem zainteresowanych jest wiele europejskich klubów i dziś ten zawodnik pokazał dlaczego. Poza bramką bywał koszmarem dla irackiej defensywy i dzięki swojej szybkości połączonej z techniką manewrował nią pomagając Indonezji w tworzeniu groźnych sytuacji.

Ale radość z bramki i z ładnej gry Indonezji nie potrwała nawet do przerwy, bowiem ostatnia akcja pierwszej połowy zakończyła się trafieniem dla Iraku. Trafieniem bardzo kontrowersyjnym, ponieważ niektórzy dopatrzyli się pozycji spalonej w zagraniu poprzedzającym akcję bramkową. Po analizie VAR sędzia postanowił uznać bramkę i Rashid został wpisany na listę strzelców, ale oburzenie kibiców Indonezji niesie się po Social Media do teraz.
Po zmianie stron bardzo szybko Irak ponownie trafił do siatki, ale ponownie trafienie było przedmiotem sporych kontrowersji i analiz. Shin Tae-yong wychodził z siebie przy linii bocznej, ale tym razem VAR zadziałał na jego korzyść i została odgwizdana pozycja spalona. Indonezja musiała się otworzyć, aby poszukać wyrównania i przez to zostawiała dużo miejsca na swojej połowie. To próbował wykorzystać Irak, który ma doskonałych wykonawców do szybkich kontr. Mimo to Indonezja nie miała zamiaru cofać się do defensywy i w 75. minucie zapłaciła za to najwyższą cenę. Irak przeprowadził jeden ze swoich szybkich ataków, którego efektem był gol Aymena Husseina. Ten odnalazł się w polu karnym i bardzo mocnym strzałem z powietrza pokonał 21-letniego Ernando Ariego, który rozgrywał swój szósty mecz w barwach reprezentacji Indonezji. Entuzjazm Indonezji po tym golu wcale nie opadł i ta kontynuowała swoje mniej lub bardziej groźne ataki. Ale nie były one wystarczająco konkretne, aby zdobyć choćby bramkę kontaktową i Indonezja musiała uznać wyższość Iraku.
Wyświetleń: 358