Mecz otwarcia Pucharu Azji 2024 za nami. Gospodarze turnieju wygrali z Libanem 3:0 po dublecie Afifa i bramce Aliego.
Jak można było się spodziewać, to gospodarze byli stroną, która od pierwszych minut próbowała przejąć inicjatywę i prowadzić grę. I to zdawało im się na początku udawać. Już w pierwszych minutach Almoez Ali pokonał golkipera z Libanu, ale temu z pomocą przyszedł system VAR, który słusznie zauważył pozycję spaloną katarskiego napastnika Al-Duhail. Bardzo nieporadnie wyglądała w tej akcji defensywa Libanu i było to pierwsze bardzo poważne ostrzeżenie dla podopiecznych Miodraga Radulovicia. Czarnogórca, który objął reprezentację Libanu zaledwie w grudniu 2023 roku, dokładnie 3 dni po opuszczeniu stanowiska w reprezentacji swojego kraju. Ciekawym faktem jest, iż jego ostatnim spotkaniem jako trenera reprezentacji Czarnogóry był mecz z… Libanem rozegrany w październiku 2023 roku.
W 20 minucie Katar znów stanął przed szansą, aby wyjść na prowadzenie. Tym razem gracze Bartolomé „Tintína” Márqueza mieli rzut wolny na skraju pola karnego, z którego dośrodkowanie wykorzystać próbował Al-Mahdi. 2 minuty później w końcu groźnie odpowiedział Liban oddając celny strzał po szybkim ataku. W 25 minucie znów widzieliśmy groźny strzał Libanu, którego autorem był Hussein Zein. 28-letni obrońca rozegrał w kadrze 31 spotkań, ale nadal czeka na swoje pierwsze trafienie. Pomimo długiego posiadania piłki przez Katar mecz nie był tak zamknięty jak mogłoby się na początku wydawać. Katar oczywiście przeważał w posiadaniu piłki, ale Liban nie pozostawał gospodarzom dłużny w stworzonych sytuacjach i strzałach.
Ale to Katar był konkretniejszy. Po nieuznanej bramce Aliego i strzale głową Al-Mahdiego, swoją szansę miała inna dawna nadzieja katarskiego futbolu, czyli Akram Afif. 27-latek, który rozegrał dziś swój mecz numer 97 w koszulce reprezentacji Kataru, trafił w poprzeczkę po bardzo dobrym uderzeniu głową. Liban bronił się przed gospodarzami długo, ale nie wytrzymał do końca pierwszej połowy. W doliczonym czasie gry Katar zaatakował ponownie i tym razem legalnie trafił do siatki. Bramkarza Libanu pokonał Akram Afif, dla którego był to 27. gol w reprezentacji.

Po zmianie stron Katar nadal był stroną dominującą i obraz gdy nie uległ większej zmianie. W 56. minucie gospodarze to potwierdzili strzelając bramkę na 2:0. Autorem trafienia był najlepszy strzelec reprezentacji Almoez Ali, dla którego był to 51. gol w koszulce kadry Kataru. To trafienie znacznie uspokoiło mecz. Katar skupił się na szczelniejszej obronie, a Liban próbował dłużej utrzymywać się przy piłce okazjonalnie atakując rywali. Żaden z ataków nie był jednak wystarczająco groźny, aby zdobyć bramkę kontaktową i Liban nie umiał w żaden sposób wrócić do meczu. W doliczonym czasie gry emocje już całkowicie zamknął Afif, który wykorzystał błąd obrony Libanu i w świetnym stylu ustalił wynik meczu.
A już jutro kolejne emocje związane z Pucharem Azji.
12:30: Australia – Indie
15:30: Chiny – Tadżykistan
18:30: Uzbekistan – Syria
Wyświetleń: 455