Nareszcie. Wszystkie 14 drużyn Coca-Cola Super Ligi Uzbekistanu ma już rozegrane 14 spotkań w tym sezonie ligowym. Pozwólcie Państwo, że zajmę się nimi szczegółowo.

14. kolejka

Surchon Termez – Olimpik Taszkent 0:5 (Dżijanow 35-karny, 45, Dżurakuzijew 61, Mirsaitow 65-karny, Odiłow 78)

Nic zespołowi z Termezu tego dnia ewidentnie nie wychodziło. Już w 4. minucie za zagranie ręką poza własnym polem karnym czerwoną kartkę zarobił golkiper Surchonu, Dawron Merganow, który miał problemy z opanowaniem piłki. Jego zmiennik Azamat Achmedow lepszy nie był – przyjął piątkę na klatę a strzelanie zaczęło się od tego, że w polu karnym sfaulował pędzącego Mamasadikowa, po czym Dżijanow celnie wykonał jedenastkę. Tuż przed przerwą za faul na Mamasadikowie drugą żółtą kartkę zobaczył Saidazimow a niedługo potem grający w dziewiątkę gospodarze dostali drugi cios od Dżijanowa, który główkował po centrze Muchtorowa z lewego skrzydła. W drugiej połowie Muchtorow trafił z rzutu wolnego w poprzeczkę a po podaniu Tursunowa Dżurakuzijew popisał się centrostrzałem z lewej strony. Potem Mirsaitow wykorzystał jedenastkę po faulu na nim samym a na koniec długie podanie Tursunowa strzałem z pierwszej piłki wykończył Odiłow. Tak oto z drzwiami i futryną do górnej połowy tabeli wjeżdżają beniaminkowie ze stolicy. Widzów: 215

Pachtakor Taszkent – Dynamo Samarkanda 3:2 (Chamdamow 29, Ćeran 45, Banaszak 80 – Bikmajew 19, 71-karny)

Nie spodziewałem się, że ostatni zespół tabeli sprawi tak spore problemy mistrzowi, po raz pierwszy prowadzonemu przez Maksima Szackicha. Sprowadzony w tym okienku z Sogdiany doświadczony Marat Bikmajew pewnym strzałem wykończył kombinacyjną akcję gości. W odpowiedzi po zagraniu Alibajewa do przodu ładnie złożył się Doston Chamdamow i pokonał Prekovicia. Tuż przed przerwą do prostopadłego podania doszedł Banaszak, podał z lewej strony do środka a Ćeran dał „Lwom” prowadzenie. Dynamo odpowiedziało celnym karnym Bikmajewa, podyktowanym za faul na Dżumajewie. Zwycięstwo Pachtakorowi zapewnił Przemysław Banaszak, dobijając piłkę z bliziutka do siatki po tym, jak po strzale Fajzullajewa nie utrzymał jej serbski bramkarz. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo dla naszego rodaka za pierwszą bramkę i asystę na uzbeckiej ziemi! „Wincyj, wincyj!”. Widzów: 1057

Sogdiana Dżyzak – Bunyodkor Taszkent 2:0 (Kachramonow 17, Ulmasalijew 73-samobój)

Centra Chasanowa i pewny wolej Kachramonowa dały prowadzenie „Górskim Wilkom”. W 28. minucie do siatki główkował kapitan Ergaszew ale wyrównujący gol nie został uznany przez VAR (spalony). „Jaskółki” też miały swoje szanse i nawet trafiły do bramki w drugiej połowie ale nie do tej siatki co trzeba – chcąc wygrać pojedynek siłowy z Kachramonowem Ulmasalijew uprzedził głową Safojewa i wbił piłkę do własnej bramki. Raczej zasłużone zwycięstwo nad ekipą, która kończyła w dziesiątkę (kapitan w 52. minucie wyleciał z boiska za brutalny faul). Tak sobie myślę, że skoro Pachtakor jest uznawany za rozczarowanie to co ma powiedzieć jego lokalny rywal, który w 14 kolejkach zgromadził łącznie 16 oczek i zajmuje dopiero 10. pozycję w tabeli? To dopiero słabizna. Posada Szuchrata Maksudowa wisi na cienkim włosku. Albo ogarnie ten Bunyodkor albo poleci… Widzów: 4572

Kokand-1912 – Neftczi Fergana 3:3 (Chożmirzajew 55, Sidorow 57, Norbekow 86 – Ubajdullajew 10-karny, Turajew 76, Abdulladżonow 79)

Niezła strzelaninka w środku tabeli. Zaczęła się rzutem karnym i rozkręciła się w drugiej połowie. Przeważający Kokand wyrównał po strzale Chożmirzajewa z dystansu, po którym Koniuchow zaliczył babola, wpuszczając piłkę między nogami. A 2 minuty później po szybko wykonanym rzucie wolnym przez Ruzijewa Norbekow trącił piłkę klatką piersiową po czym Sidorow celnie uderzył. W odpowiedzi w 4 minuty z 2:1 zrobiło się 2:3. Podanie z lewej strony wykorzystał Turajew a podanie z prawej strony na gola zamienił Abdullażonow. Dwukrotnie asystował Abdullajew. Remis uratował Norbekow, pewnie pakując piłkę pod poprzeczkę po zagraniu Szichowa po ziemi. Podział punktów tak naprawdę nie cieszy nikogo, gdyż oba zespoły wciąż muszą zmagać się w walce o utrzymanie. Widzów: 1622

Nasaf Karszy – Nawbahor Namangan 0:1 (Sobirżonow 7)

Z dużej chmury mały deszcz. Spotkanie zapowiadało się doprawdy emocjonująco, gdyż mierzyły się wicelider z liderem. Padła w nim tylko jedna bramka, która umocniła „Orły” na szczycie tabeli. Została zdobyta dość szybko. Po zagraniu Marusicia w pole karne wszedł Sobirżonow i strzałem po ziemi pokonał Nematowa w sytuacji sam na sam. Potem szanse szły z obu stron choć groźniejsi w swoich poczynaniach byli gospodarze. W drugiej połowie najlepsze sytuacje miał Masović ale zabrakło szczęścia i skuteczności. Co również warto odnotować, w ekipie Nawbahoru pierwszy mecz po powrocie do ojczyzny zaliczył dobrze nam znany Dżasurbek Jachszybojew, który w 67. minucie zmienił Zorana Marusicia i oddał strzał na bramkę, który nieco zmusił Nematowa do wysiłku. Widzów: 8114

AGMK Olmalik – Metalurg Bekobod 0:1 (Temirow 33)

„Górnicy” grzęzną w dołku. Od czterech spotkań drużyna Mirdżalola Kosimowa nie zdołała odnieść ligowego zwycięstwa. Ich mizerną formę wykorzystali „Metalowcy” z Bekobodu, którzy odnieśli cenną wygraną po strzale bezpośrednio z lewego rogu. AGMK atakował ale nie zdołał pokonać bardzo dobrze dysponowanego tego dnia Ortikowa. Ponadto 2 ich trafienia nie zostały zaliczone przez VAR: w 82. minucie autorstwa Abdullajewa (faul) i w 90+5. minucie autorstwa Ismaiłowa (spalony). Mało tego, kończył w dziesięciu po ostrym wejściu Rachmanowa w Temirowa. Jeśli drużyna z Olmaliku się w porę nie przełamie, może zapomnieć o pucharach w kolejnym sezonie. Widzów: 3450

Lokomotiw Taszkent – Kyzyłkum Zarawszon 1:0 (Alidżonow 83)

Pierwszą połowę kibice mogą sobie obejrzeć jeśli mają problemy z bezsennością. Znikną one od razu. Więcej działo się w drugiej połowie. Najpierw atakował Kyzyłkum a potem gospodarze, którzy zdobyli jedyną bramkę meczu. Guliamow zacentrował z prawego narożnika a Alidżonow uderzył bez zastanowienia, zaskakując doświadczonego Niestierowa. Drużyna Denisa Korosticzenki przełamała się po pięciu występach bez zwycięstwa. Widzów: 1923

W tej kolejce padło 21 goli (3 na mecz).
Wszystkie 7 spotkań tej kolejki obejrzało łącznie z trybun 20953 widzów (ok. 2993 na mecz).

Zaległe mecze 11. kolejki (grana była w dniach 27-29 maja i 26 czerwca, dokończona 6 i 7 sierpnia)

Sogdiana Dżyzak – Pachtakor Taszkent 2:2 (Kolaković 45+1, Norchonow 90+14-karny – Sabirchodżajew 8, Ćeran 19)

Do samego końca trzymał w napięciu pojedynek tegorocznych pucharowiczów. Sabirchodżajew zaczął strzelanie uderzeniem przy słupku z linii pola karnego. Potem po zagraniu strzelca gola nr 1 z prawego rogu piłkę głową trącił nasz Przemek a Ćeran jak na rasowego snajpera przystało z bliska wpakował ją do sieci. Tuż przed zejściem do szatni Sogdiana zdołała złapać kontakt. Z prawego narożnika dośrodkował Kachramonow a serbski obrońca użył swoich warunków fizycznych i celnie główkował do sieci. Na początku drugiej połowy Ćeran obił poprzeczkę a jej koniec się strasznie wydłużył aż Szochruz Norchonow celnie wykonał jedenastkę na wagę punktu. Dzięki temu oba zespoły mają po 27 oczek (tyle samo co wicelider z Nasafu). Widzów: 7256

Dynamo Samarkanda – Nasaf Karszy 0:4 (Masović 30, Norczajew 45+1-karny, Saitow 52, Gajbullajew 79)

Mistrz pomęczył się z czerwoną latarnią ligi ale wicelider tabeli już nie był tak miłosierny. Po pół godziny gry strzelanie zaczęło się po długim podaniu Stanojevicia, które wykorzystał Masović strzałem po ziemi. Tuż przed przerwą po faulu na Eszmurodowie jedenastkę bezbłędnie wykonał Norczajew. Po przerwie ten sam Chusajn Norczajew trącił piłkę głową po czym Saitow sieknął nie do obrony. Na koniec Muchitdinow zagrał z rzutu wolnego z lewej strony a Gajbullajew celnie główkował. Można teraz śmiało gonić Nawbahor. Widzów: 3640

Ogółem w 14 kolejkach (98 spotkań) strzelono 228 bramek (16,29 na kolejkę i 2,33 na mecz).

Tabela:

Strzelcy:

Klasyfikacja kartkowa:

Zapowiedź następnej kolejki:

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Wyświetleń: 183

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze