W sobotę 2 listopada została rozegrana ostatnia kolejka drugiej ligi chińskiej. Wiemy już wszystko – kto awansował, kto spadł, kto zawiódł, a kto zrobił niespodziankę swoim kibicom. Czas zatem na podsumowanie całego sezonu Chinese League One. Nie ma co przedłużać, zaczynamy!

Przed sezonem

Do rozgrywek drugiej ligi chińskiej przystąpiło 16 drużyn. Pojawili się spadkowicze z Chinese Super LeagueGuizhou Hengfeng i Changchun Yatai. Z kolei z Chinese League Two dołączyły aż 3 drużyny – Shaanxi Chang’an, Sichuan Longfor i Nantong Zhiyun. Było to spowodowane problemami finansowymi Yanbian Funde, który został karnie zdegradowany na czwarty poziom rozgrywkowy. Dodatkowo dwie drużyny zmieniły swoje nazwy. Od stycznia 2019 roku Meizhou Meixian jest znane jako Guangdong Southern Tigers, a Beijing Enterprises przeistoczył się w Beijing Sports University.

Przed początkiem rozgrywek kandydatów do awansu było kilku. Przede wszystkim mówiło się o  zespołach Changchun Yatai, Guizhou Hengfeng, Qingdao Huanghai, Zhejiang Greentown, Shijiazhuang Everbright i Beijing Sports University. Z kolei faworytami do spadku z ligi były ekipy Xinjiang Tianshan, Guangdong Southern Tigers, Nantong Zhiyun i Sichuan Longfor.

W trakcie przygotowań do sezonu 5 klubów zmieniło swoich menedżerów. Najciekawszym „transferem” było przyjście wychowanka Realu Madryt, Fernando Cipitrii. Hiszpan przejął pierwszą drużynę Xinjiang Tianshan, wcześniej przez kilka miesięcy trenując zespół juniorski.

Przed sezonem  kluby Chinese League One kupiły zawodników za łączną kwotę 11 milionów euro (wszystkie dane transferowe pochodzą ze strony transfermarkt.pl). Największą część tej sumy, 8 milionów,  wydał Changchun Yatai na 3 zawodników: Mauridesa, Shi Xiaotiana i Richairo Zivkovicia. Miał jednak z czego wydawać, ponieważ sprzedał Chao He, Odiona Ighalo i Adriana Mierzejewskiego za 9,5 miliona. Z innych ciekawych wzmocnień warto wspomnieć o Richardzie Sukuta-Pasu (Guangdong ST), Stefano Pinho (Xinjiang Tianshan), Evandro Pauliscie (Sichuan Longfor), Danielu ChimaChukwu (Heilongjiang Lava Springs), Marcelo Moreno Martinsie (Shijiazhuang Everbright) Tanie (Zhejiang Greentown) i Antonie Maglicy (Guizhou Hengfeng). Z kolei najważniejszym transferem w lecie był nie kto inny, tylko Yaya Toure. Słynny iworyjski pomocnik dołączył do Qingdao Huanghai i zajął miejsce kontuzjowanego Joana Verdu.

Tabela końcowa

2.png

Najlepszy zawodnik – Muriqui

3.png

Nie byłoby awansu Shijiazhuang Everbright, gdyby nie doświadczony Muriqui. Napastnik strzelał bramki w 9 z 10 ostatnich spotkań, w dodatku zdobył 2 dublety i hat-tricka. To on także w ostatnim meczu pokonał bramkarza Xinjiang Tianshan, zapewniając swojej drużynie drugie miejsce w tabeli.  W sumie Brazylijczyk uzbierał na swoim koncie 21 trafień, o 1 mniej od króla strzelców, Oscara Maritu. Weteran azjatyckich boisk ponownie zagra w lidze, którą wygrał 4-ktornie w barwach Guangzhou Evergrande.

 

Król strzelców – Oscar Maritu

4.png

Zawodnik z Demokratycznej Republiki Konga zapewnił sobie koronę króla strzelców w ostatniej kolejce, mimo że przed spotkaniem z Sichuan Longfor miał 3 gole straty do Gerarda Gohou. Ten mecz był jednak popisem młodego napastnika, który zdobył aż 4 bramki. Co ciekawe, Maritu tylko w 3 meczach zdobył po jednym golu. Zdecydowanie upodobał sobie dublety. Zaliczył ich aż 6, do tego dorzucił 2 hat-tricki i jednego pokera. Dzięki jego skuteczności beniaminek Chinese League One pewnie utrzymał się w lidze.

Najlepszy transfer – Yaya Toure

5.png

Być może nie każdy zgodzi się z tym wyborem i powie, że wybrałem Toure jedynie za nazwisko, a bez niego Qingdao Huanghai i tak wygrałoby ligę. Każdego malkontenta odsyłam zatem do filmiku, na którym Iworyjczyk wciąż pokazuje wielką klasę. Tak, tak – wiem, że obrońcy w CLO nie są najwyższej klasy. Lecz mając w pamięci, jak bardzo nie chciało się grać w Chinach choćby Carlosowi Tevezowi, postawa Toure może budzić podziw. Były zawodnik min. Barcelony i Manchesteru City dodał lidze dodatkowego smaczku, prestiżu i jakości. Niestety, na ten moment jest mało prawdopodobne, że pomocnik przedłuży kontrakt z Qingdao. Obecna umowa wygasa już za miesiąc.

 

Najlepszy mecz – Meizhou Hakka 4:5 Shijiazhuang Everbright

W tym sezonie drugiej ligi chińskiej kandydatów do miana najlepszego mecza było kilka. Wybrałem jednak spotkanie pomiędzy Meizhou Hakka i Shijiazhuang. W tym spotkaniu padło aż 9 goli (choć to nie był najwyższy wynik w tym roku), a strzelanie rozpoczęło się od bramki Zhonga Jiyu w 17. Goście prowadzili już 2:0 po półgodzinie gry. Wtedy obudzili się gospodarze i w 12 minut doprowadzili do remisu. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:2. Po przerwie Shijiazhuang postanowił znów wyjść na prowadzenie, dorzucając 2 gole. I nie wypuścił już prowadzenia. Ostatecznie po 90 minutach na tablicy widniało 4:5 dla gości. Dublety w tym spotkaniu ustrzelili John Mary oraz Matheus. Niestety nie udało mi się znaleźć video z tego meczu.

(ale od czego jest czujne oko naczelnego :>)

 

Najlepszy trener – Afshin Ghotbi

6.png

Po 17 kolejkach mało kto wierzył w awans do elity zespołu Shijiazhuang Everbright. 6 miejsce w tabeli zaowocowało zwolnieniem dotychczasowego trenera, Yasena Petrowa. 20 czerwca 2019 jego stanowisko objął bardzo doświadczony irański szkoleniowiec, Afshin Ghotbi (pracował już w tym klubie w latach 2016-2018. Z 13 pozostałych ligowych meczów wygrał aż 10. Jego drużyna miała szczęście, ponieważ na drugą pozycję wskoczyła dopiero w ostatniej kolejce, wykorzystując porażki Guizhou Hengfeng i Changchun Yatai. Ale fortuna sprzyja lepszym, a tym okazał się właśnie Shijiazhuang. Pomimo faktu, że Ghotbi pracował mniej niż pół sezonu, uważam, że w 100% zasłużył na miano najlepszego trenera.

 

Najlepsza XI sezonu

BR – Liu Weiguo (Inner Mongolia)

LO – Xin Yue (Zhejiang Greentown)

ŚO – Yaki Yan (Qingdao Huanghai)

ŚO – Ling Longchang (Guizhou Hengfeng)

PO – Mao Kaiyu (Heilongjiang Lava Spring)

LP – Muriqui (Shijiazhuang Everbright)

ŚP – Yaya Toure (Qingdao Huanghai)

ŚP – Richairo Zivković

ŚP – Tai Long (Changchun Yatai)

PP – Ricardo Vaz Te (Qingdao Huanghai)

N – Oscar Maritu (Shaanxi Chang’an)

N – Gerard Gohou (Beijing BSU)

7.png

Liczby

Najwięcej strzelonych goli – 59 (Qingdao Huanghai, Shijiazhuang Everbright)

Najmniej strzelonych goli – 30 (Shanghai Shenxin)

Najwięcej straconych goli – 82 (Shanghai Shenxin)

Najmniej straconych goli – 28 (Guizhou Hengfeng)

Najlepszy strzelec – Oscar Maritu (Shaanxi Chang’an, 22 gole)

Najlepsza średnia frekwencja: 24,377 (Shaanxi Chang’an)

Najgorsza średnia frekwencja: 1,820 (Shanghai Shenxin)

Najlepsza frekwencja: 35,613 (2.11. 2019, Shijiazhuang Everbright 2:0 Xinjiang Tianshan)

Najgorsza frekwencja: 815 (7.09.2019, Shanghai Shenxin 0:1 Guizhou Hengfeng)

Najwięcej goli w meczu: 11 (Qingdao Huanghai 9-2 Shanghai Shenxin)

Najwyższe domowe zwycięstwo: Qingdao Huanghai 9-2 Shanghai Shenxin

Najwyższe wyjazdowe zwycięstwo: Shanghai Shenxin 1:7 Meizhou Hakka

Najdłuższa seria zwycięstw: 7 (Inner Mongolia)

Najdłuższa seria bez porażki: 10 (Changchun Yatai, Heilongjiang Lava Spring)

Najdłuższa seria porażek: 9 (Shanghai Shenxin)

Najdłuższa seria bez zwycięstwa: 15 (Shanghai Shenxin)

 

Nowy sezon

Rozgrywki Chinese League One ruszą w okolicach marca 2020 roku. Największą zmianą będzie powiększenie ligi do 18 zespołów. Dzięki temu wiemy już, że do rozgrywek dołączą występujące dotychczas w Chinese League Two drużyny: Chengdu Better City, Shenyang Urban oraz Taizhou Yuanda. Dodatkowo odbędą się jeszcze baraże między Sichuan Longfor i Hebei Elite, oraz Liaoning FC i Suzhou Dongwu. Wciąż nie znamy jeszcze spadkowiczów z Chinese Super League. Na 99% będzie to Beijing Renre, który do utrzymania potrzebuje cudu… Ale jak mawia staropolskie powiedzenie, „wciąż mamy matematyczne szanse”. Drugim zespołem będzie ktoś z dwójki Shenzhen FC i Tianjin Tianhai. Z jednej stronie klub z najszybciej rozwijającego się miasta, a z drugiej drużyna, której właściciele siedzą w więzieniu w związku dużą aferą. Niech wygra lepszy!

Wróżbita Maciej

Wróżbita

Jak może wyglądać sezon 2020 i kto może awansować do Chinese Super League? Powróżmy z fusów. Jeśli w tym roku spadnie Shenzhen FC, to ta drużyna będzie faworytem do powrotu. Nie wyobrażam sobie, by to miasto nie miało swojego przedstawiciela w elicie. Warto przypomnieć, że Byki wygrały pierwszy sezon CSL po reformie w 2004 roku, a zawodnikiem tego zespołu był nasz rodak, Marek Zając. O drugie miejsce mogą powalczyć takie ekipy, jak Zhejiang Greentown, Shaanxi Chang’an, Meizhou Hakka, czy Inner Mongolia. Zieloni, co roku znajdują się w czołówce ligi, za którymś razem może się wreszcie udać. Klub z Xi’anu według mnie będzie czarnym koniem rozgrywek. Zainteresowanie piłką w regionie jest tak duże, że na tymczasowy stadion oddalony o 60 kilometrów od stolicy prowincji Shaanxi przychodzi średnio 25 tysięcy widzów. Zespół mniejszości etnicznej Hakka mogą spróbować nawiązać do czasów lokalnego bohatera i najlepszego piłkarza w historii Państwa Środka, Lee Wai Tonga. Z kolei Mongołowie z chińskich stepów przez długą część tego sezonu trzymali się blisko czołówki. Kto wie, może za rok wytrwają w dobrej formie do końca rozgrywek. No i nie zapominajmy o wielkich przegranych roku 2019 – Guizhou Hengfeng i Changchun Yatai. Obydwie drużyny w ostatniej chwili zostały wyprzedzone przez Shijiazhuang Everbright. Tylko czy sponsorzy nadal będą chcieli wydawać pieniądze na ten projekt? Pożyjemy, zobaczymy. Jak to mówią, boisko zweryfikuje.

 

Auto tekstu: Maciej Łoś