36 kolejka K League przyniosła ze sobą więcej emocji niż niejeden osobnik z rozrusznikiem serca był wstanie znieść. Nadal dwie drużyny tylko liczą się w walce o mistrzostwo, ale jest to wciąż o jedną drużynę więcej niż w poprzednich latach hegemoni Jeonbuk Motors. W grupie spadkowej również walka do ostatniego tchu a wyniki zaskakują najstarszych górali.
Nie przynudzam, tylko zapraszam na przegląd 36 kolejki ligi Koreańskiej!

Grupa mistrzowska – kolejka numer 36

SEOUL VS. ULSAN  0 – 1

Co za emocje! Co za mecz!
Skromne 1-0 ale to pragnący jak ryba wody mistrzostwa Ulsan Hyundai było przez większość meczu w odwrocie.  FC Seoul mocno kąsało pretendentów do tytułu, jednak na warcie zawsze stał pierwszy bramkarz reprezentacji Korei Południowej, Kim Seung-Gyu.  29 Latek został wolną ręką puszczony przez Vissel Kobe z J.League i o ile jego zastępca w Japonii sprawuje się tragicznie o tyle Koreańczyk odżył w swojej starej nowej drużynie.
Bramkę na wagę zwycięstwa w stylu Shunsuke Nakamury strzelił, – Kim Bo-Kyung. Dla byłego pomocnika Wigan Athletic czy Cardif City była to już…13 bramka w sezonie. Niesamowity wynik, „Bo” przeżywa drugą młodość, ponieważ drugi jego najlepszy wynik strzelecki odnotował w 2011 roku, kiedy to w lidze Japońskiej zdobył w barwach Cerezo Osaka 8 bramek.
„Żelazne Maczugi” odskoczyły na 3 punkty od broniącego tytuł Jeonbuk Motors, tym bardziej ciekawie zapowiada się ich bezpośrednie spotkanie w przyszłym tygodniu.

Strzelcy bramek:
Ulsan Hyundai: 81 min Kim Bo-Kyung

 

DAEGU VS. JEONBUK MOTORS  0 – 2

Strzelcy bramek:
Joenbuk Motors: 11 min Lee Dong-Gook (asysta Son Jun-Ho), 48 min Ricardo Lopes (asysta Jung Hyuk)

Jak Daegu FC nie strzeliło w tym spotkaniu choćby jednej bramki ? Nie mam pojęcia, wiem jednak, że niewykorzystane szanse się mszczą.  Już w 11 minucie mecz swoją 9 bramkę w sezonie strzelił 40 letni Lee Dong-Gook. Jeszcze jedno trafienie i były zawodnik między innymi Middlesbrough czy Werderu Brema zaliczy 11 sezon z rzędu, kiedy to w lidze zalicza dwu cyfrówkę.
Po okresie przewagi Daegu FC fani gospodarzy zamiast cieszyć się z gola kontaktowego łapali się za głowę po mistrzowskiej kontrze „Zielonych.”  Weteran – Jung Hyuk jednym podaniem rozmontował całą obronę „Sky Blue” co zakończyło się 11 bramką Ricardo Lopesa.
Cesinha i spółka zwijali się jak w ukropie przy akcja ofensywnych jednak finalnie musieli zostać tłem dla 21 wygranej Jeonbuk Motors.

 

POHANG STEELERS VS. GANGWON  2 – 2

„Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka,” tak można skwitować mecz zespołu Hitchcocka Gangwon FC z Pohang Steelers. Władcy comebacków  Gangwon zaczęli swoją wycieczkę po ten tytuł od już kultowego mecz…z Pohang Steelers kiedy do przegrywając już 4-0 z 5 krotnym mistrzem K League „pomarańczowi” doprowadzili do wyniku 4-5!
Podczas tej potyczki, fortuna sprawił psikusa gościom i od wyniku 2-0 to Steelers tym razem wyciągnęli bohatersko w ostatnich sekundach meczu rezultat na 2-2!

Mecz zaczął się od upokarzającego błędu bramkarza Kang Hyeon-Mu, który osaczony przez dwóch przeciwników dał sobie wepchnąć piłkę do siatki. Jednak ta sama postać może, też być uznana bohaterem spotkania, ponieważ gdyby nie efektowne interwencje golkipera kadry U23 to gospodarze mogliby się już dawno pożegnać z korzystnym wynikiem.

Drugim bohaterem spotkania został Niemiec Iljutcenko wprowadzony w drugiej połowie z ławki rezerwowej.  To on dał impuls do walki drużynie i ledwie 2 minuty od wejście strzelił bramkę kontaktową. Zwycięską bramkę zaaplikował „szczęściarzom” z Gangwon Sim Dong-Woon w 92 minucie.  Była to pierwsza bramka 29 latka po powrocie z Wojskowego Sangju Sangmu w barwach 3 krotnego zwycięscy Azjatyckiej Ligi Mistrzów.

 

Grupa Spadkowa – kolejka numer 36

GYEONGNAM VS. SANGJU SANGMU  0 – 1

Czy ktoś może powiedzieć co do „jasnej ciasnej” wyprawia Geyongnam ?

Zespół, który w zeszłym sezonie zajął drugie miejsce w lidze, grał w obecnym w Azjatyckiej Lidze Mistrzów – spadł na miejsce barażowe!
W meczu z liderami grupy spadkowej Wojskowymi z Sangju Sangmu mieli kilka setek, lecz żadnej nie mogli wykorzystać.  Kolejna sprawa to postać CASTAIGNOSA, który miał być następcą Marcao – najlepszego strzelca poprzedniego sezonu.  Póki co Holender należy do czołówki najlepiej zarabiających piłkarzy ligi a jest mniej użyteczny dla drużyny niż chorągiewki w rogach boiska.  Zespół musiał sprowadzać w ramach posiłków Derića, jednak jakieś magiczne fatum wisi nad zespołem który na papierze powinien bić się o miejsca w Champions League.
Mundurowi wygrali skromnie po 6 bramce w 8 meczach niesamowitego, Kim Gun-Hee.
O 24 latka już powinni się wszyscy bić, ponieważ jest to czysty nieokrzesany żywioł i z ogromną przyjemnością patrzy się na jego grę.

Strzelcy bramek:
Gyeongnam:
38 min Kim Gun-Hee (asysta by Kim Min-Hyeok)

 

JEJU UNITED VS. INCHEON UNITED  2 – 0

Incheon United po cichu wdrapali się na pierwsze bezpieczne miejsce w tabeli i za diabły będąc przez 90 % sezonu czerwoną latarnią, nie chcą go oddać.
W Koreańskiej naturze nie leży jednak wyciąganie białej flagi, tak, więc wyspiarze z Jeju zajmujący ostatnie miejsce spadkowe w sezonie, nie złożyli jeszcze broni.  Prowadzeni przez wnerwionego do granic możliwości Lee Chang Mina podjęli rękawice z Niebieskoczarnymi.
Pierwszą bramkę strzelił nożycami Magno Cruz drugą z kolei w nieswoim stylu (jest najlepszym specem w Korei od strzało z dystansu) „własnonożnie” Lee Chang-Min.
Na dobre wyszła również zmiana bramkarza Oh Seung-Hoona na Lee Chang-Geuna.
Lee, choć nie jest perfekcjonistą to pamięta udane MŚ U20 z Turcji, w których wiódł prym nie tylko, jako świetny obrońca rzutów karnych, ale i jako najlepiej dystrybuujący piłkę nogami bramkarz turnieju. Wrzucanie go na ławkę rezerwowych tylko, dlatego iż Oh chwilę pograł w Ulsan Hyundai było decyzją, która ani nie poprawiła obrony wyspiarzy ani nie wpłynęła dobrze na zgranie defensywy.
Lee zobaczyliśmy w formie i mający nie jedną sytuacje piłkarze Incheon nie mogli poradzić sobie z forsowaniem gardy 26 latka.

Strzelcy bramek:
Jeju United: 61 min Magno Cruz (asysta Cho Yong-Hyung), 79 min Lee Chang-Min (asysta E.Aguilar)

 

SUWON BLUEWINGS VS. SEONGNAM 0 – 0

Mecz to popisów bramkarzy – Na Dong-Geona z Suwon oraz przede wszystkim dopuszczonego w końcu do „koryta” Jeon Jong-Hyeoka. 23 latek mierzący 186 cm od 2 lat wykazuje równy jak nie lepszy talent, od Kim Dong-Juna swojego rywala do gry między słupkami. Niestety, jako, że nie ma w CV gry w reprezentacjach młodzieżowych czy dorosłych to w hierarchii jest drugi. Jednak próżno szukać spotkań, w których, zawalił. Ba, mecz z Suwon Bluewings to kolejny przykład tego, iż piłkarz nie tylko może statystować w bramce „Srok”, ale i walnie przyczyniać się do zdobywania punktów.

 

Tabel ligowa:

K League tabela 11 03.png

Tabela strzelców: 
Tabela strzelców K League 11 03

Tabela asystentów:

Tabela asystentów 11 03.jpg

Autor tekstu: Adam Błoński