Za kilka dni rusza nowy sezon ligi indonezyjskiej. Ligi, której śledzenie pod wieloma względami przypomina oglądanie naszych rodzimych rozgrywek. Porażki faworytów, zadymy na trybunach, piłkarze z wątpliwym CV, którzy stają się gwiazdami czy piłkarze z solidnym CV, którzy nie potrafią się odnaleźć w indonezyjskich realiach.
10794170-3x2-700x467.jpg

Liga 1 (tak oficjalnie nazywa się indonezyjska ekstraklasa) ciągle potrafi zaskakiwać widzów, a kibiców rozgrzewać do czerwoności. Przestały mnie dziwić doniesienia, że do ligi trafia nowy piłkarz tylko na podstawie “highlightsów” z Youtube ( jak kilka lat temu w Wiśle Kraków), najlepsi zawodnicy ligi zmieniają kluby na zasadzie wolnego transferu a kilka sezonów temu Persib Bandung było stać na zatrudnienie Michaela Essiena.
Wspomniany Essien jest jednym z zawodników, który sprawił, że niektórzy Europejczycy dowiedzieli się o istnieniu indonezyjskiej piłki. Rozegrał całkiem przyzwoity sezon pod względem liczb (29 meczy, 5 bramek i 1 asysta), zainkasował duże pieniądze (jak na indonezyjskie realia wręcz niebotyczne), ale działacze jak i kibice słusznie stwierdzili, że czas zakończyć współprace z byłym zawodnikiem Chelsea. Na boisku Essien często potrafił przejść obok meczu, lekceważąc rywali, więc bez żalu pożegnano go Persib.

Czy aktualnie w lidze indonezyjskiej znajdują się piłkarze, którzy mogli być znani szerszej publiczności ?
Postaram się przybliżyć czytelnikom kilka największych gwiazd ligi indonezyjskiej.

1. Makan Konate ( Arema Malang )
Makan Konate
Playmaker, rasowa “10”, gwiazda “mojego klubu”. 27 letni Malijczyk zadebiutował w Aremie w zeszłym sezonie, wnosząc nową jakość do drugiej lini “Lwów”.
Makan zaczął pokazywać swoje umiejętności już dwa lata temu w Srivijaya F.C skąd za darmo przeszedł do Aremy. Pierwszy raz do Indonezji trafił z Libii (kierunek dla Europejczyków równie egzotyczny jednak wielu Libijczyków mieszka, pracuje oraz studiuje w Indonezji także wymiany libijsko – indonezyjskie nie raz mają miejsce jeśli chodzi o piłkarzy z tamtej ligi). Co dziwne dopiero w sezonie 2016 zagrał pierwszy mecz dla indonezyjskiego klubu.
Jednak przełomem okazał się sezon 2017 gdzie w barwach Srivijaya FC rozegrał 15 meczy, asystując 8 razy. Technicznie jeden z najlepszych uzdolnionych zawodników ligi, my zachwycamy się Hiszpanami występującymi na naszych boiskach a w Indonezji furorę robi uzdolniony Malijczyk. Często potrafi zagrać nieszablonowo i kreatywnie, co czyni go jednym z najlepszych zawodników ligi .Makan przyczynił się walnie do sukcesu Aremy w Pucharze Prezydenta, rozgrywając wszystkie 8 meczy, strzelając 4 bramki oraz asystując 6 razy. Można powiedzieć, że w pojedynkę wygrał Puchar Prezydenta dla Niebieskich.

Statystyki Konate w Indonezji:
Sezon 2017 Srivijaya FC 15 meczy, 8 asyst
Sezon 2018 Arema Malang 26 meczy, 13 bramek + Puchar Prezydenta 8 meczy, 4 bramki, 6 asyst

2. Sylvano Comvalius (ex. Bali United, aktualnie Arema Malang)
Sylvano Cmvalius.jpg
Absoultny “bomber” jak na napastników mawia się w Indonezji.
W sezonie 2017 zagrał w 34 meczach w Liga 1, strzelając 37! Bramek oraz asystując 11 razy. Rasowy napadzior mierzący ponad 190 cm siał postrach na indonezyjskich boiskach przez cały jeden sezon, po czym postanowił odejść do Tajlandii gdzie zagrał tylko 7 razy, następna była Malezja gdzie wystąpił raz. Tydzień temu na wieść o tym, że Comvalius przechodzi do Aremy, kibice oszaleli. Po nieudanych eksperymentach z brazylijskim napastnikiem Gladiatorem, ten transfer może okazać się hitem tego okienka. W połączeniu z Makanem Konate, ta dwójka ma szansę rozpracować każdą formację defensywną w lidze. Przypadek Comvaliusa jest o tyle ciekawy, że w swojej ojczyźnie grał w 4 lidze, czyli jednym słowem furory nie zrobił. Jednak po zwiedzeniu wielu krajów (grał w 1 lidze maltańskiej, 4 lidze szkockiej, 2 lidze chińskiej, 5 lidze niemieckiej, 1 lidze ukraińskiej) trafił do Indonezji, gdzie tak naprawdę odpalił (wcześniej najwięcej bramek w sezonie strzelił grając w 5 lidze niemieckiej (13). Niewątpliwie jego warunki fizyczne są dużym atutem na boiskach Liga 1. Mało obrońców jest wyższych czy bardziej atletycznych niż Sylvano, co daje mu przewagę już na starcie. Niesamowity obieżyświat znów trafia do kraju gdzie stał się prawdziwym killerem. W całej karierze Holender strzelił już 95 bramek, z czego ponad 1/3 w Indonezji. Jestem pewien, że w tym sezonie strzeli setnego gola w swojej karierze, w lidze, która mu najbardziej odpowiada.

Poniżej wszystkie gole Sylvano w barwach Bali United

 

3. Rohit Chand (Persija Jakarta)
Rohit Chand
27 – letni Nepalczyk został MVP poprzedniego sezonu Liga 1. Jeden z najlepszych zawodników mistrzowskiej drużyny z Jakarty, filar defensywy, który potrafi też strzelić i asystować. Profilem Chanda można porównać do Casemiro z Realu Madryt. Jest pewnym punktem defensywy, ale oprócz odbioru piłki wyróżnia go świetny przegląd pola, umiejętność rozegrania piłki oraz walka w powietrzu. Serce i głowa mistrzowskiej Persijy. Chand jest najmłodszym zawodnikiem w historii reprezentacji Nepalu, pierwszy mecz zagrał mając 16 lat. W czasach swojej młodości, po krótkiej przygodzie w Europie, odbił się od duńskiego FC Vestsjaelland, lecz jest to kolejny zawodnik, który doskonale odnalazł się w Indonezji.


4. Anderson Salles
 (Bhayangkara FC)
Anderson Salles
Wychowanek Santosu, który przez całą swoją karierę grał w Brazylii, postanowił zwiedzić trochę świata i w wieku 31 lat wylądował w Bhayangkara FC. Wygląda na to, że środkowy obrońca już zadomowił się w Indonezji, ponieważ w Pucharze Prezydenta w 4 meczach zdobył 3 bramki. Anderson ma szansę stać się gwiazdą nowego sezonu Liga 1, pomimo tego, że w Brazylii grał głównie w drugiej lidze.
U gracza z Ameryki Południowej widać kulturę gry, piłka przy nodze mu nie przeszkadza, a oprócz kierowania defensywą, potrafi wyprowadzić piłkę do kontrataku. Będzie to jeden z hitów transferowych w nowym sezonie, a Bhayangkara FC desperacko potrzebowała wzmocnień. Mają aspirację na kolejne mistrzostwo kraju a w zeszłym sezonie stracili aż 9 punktów do wyrwania tytułu do rywala zza miedzy.

 

5. Ezechiel Ndouasel (Persib Bandung)
Ezechiel Ndouasel.jpg
Chłop jak dąb. Postrach indonezyjskich obrońców. Władze Persibu Bandung zrobiły świetny interes sprowadzając tego 31 letniego obywatela Czadu na boiska Liga 1. Osobiście jeden z moich ulubionych zawodników całej ligi. Dynamiczny, silny, a przy tym wszystkim dobrze operujący piłką “bomber”. O tym jak ciężko jest go zatrzymać, może świadczyć fakt, że w zeszłym sezonie zdobył 17 bramek i zaliczył 5 asyst. W tym roku, w Pucharze Prezydenta zagrał 3 mecze, zdobywając bramkę i notując 3 ostatnie podania.
Ezechiel doskonale czuje się w Bandungu, a jego klub jak co roku stawia sobie za cel mistrzostwo kraju. Persib wzmocnił siłę rażenia zatrudniając 30 letniego Argentyńczyka Johnatana Baumana, który do pary z Ndouaselem, może dać upragnione zwycięstwo najbogatszemu klubowi Indonezji.
Jeśli chodzi o karierę zawodnika to Ezechiel jest kolejnym obieżyświatem w tym zestawieniu, grał w wielu klubach Afryki Północnej, a do Indonezji trafił po nieudanej przygodzie (5 występów, 1 bramka) w mocnym Hapoelu Tel Aviv.
Wszystkie bramki Ezechiela z poprzedniego sezonu

Jak widać, w zestawieniu brakuje indonezyjskich piłkarzy, niestety największymi gwiazdami są naturalizowani zawodnicy (Stefano Lilipaly z Włoch, Ilja Spasojević z Serbii czy Greg Nwokolo z Nigerii), największy potencjał widać w zawodnikach grających w reprezentacji U-23, są oni na pewno przyszłością indonezyjskiej piłki, jednakże żaden z nich póki co nie osiągnął podobnego pułapu jak topowi zawodnicy ligi indonezyjskiej. Co ciekawe przepisy ligi wymuszają na klubach albo grę Indonezyjczykami albo naturalizację piłkarzy i wiele klubów decyduje się na ten drugi ruch (przepis 3+1, 3 zawodników spoza Azji oraz jeden Azjata mogą być zgłoszeni do rozgrywek w każdym klubie).

credit-Stefano-Lilipaly-instagram.jpg

Zawsze ciekawiła mnie droga jaką wielu piłkarzy musiało przejść, żeby trafić do ligi indonezyjskiej, idealnym przykładem takiego wędrowca jest Comvalius, który tułał się po świecie, aż znalazł idealne dla siebie miejsce, gdzie stał się prawdziwą gwiazdą. To, że zawodnik grający niegdyś w 4 lidze niemieckiej przychodzi do Indonezji i strzela ponad 30 bramek w rozgrywkach świadczy oczywiście o poziomie ligi. Wielu czytających zapewne myśli, że liga indonezyjska jest dużo gorsza niż nasza ukochana Ekstraklasa, jednakże u nas również roi się od zawodników z niepozornych lig (na przykład drugiej ligi serbskiej – Udovicić w Zagłębiu Sosnowiec), którzy robią na boisku różnicę. Kluby indonezyjskie nauczone jednak wieloma przykrymi doświadczeniami z zawodnikami o wątpliwych umiejętnościach wciskanych przez menadżerów, zabezpieczają się podpisując najczęściej roczne kontrakty, dlatego większość transferów wewnątrz ligi odbywa się bezgotówkowo. Nikogo nie dziwi przejście jakiegoś wyróżniającego się zawodnika do innego klubu po jednym sezonie, nawet największe gwiazdy ligi zmieniają kluby za darmo po zakończonym kontrakcie.
Największym w historii transferem ligi indonezyjskiej był transfer reprezentanta Indonezji, Stefano Lilipalego za 800 tysięcy funtów, zawodnik ten trafił do Indonezji z drugiej ligi holenderskiej. Był to jeden z trzech gotówkowych transferów w historii całej ligi!
Indonesia.jpg

Podsumowując, póki co liga indonezyjska, importem stoi, na razie nie widać (poza kilkoma wyjątkami) szansy, aby Indonezja zaczęła masowo wypychać swoich piłkarzy na zagraniczne boiska. Kilku Indonezyjczyków grało, lub nadal gra w Malezji, jednak to tak naprawdę jedyny kierunek, gdzie zatrudnia się Indonezyjskich piłkarzy. Szkoda, ponieważ w 230 milionowej Indonezji jest ”klimat” do uprawiania piłki nożnej, brakuje tylko sprawniejszego systemu szkolenia młodzieży i miejsc, gdzie ta młodzież mogłaby się rozwijać. Mam jednak nadzieję, że za kilka lat zobaczymy jakiegoś Indonezyjczyka, który stanowi o sile jakiegoś europejskiego średniaka.

Autor tekstu: Wiktor Derda