Rozegrano ostatnie mecze drugiej kolejki fazy grupowej Mistrzostw Azji do lat 19. Poniżej prezentujemy mecze poniedziałkowe i wtorkowe.

 

Korea Północna 1-0 Irak

Koreańczycy byli nieco podrażnieni wysoką porażką z Japonią i chcieli za wszelką cenę odnieść pierwsze zwycięstwo na turnieju. Irakijczycy niezbyt utrudnili im zadanie i Korea Północna wskakuje na drugie miejsce w grupie B.

Spotkanie było dość wyrównane aż do momentu zdobycia bramki przez Koreańczyków. W 55. minucie do siatki trafił Pak Kwang-Chon, który wykorzystał małe zamieszanie pod bramką Iraku. W dalszej fazie meczu, ekipa z Półwyspu Koreańskiego była kilkukrotnie bliska podwyższenia prowadzenia, ale ostatecznie mecz zakończył się jej skromnym zwycięstwem 1-0.

 

Tajlandia 1-3 Japonia

W drugim spotkaniu tej grupy, rozpędzona Japonia mierzyła się z Tajlandią, która poprzednio tylko zremisowała z Irakiem.

Od początku meczu było widać dominację Japończyków, którzy chcieli szybko załatwić sprawę. Pierwszą bramkę zdobył w 27. minucie Taisei Miyashiro, który wykorzystał bardzo złą interwencję bramkarza i z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki. W 42. minucie było już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Koki Saito. Świetne zawody rozgrywał Hiroki Abe, który zaliczył asysty przy pierwszych dwóch trafieniach Japończyków. Jeszcze przed przerwą młodzi samurajowie zdołali podwyższyć swoje prowadzenie. Ponownie do siatki trafił Miyashiro, który pokonał Tajskiego bramkarza strzałem z rzutu wolnego. W 54. minucie Tajlandia zdobyła bramkę honorową, za sprawą gola Suphanata Mueanty. To było jednak wszystko na co stać było Tajów, a Japończycy, którzy mieli bezpieczne prowadzenie, postanowili dograć spotkanie niskim nakładem sił.

 

Australia 2-1 Wietnam

Oba zespoły grały o pierwsze zwycięstwo na turnieju, ale Wietnam grał również o zachowanie choćby matematycznych szans na awans.

Od pierwszych minut Australia była stroną przeważającą. Piłkarze z Antypodów wyszli na prowadzenie w 37. minucie po trafieniu Angusa Thurgate’a. Na drugą bramkę musieliśmy czekać aż do 76. minuty, kiedy to Gbenga Tai Folami podwyższył prowadzenie Australijczyków. W 85. minucie bramkę kontaktową dla Wietnamu zdobył Lê Văn Nam. Australia zdołała jednak dowieźć swoje jednobramkowe prowadzenie i zgarnąć 3 punkty. Wietnam już oficjalnie żegna się z turniejem i spotkanie z Koreą rozegra tylko o honor.

 

Jordania 1-3 Korea Południowa

Jordania przy wygranej z Koreą mogła zapewnić sobie awans do ćwierćfinału rozgrywek. Korea musiała wygrać, aby móc pomarzyć o 1. miejscu.

Właśnie Koreańczycy jako pierwsi zdobyli gola w tym spotkaniu. Na listę strzelców wpisał się Cho Yoyng-Wook, który wykorzystał niezdecydowanie Jordańskich defensorów i umieścił piłkę w siatce. W 74. minucie zadanie Jordańczyków stało się jeszcze trudniejsze. Czerwoną kartkę otrzymał bowiem Abduljazar. Wbrew wszystkiemu Jordania zdołała doprowadzić do wyrównania, a bramkę w 77. minucie zdobył Omar Al-Zebdieh. Koreańczycy grali jednak w przewadze i mieli zamiar wygrać to spotkanie. Dwie minuty później ponownie wyszli na prowadzenie, tym razem po bramce Jeon Se-Jina. W doliczonym czasie gry, ostateczny cios Jordanii zadał Choi Jun, który ustalił wynik meczu. Korea została nowym liderem grupy C i wyprzedza Australię lepszym bilansem bramkowym.

 

Chiny 0-1 Arabia Saudyjska

Chińczycy grali o swoje być, albo nie być. Nie sprostali jednak sile Arabii Saudyjskiej, która zagwarantowała sobie grę w ćwierćfinale i chińska ekipa meczem z Malezją pożegna się z turniejem.

Chińczycy doskonale wiedzieli o co grają. Od początku byli zespołem lepszym i żywszym niż w pierwszym spotkaniu. Mieli dużo okazji do zdobycia bramki, ale mimo to nie potrafili trafić do siatki. Uczynili to natomiast ich rywale, którzy w 81. minucie zdobyli zwycięskiego gola. Na listę strzelców wpisał się Abdulmohsen Al-Qahtani, który miał dużo szczęścia, gdyż błąd przy jego strzale popełnił chiński bramkarz. Gdy tylko piłka przekroczyła linię bramkową reprezentanci Chin padli na murawę, gdyż wiedzieli, że to ich smutny koniec na tej imprezie.

 

Malezja 2-2 Tadżykistan

Tadżykistan już tym spotkaniem mógł zapewnić sobie wyjście z grupy. Malezja nie chciała jednak żegnać się z rozgrywkami na tym etapie i postawiła bardzo twarde warunki.

Malezyjczycy wyszli na prowadzenie w 11. minucie, po trafieniu Muhammada Hadiego. W 33. minucie Tadżykistan dostał rzut karny, który na bramkę zamienił Ehson Panjshanbe. Ekipa z Azji Środkowej zdołała wyjść na prowadzenie jeszcze przed przerwą, za sprawą trafienia Dalera Yodgorova. Fatalny błąd popełnił w tej sytuacji Malezyjski golkiper. W 55. minucie Malezja doprowadziła do wyrównania, po samobójczym trafieniu Vahdata Hanonova, który skierował piłkę do własnej bramki po rzucie wolnym wykonywanym przez Nabila Bokhariego. Właśnie Bokhari, był bohaterem incydentu, który miał miejsce w 83. minucie. Sfaulował on bowiem swojego przeciwnika i sędzia pokazał mu czerwoną kartkę. Cztery minuty później siły się wyrównały, ponieważ kartkę takiego samego koloru obejrzał Nurmatov, który w brzydki sposób potraktował swojego rywala.

 

Mistrzostwa nie zwalniają tempa i już jutro rozpocznie się ostatnia kolejka fazy grupowej.

 

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM