Szokująca wiadomość spadła dzisiaj na kibiców Sagan Tosu. Okazało się bowiem, iż główny sponsor klubu, czyli Cygames, wycofuje się ze sponsorowania klubu. To potężny cios dla Saganu, gdyż oznacza to zmniejszenie się rocznego budżetu o 500 milionów jenów (blisko 4 miliony euro).

 

To właśnie środki przeznaczone przez sponsora posłużyły do ściągnięcia m.in. Fernando Torresa i Mu Kanazakiego w letnim okienku transferowym. Przy ich braku, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest odejście wspomnianej dwójki po zakończeniu obecnego sezonu. Sytuację klubu pogarsza jego pozycja w tabeli, gdyż znajduje się on w strefie spadkowej. Spadek jak wiadomo oznacza utratę znacznych pieniędzy i w obliczu braku bogatego sponsora byłaby to sytuacja naprawdę beznadziejna. Oczywiście jest jeszcze nadzieja dla Tosu. Klub musi bowiem znaleźć innego sponsora, który zagwarantuje klubowi podobne pieniądze co Cygames. Będzie to jednak niesamowicie trudne zadanie.

Władze J.League ustaliły zasadę, która mówi, iż dany sponsor nie może mieć „dużego wpływu” na więcej niż jeden klub ligi. Prawdopodobnie stąd wzięła się decyzja firmy – która planuje przejąć Machide Zelvie – o nie przedłużaniu kontraktu z Tosu. Właściciel firmy Koichi Watanabe, zdecydował przekazać 686 milionów jenów dla miasta Tosu, co będzie czymś w rodzaju prezentu pożegnalnego od firmy.

 

 

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM