Angielski trener Gary White ma być już wkrótce ogłoszony selekcjonerem Hong Kongu jak tylko skończy zgrupowanie z kadrą Tajwanu, którą obecnie trenuje.
Co mało zabawne, lecz ciekawe jego nowa drużyna (Hong Kong) w pierwszym meczu, w jakim ją poprowadzi zmierzy się z jego obecną kadrą (Tajwan).

44- letni menadżer, który 7 września zaskoczył azjatycki świat piłkarski i ze swoim chińskim Taipei pokonał 2-0 Malezję w meczu, który na 99% był jego pożegnaniem.


White, który prowadził Bahamy, Guam oraz drugoligowca Shanghai Shenxin był łączony z pracą w Hong Kongu od lipca.  Miał zająć miejsce, po Kim Pan-Gon’ie Koreańczyku, który w grudniu zrezygnował po akcji „KIMOUT” która rozpoczęła się wśród kibiców kadry Hong Kongu kiedy to zespół zaliczył fatalną końcówkę kwalifikacji do Asian Cup 2019.

Sytuacja w federacji piłkarskiej Hong Kongu zrobiła się trochę patologiczna i rzadko spotykana, ponieważ z braku człowieka na stołku selekcjonera nie można było zaaranżować meczu towarzyskiego w obecnym tygodniu. Kiedy inni rywale zza miedzy podnoszą swój poziom w boju, Hong Kong z powodu własnego bałaganu „nie wybiegł na murawę.”

Na ratunek ma przyjść właśnie znany w całej Azji Gary White, którego między wierszami zapowiedział Mark Sutcliffe, dyrektor generalny federacji.

„Jest naszym celem od czasu, kiedy podjęliśmy decyzje o poszukiwaniu nowego selekcjonera” – mówił w jednym z wywiadów.

„Udowodnił swoją wartość doprowadzając Bahamy, Guam oraz Chińskiej Taipei  do ich najwyższych pozycji w rankingu FIFA jakie miały w historii. Miejmy nadzieję, że powtórzy swoją magię i za czwartym razem w Hong Kongu.” 

No dobra nie do końca było to takie między wierszami, co powiedział Sutcliffe, widzimy, więc White jest już na wyższym poziomie potencjalnego zatrudnienia niżeli złożenie CV w biurze HKFA.

A o czym tak dokładniej mówił z tymi rankingami ?

Hong Kong jest obecnie na 142 miejscu w ranking FIFA, zadanie White’a miałoby  polegać na wydobyciu potencjału z tego kochającego piłkę narodu do tego stopnia, aby znacznie poprawić tę pozycję.

„White to nie trener, to zjawisko” – sylwetka trenera

WhitePrawdą jest, że White, czego by się nie dotknął zamieniał w złoto.  Podejmował się zadań beznadziejnych i dawał radę nie zrzędząc pod nosem na potencjał piłkarzy, których miał do dyspozycji.
Zarówno Bahamy, Guam jak i Tajwan z nim na ławce odzyskiwały nadzieję na to, że w ogóle można wygrywać mecze.  Piłkarze słuchali jego rubasznych uwag, dawali się karcić jak uczniacy, ale po końcowym gwizdku sami wychwalali po niebiosa swojego trenera.

Tajemnicą jego sukcesu jest świetna asymilacja z lokalnymi kulturami i chęć wykorzystania jej do pozytywnej energii dającej dodatkową siłę piłkarzom.
Jak to się mówi „White – to nie trener – to zjawisko.”

Jako trener reprezentacji Bahamów namówił ulicznych muzyków uczestniczących w festiwalu Jankanoo, aby grali swoją muzykę podczas meczów. Dzięki czemu stworzył niepowtarzalną oprawę meczową, której nie spotkacie nigdzie indziej na świecie.

Gdy trenował Guam nakazał piłkarzom wszystkich kategorii wiekowych wykonywać rytuał „Inifresi” podobny do Nowozelandzkiego Haka znanego z Rugby. Dzięki czemu ta słabiutka piłkarsko reprezentacja wręcz buzował bojową energię od pierwszego gwizdka.

Obecnie w Tajwanie tradycją stało się, że po każdym meczu reprezentacji trener robi konferencję prasową…z kibicami, którzy przyszli na stadion.  Dzięki czemu fani poczuli się ważną integralną częścią drużyny.

1529684133_58420.jpg

„Musisz oceniać każdą nację w inny sposób – mówił White – nie możesz przynieść ze sobą jednego typu stylu czy kultury do każdej reprezentacji, ponieważ są kompletnie inne.”

White kontynuuje – „Tak, więc wziąłem po kawalątku tego, co odniosło sukces w każdym z krajów, w których pracowałem.  Starałem się znaleźć, co jest specyficzne i indywidualne do każdego miejsca i znaleźć wspólny mianownik dla poszczególnych grup fanów.”

„Jedna rzecz nigdy się nie zmieniała to radzenie sobie z ludźmi i praca z piłkarzami na i poza boiskiem.”

Najlepszym przykładem jest historia z bramkarzem Tajwanu – Pan Wen-Chieh.

Na zgrupowaniu White powiedział mu, że wygląda w swojej fryzurze jak „pierdoła” (żeby nie zacytować słowa „ciota.”).

Pan_Wen_Chieh
„Miał zwariowaną fryzurę, kiedy przybyłem do Tajpej, tak, więc powiedziałem mu, że jeżeli zgoli fryzurę to będzie wyglądał dużo bardziej złowieszczo i samym wyglądem będzie onieśmielał i zastraszał rywali”

„Mocno w to uwierzył i wrył sobie to do głowy.  Kiedyś na treningu nie był sobą, więc poprosiłem naszego trenera bramkarzy, aby wziął go do najbliższego fryzjera, by zgolił mu znów głowę, ponieważ zwróci mu to pewność siebie”

Placebo podziałało i Pan Wen-Chiech stał się głównym czynnikiem dającym sensacyjne zwycięstwo nad Bahrajnem 2-1 w październiku 2017.

gary-white-with-goalkeeper-pan-wen-chieh.jpeg

To właśnie takie ortodoksyjne metody przyniosły popularność Anglikowi.

44- letni White jest prawdopodobnie najzdolniejszym i najlepiej wykwalifikowanym Brytyjskim trenerem, o którym nie słyszeliście. 

Wyrobił sobie „pro-licencje” na Anglię, USA, Europejskie puchary, oraz stał się jednym z tylko czterech zagranicznych trenerów, który otrzymał najwyższy trenerski stopień w Japonii.
Pobił rekord prowadząc każdą z trenowanych reprezentacji do najwyższego miejsca w rankingu.

Dla przykładu Chińskie Tajpej, które ostatnio trenował w momencie, kiedy objął stery, zajmowało 161 miejsce, gdy odchodził już 121.

Urodzony na południowym wybrzeżu Anglii White, grał w młodzieżówce Southampton zanim mając ledwie 23 lata nie postanowił zmienić swojej pasji na trenerkę.

„Pomyślałem sobie, jeśli nie mogę być najlepszym piłkarzem na świecie, chcę zostać najlepszym trenerem na świecie” – powiedział White.

„Chciałbym wrócić do piłki klubowej, dzięki której mógłbym zrobić największy progres – jednak moim długoterminowym celem jest trenowanie reprezentacji Anglii.”

„Aby to zrobić muszę odnieść jakiś sukces w Europie, ponieważ aktualnie nikt nie ogląda tej części świata.”

Wydawać by się mogło, że jest to myślenie marzeniowe człowieka oderwanego od ziemii.
Jednak w 2017 dostał dwie intratne oferty z Ipswich Town oraz został jednym z zaledwie 3 z 250 kandydatów, z którymi przeprowadzono rozmowy na trenera reprezentacji Anglii U21. Tak więc Angielska federacja ma go na swoim radarze.

White jest również znany ze swoich poglądów na temat trenerów, którzy nigdy nie grali w piłkę, których uważa za mocno niedocenianych na wyspach.

„W obecnym sezonie NBA zaledwie 10 trenerów kiedykolwiek grało w koszykówkę na najwyższym poziomie, jednak w Anglii panuje przekonanie, że trener, który nie był piłkarzem nie poradzi sobie w profesjonalnej piłce.”

Według White’a jest to główna blokada powstrzymująca zatrudnianie wykwalifikowanych trenerów.

3045385542646f583131

„Większość rzeczy nie jesteś w stanie nauczyć się niezależnie, na jakim poziomie grasz w piłkę” – tłumaczy White.

„W pewien sposób, na czym wyższym poziomie grasz, tym bardziej wzbraniasz się przed trenerskimi metodami, po prostu odwracasz się na pięcie i grasz w piłkę.”

Jak widać ego ma niemałe, jednak charakter zbudowały mu doświadczenia.
Z kadrami małych egzotycznych krajów pokazał, że mając najwyższej światowej klasy umiejętności trenerskie można odnieść sukces.
Pytanie w ilu jeszcze Państewkach White musi udowodnić bystrość swojego umysłu nim trafi na światowe salony ?

Gdy to nastąpi przypomnijcie sobie gdzie pierwszy raz w Polsce usłyszeliście o tym fenomenie.

Gary White – Good luck!

Auto tekstu:
Adam Błoński
@Adam_Blonski

Wyświetleń: 86

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze