Królowały dublety wśród strzelców co idealnie wpasowuje się w ten „podwójny przegląd.”
Kolejka numer 9.
Szlagier ligi Koreańskiej Ulsan vs Jeonbuk zakończony bez historii a’la Rocky Balboa czy bajkowego kopciuszka. Wszystko posypało się dla „maczug” po czerwieni lidera ich obrony, Kim Kee Hee. Wracający z amerykańskiej MLS, jako mistrz ligi, Kim, do tej pory był pewnym punktem zespołu, jednak dziś zawiódł w kluczowym dla całej ligi meczu. Drugi zespół ligi, nie był wstanie ustać liderowi tabeli w osłabieniu. Byli równorzędnym rywalem dla 7 krotnego mistrza kraju, jednak bez jednego zawodnika stali się łatwą zwierzyną dla tak wytrawnego myśliwego jak Jeonbuk.
Swoją ofiarę na począł niezawodny w tym sezonie, Han Kyo-Won, dla którego było to już 4 trafienie w sezonie. Kiedy wydawało się, że Ulsan heroicznie zdobędzie bramkę na wagę remisu, Japończyk Takahiro Kunimoto wykorzystał fakt, że wszyscy oddychają już rękawami i po akcji indywidualnej podwyższył prowadzenie na 2-0 w ostatniej minucie meczu. Była to debiutancka bramka Japończyka w barwach obrońców tytułu. Przypomnę tylko, że „Kunie” przyszedł do Jeonbuk z sensacyjnego spadkowicza Gyeongnam FC na początku obecnego sezonu.
Warte odnotowania, jest również, fakt, iż w kategorii asyst na prowadzenie wyszedł Son Jun-Ho. Defensywny pomocnik Jeonbuk w tym meczu zaliczył kolejne 2 asysty i z 5 ostatnim podaniami wyszedł na prowadzenie w tej kategorii K League.
BUSAN IPARK VS. SEONGNAM 1 – 1
„Sroki” po 4 porażkach z rzędu, stwierdziły, że więcej nie polegną i słowa dotrzymali.
Mimo złapania 2 czerwonych kartek utrzymali fortyfikację i zremisowali z beniaminkiem z #Pusan
Atrakcjami spotkania z pewnością parady bramkarskie weterana pamiętającego jeszcze olimpiadę w Atenach, Kim Young-Kwanga oraz bramka z dystansu Romula dla IPark.
SEOUL VS. INCHEON UNITED 1 – 0
– Debiut Yun Young Sun’a na środku obrony i oczywiście 0 z tyłu, (choć karnego zrobił, ups…)
– 2 rzuty karne – żaden nietrafiony
– Przerwana seria 5 porażek z rzędu Seulczyków
– Ślepej kurze trafiło się ziarno – gola strzelił były zawodnik FSV FRANKFURT- Yun Ju-Tae
Choć 30 latek otrzymał tak dobre podanie od Park Chu-Younga, że trafiłby by pewnie junior z B klasy. Czy Seoul z X Factorem – Young Sun’em wróci do walki o mistrzostwo lub przynajmniej Azjatyckie Puchary ?
Zobaczymy pierwszy krok zrobiony. Incheon z kolei ostatnie punkty zdobyło 17 maja. Dziś nie potrafili nawet trafić w światło bramki przy rzucie karnym. Po raz kolejny jedynym jasnym punktem, bramkarz Jeong San.
Czarne chmury nad…”czarnoniebieskimi.”
DAEGU VS. GANGWON 2 – 1
Debiut Gu Sung Yun’a który ostatnie 7 lat spędził w Japonii wypadł idealnie. W pierwszej połowie praktycznie samodzielnie mierzący 197 cm wydzierany „byku” powstrzymał rywali.
Burzę „Sky Blue” przetrwali – w drugiej połowie do głosu doszło Brazylijskie super duo – Edgar i Cesinha i było po meczu.
Z jasnych punktów dla Gangwon trzeba wspomnieć o ładnie zazębiających się akcjach i tylko postawa golkipera Daegu przeszkodziła im w wywiezieniu choćby punktu. Z taką grą mogą patrzeć pewnie w przyszłość.
KO MOO-YEOL strzelił swoją 5 bramkę, tym razem wchodząc z ławki rezerwowych, co jak widać było kluczowym błędem, który mógł kosztować „niedźwiadki” 3 punkty.
Super meczycho ! Warto pooglądać skrót.
SUWON BLUEWINGS VS. SANGJU SANGMU 0 – 1
Wojskowi, co tydzień pokazują, na czym polega Koreański romantyzm.
Co by nie robili i tak spadną decyzją władz K League z powodu przenosin bazy wojskowej, w której skoszarowani są kadeci z których jest złożona drużyna (w zespole grają tylko i wyłącznie piłkarze odbywający obowiązkową służbę mundurową). Mimo to nie podkładają się i służbiści wygrywają 3 raz z rzędu i pewnie lądują na 3 miejscu. Do tego drugi raz z rzędu, przetrzymują złośliwie rywali do końca spotkania by zadać im cios w ostatnich minutach. Tym razem, choć nie pierwszy to już raz w tym sezonie, bramkę dającą zwycięstwo strzelił lewy pomocnik (nominalnie obrońca) Kang Sang-Woo. Dla uczestnika młodzieżowych mistrzostw świata z 2013 roku była to 3 bramka w sezonie (ma również na koncie 2 asysty). Zwycięstwo nie byłoby możliwe, gdyby nie dobra postawa między słupkami bramkarza Lee Chang-Guena, który był kolegą z drużyny Kanga z kadry Korei U20 na Tureckich młodzieżowych mistrzostwach świata.
Suwon, mogę opisać tylko słowem – TRAGEDIA – za bardzo solidaryzują się z FC Seoul w mianie największego rozczarowania sezonu.
GWANGJU VS. POHANG STEELERS 0 – 2
Beniaminek z Gwangju miał już na koncie ładną serię 3 zwycięstw z rzędu jednak piękne sny szybko się kończą. Wpierw kolejkę temu przerwał go mistrz ligi Jeonbuk Motors, teraz 3 krotny mistrz Azji Pohang Steelers.
Nie wiadomo jakim cudem, taki diament jak 20 letni Song Min-Kyu uchował się przed powołaniami do dorosłej czy choćby młodzieżowej kadry Korei Południowej, ale chłopak mówiąc potocznie wymiata!
Co rusz rozbijał obronę beniaminka, a swoją jak zawsze efektowne ataki skrzydłem, poparł swoją drugą bramką w sezonie.
Kolejka numer 10
SUWON BLUEWINGS VS. SEOUL 3 – 3
Mianem „Super Match” Koreańczycy nazywają batalię #Suwon vs #Seoul i przyznać trzeba, że nazwa nie jest chybiona
Od 3 lat nie pamiętam słabego „Super Meczu” a dziś po prostu urwało 4 litery!
Dublet Adam Taggarta, Kim Gun-Hee przypomniał, dlaczego grając w wojskowym Sangju, przepowiadano mu wielką karierę, druga z rzędu ręka Yun Young-Suna, uczestnik MŚ U20 w Polsce oraz Korei Południowej Cho Young-Wook z asystą i golem, oraz mistrz super meczów Park Chu-Young znów z bramką.
Mnóstwo świetnych akcji, interwencji, fuksów, które wprawiały komentatorów w stan agonii i wiele innych. Nie ogarnie się tego jakimkolwiek tekstem, po prostu pooglądajcie, nie pożałujecie.
GANGWON VS. BUSAN IPARK 2 – 4
Nie wiem, jakiego „szaleju”się najedli w 10 kolejce Koreańscy piłkarze #KLeague ale bramkami szastali na prawo i lewo.
W meczu Gangwon vs Busan padło 6 bramek i co śmieszne drużyna mająca 2x więcej okazji strzeleckich poległa
ULSAN VS. INCHEON UNITED 4 – 1
Kolejny mecz w K League pokazujący jak to Koreańczycy szaleli w ofensywie na weekendzie
Junior Negao z hat-trickiem, lecz to niezmordowany prawy obrońca Kim Tae-Hwan z swoją akcją (7:14 skrótu) ukradł show.
Tae-Hwan szalał przez 90 minut czyniąc prawdziwy postrach w szeregach Incheon United.
Junior Negao staje się już mistrzem „śmieciowych bramek” o urodzie godnej piłki trzepakowej. Jego 6 zmysł gdzie się znaleźć przy każdym rykoszecie czy bezpańskiej piłki wkracza w strefy godne archiwum X.
Nie ma nikogo w K League, kto by strzelił tak dużo, bramek z okolicy pomiędzy centymetrem a metrem od linii bramkowej.
Jego bramki, to często ohydne dobitki, czy przyłożenie nogi przy rykoszecie lub niezdarnym wybiciu obrońcy.
W efekcie tego brzydactwa uzbierał już 12 bramek, z których może dwie są warte zobaczenia. Dla kibiców i trenera liczy się jednak fakt, że nie dość, że Junior jest liderem strzelców, to jeszcze Ulsan walczy o mistrzostwo K League.
GWANGJU VS. DAEGU 2 – 4
Kiedy schodzisz po 45 minutach gry prowadząc 1-0 to ostatnie czego się spodziewasz przegrać 2-4.
Inna sprawa, że zawodnicy mieli trochę utrudnione zadanie, ponieważ od 18 minuty grali w 10 a od 84 w 9. Biorąc pod uwagę te „dolegliwości” plus fakt, że Daegu to maszyna do strzelania bramek, to beniaminek wstydu nie przyniósł swoim miłośnikom.
Dublet strzelił (3 i 4 bramkę w sezonie) Czarnogórzec i legenda K League – 38 letni Dejan Damjanović. Golem (jakże efektownym) i asystą z kolei 23 latek Kim Dae-Won.
SEONGNAM VS. POHANG STEELERS 0 – 4
SANGJU SANGMU VS. JEONBUK MOTORS 1 – 0
Wojskowi w swoim ostatnim sezonie w mieście, chcą się pożegnać z klasą i idą na rekord zwycięstw.
Spadek mają zagwarantowany, co im nie przeszkadza skopać 4 litery mistrzowi K League.
Sam mecz był niesamowity, okraszony wieloma zwrotami akcji.
Między innymi: Niewykorzystany rzut karny dla Jeonbuk Motors, karny dla Sangmu po interwencji VARU, czerwona kartka, dla Kim Jing-Su w ostatniej minucie meczu, ale i niepodyktowana czerwień dla bramkarza Jeonbuk Motors.
Wojskowi z Sangju stają się postrachem ligi i lokalnym Daredevil’em.
Nie boją się niczego – spadku(mają go zagwarantowany), miejsca w tabeli (i tak nie zagrają w pucharach z powodu faktu, że są jednostką wojskową)
kar finansowych czy nagród (nie można z nich nic ściągnąć lub im dać, ponieważ są na diecie wojskowej, jak każdy inny szeregowy w kraju).
Tak, więc jesteśmy świadkiem kolejnej romantycznej historii made in Korea, gdzie chłopaki grają dla kibiców, (których nawet nie ma na trybunach) z którymi chcą się pożegnać z honorem.
Dziś upokorzyli mistrza K League, który nie był wstanie zrobić krzywdy szeregowym.
Tabela ligowa po 10 kolejach K League
Najlepsi strzelcy po 10 kolejkach
Autor tekstu: Adam Błoński
