Site icon AzjaGola

Czternastka Pachtakora

W środę 29 października na Bobur Arena w Andiżanie rozegrano finał 33. edycji Pucharu Uzbekistanu.

Naprzeciw siebie stanęli: Pachtakor Taszkent (po raz osiemnasty, wcześniej wygrane w latach 1993, 1997, 2001-2007, 2009, 2011, 2019 i 2020 oraz porażki w latach 1996, 2008, 2018 i 2021) oraz FK Buchara (po raz pierwszy).

Droga Pachtakora do finału: AGMK Olmalik (2:1 dom), Nawoj FA (9:0 wyjazd), Nasaf Karszy (6:3 dom), Olimpik MobiUZ Taszkent (2:1 dom), Maszal Muborak (3:1 dom), Dynamo Samarkanda (0:0, karne 4:2 dom)

Droga Buchary do finału: Bunyodkor Taszkent (0:1 wyjazd), Lokomotiw Taszkent (2:0 dom), Namangan FA (5:0 dom), AGMK Olmalik (3:1 dom), Bunyodkor Taszkent (4:2 wyjazd), Sogdiana Dżyzak (3:2 po dogrywce, dom)

Pachtakor Taszkent➡️ – FK Buchara 1:0 (Erkinow 63)

W pierwszej połowie bardziej przekonujący był Pachtakor lecz walcząca o utrzymanie w elicie Buchara postawiła mu twarde warunki. Bojmurodow interweniował pewnie i bez zarzutu. W drugiej ataki nie ustały a niedługo po upływie godziny „Lwy” przeprowadziły bramkową akcję środkiem. Saitow podał do Buriewa, ten do Flamariona, Brazylijczyk do Chamralijewa, ten do Aliżonowa, który zagrał na lewo do Chożymata Erkinowa (zdjęcie poniżej, MVP finału) a ten zszedł do środka i oddał strzał po rykoszecie od Cirjaka, który miał finisz w bramce. Dość ciekawy moment miał miejsce w 78. minucie, gdy po analizie VAR Sabirchodżajew nie został wyrzucony z boiska za rzekomy faul na Pułatowie. Czemu zwróciłem na to uwagę? Gdyż tu sędzia po raz pierwszy (przynajmniej z tego co odnotowałem) przez mikrofon ogłosił swoją decyzję kibicom na trybunach, co praktykowane jest już w kilku ligach na świecie, w tym w lidze rosyjskiej czy MLS. Od tej pory szczęścia poszukali gracze z Buchary. W doliczonym czasie dopięli swego – po zagraniu Ikicia z prawej strony piłkę głową do siatki skierował jego chorwacki rodak Josip Tomasević. Po analizie VAR arbiter trafienie anulował. Dlaczego? Otóż podający głową do Ikicia Kułmatow zdaniem sędziego faulował w powietrzu Abdumażydowa. Decyzja wywołała spore oburzenie w szeregach Buchary ale z mojej perspektywy faktycznie był faul. I tak z siedmiu doliczonych minut wyszło 21. Niemniej wynik pozostał niezmieniony i to Kamoliddin Tadżijew i jego gracze mogą cieszyć się czternastym Pucharem Uzbekistanu, który daje również powrót do azjatyckich pucharów po rocznej przerwie (Liga Mistrzów AFC 2 2026/27). Widzów: 6814

Gratulacje dla Pachtakora!

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Exit mobile version