Site icon AzjaGola

Nieudane wejście Pachtakora i beniaminek na szczycie

W dniach 14-16 marca w Uzbekistanie rozegrano spotkania drugiej kolejki Coca-Cola Super Ligi. Sporo ciekawego tam się działo. Zresztą sami się przekonajcie.

FK Buchara – Kyzyłkum Zarawszon 2:0 (Ruzijew 9, Chajrulajew 85)

Na początku meczu Paparyha minimalnie chybił. Chwilę później to się zemściło. Po przejęciu piłki w środku pola Ruzijew strzelił po koźle z dystansu. W końcówce Dżurabekow wrzucił piłkę z autu z prawej strony, Tuplijew dośrodkował po ziemi,  Juldoszew trącił piłkę a Chajrulajew oddał pewny strzał. Oba zespoły mają teraz po 3 punkty. Widzów: 1011

Neftczi Fergana – Kokand-1912 0:0

Akcje szły z obu stron lecz brakowało szczęścia i/lub celności. W 40. minucie Kokandowi o mało nie udało się wkręcić piłki bezpośrednio z prawego rogu – ostatecznie odbiła się od słupka. Oba zespoły mają teraz po 2 oczka. Trener gości Bachrom Chajdarow w latach 2004-2008 był graczem Neftczi zatem była to dla niego swego rodzaju podróż sentymentalna. Widzów: 10250

Szortan Guzor – Bunyodkor Taszkent 0:2 (Kacorri 23, 58)

Luis Kacorri on fire. Mógł mieć 3 gole, miał 2. Pierwszy gol to ładna klepka „Jaskółek”. Rachimżonow, Abducholikow, Urata, Sroler, Urata i Kacorri, kończący akcję celnym strzałem. A po przerwie urodzony we Włoszech Albańczyk pewnie uderzył po zamieszaniu podbramkowym. W 74. minucie gola kontaktowego mógł zdobyć Ergaszbojew lecz był na spalonym. Stroną przeważającą był Bunyodkor i w doliczonym czasie mógł podwyższyć przewagę. Po analizie VAR okazało się, że Abdunabijew został (przynajmniej zdaniem sędziów) zahaczony nogą przez Ergaszbojewa. Hat-tricka mógł dopełnić Kacorri lecz Eszbutajew z łatwością obronił jego słaby strzał z jedenastu metrów. Trenerowi beniaminka Anwarowi Berdijewowi nie pomógł nawet fakt, że w latach 2013-2015 występował w Bunyodkorze jeszcze jako piłkarz. Ekipa z Guzoru jeszcze punktów nie ma zaś Ilios Zejtullajew dźwiga swój zespół powoli do przodu. Widzów: 543

FK Andiżan – Nasaf Karszy 1:1 (Zotejew 14 – Norczajew 28)

Starcie zdobywcy pucharu z mistrzem na remis. Myślę, że to wynik w pełni zasłużony. Pierwszy kwadrans zamknął się prostopadłym zagraniem Mehanovicia do Zotejewa, który wszedł w pole karne z lewej strony i strzelił w dalszy róg. Nim minęło pół godziny gry, Muchammadijew podał do Norczajewa a bitej przez niego piłki z prawego skrzydła nikt nie dotknął, nim ta wpadła do sieci. Widzów: 17000

Dynamo Samarkanda – Maszal Muborak 1:0 (Mirachmadow 45)

Więcej akcji po stronie gospodarzy (w jednej można było strzelać do pustej bramki zamiast podawać, w innej piłka została wybita z linii bramkowej) to i zwycięski gol. Daleka piłka z prawej strony dotarła do Mirachmadowa, który rozegrał ją z Chożmirzajewem i pokonał Tuchtabojewa. Sentymentów nie miał Rawszanbek Jagudin, który nie dał się pokonać zawodnikom drużyny, z której przyszedł do Dynama i występował tam w 2022 roku. Zaś trener gości Asror Alikułow w latach 2014-2015 był graczem Dynama, zatem przypomniał sobie stare czasy. Widzów: 8150

Surchon Termez – Chorazm Urgencz 0:2 (Iminow 11, Abdullażonow 32)

Spotkanie podobne do starcia Szortana z Bunyodkorem. Tu też goście wygrali 2:0 i również zmarnowali karnego w końcówce. Z tym, że strzelców goli było dwóch. Najpierw Iminow zabrał piłkę Pletniewowi, wszedł w pole karne i pokonał Juldoszewa płaskim strzałem. Potem Abdullażonow podał do Toszpułatowa, ten na prawo do Abduchamidowa, który dośrodkował w pole karne a Abdullażonow z bliska wpakował piłkę do sieci. Beniaminek z Urgenczu był bliższy trzeciego gola i prawie go zdobył. W końcówce Kolesniczenko faulował Abdullażonowa w polu karnym lecz sam poszkodowany nie zdołał wykorzystać rzutu karnego, strzelając obok bramki. Tak oto Surchon zamyka stawkę a Chorazm… ją otwiera. A Sardor Kobułżanow zachował czyste konto przeciwko drużynie, w której grał w 2019 roku. Widzów: 6784

Sogdiana Dżyzak – Nawbahor Namangan 2:3 (Doriew 14, 76 – Chołdorchonow 2, Dżijanow 66, Pedro 90)

Prowadzenie „Orłom” dała ładna akcja i równie ładne trafienie. Karpowicz podał do Komiłowa, ten daleko zagrał na lewo do Gofurowa, który podał nisko do środka a Chołdorchonow atomowym uderzeniem nie dał szans Sobirowowi. Nim minął pierwszy kwadrans, Ljupczo Doriew po podaniu od Kachramonowa poszedł do przodu i zaskoczył Juldaszewa strzałem z dystansu. Nawbahor odzyskał prowadzenie w drugiej połowie. Chołdorchonow na lewo do Odiłowa, ten do środka a ten celnie strzelił przy słupku. Chwilę później wyrównać mógł Mawlonkułow ale jego strzał głową wybił z linii bramkowej Higor Gabriel. Co się jednak odwlecze to nie uciecze. Kobiłow podał po ziemi do Izzatowa, ten dośrodkował z prawego skrzydła, Doriew piłkę opanował i celnie uderzył przy dalszym słupku. Cios decydujący zadał zespół z Namanganu, który po raz trzeci w tym meczu wyszedł na prowadzenie i już go nie oddał. Z prostopadłego podania Odiłowa skorzystał Pedro, który minął Sobirowa i kopnął piłkę do pustej bramki. Sogdiana na razie notuje falstart, mając okrągłe 0 punktów po dwóch kolejkach zaś podopieczni Siergieja Łuszczania (który trenował „Górskie Wilki” w latach 2018-2019) wskakują na podium. Widzów: 4506

AGMK Olmalik – Pachtakor Taszkent 2:0 (Abdurazzakow 17, Abdurachmonow 88)

Nie udał się „Lwom” pierwszy mecz w nowym sezonie. Tym razem wrócili z pustymi rękami od wicemistrza kraju. Najpierw Riak podał do Gijosowa, ten prostopadle uruchomił Abdurazzakowa, którego strzał prawie obronił Jhonatan. Niedługo potem w odpowiedzi uderzenie Jonathana Lucci Iliosow sparował na poprzeczkę. Pachtakor zaatakował lecz w końcówce dostał po kontrze. Achrorow posłał prostopadłe podanie po ziemi do Sobirżonowa, ten dośrodkował po ziemi a Abdurachmanow obrócił się i celnie uderzył. 3 dni temu szkoleniowiec stołecznej drużyny Pedro Moreira osiągnął półwiecze. Raczej nie takiego prezentu się spodziewał. Z kolei jego vis a vis Mirdżalol Kosimow w Pachtakorze zaczynał przygodę z piłką i występował tam do 1992 roku (z półroczną przerwą na Dynamo Mińsk w pierwszej połowie 1988 roku) a także w latach 1993, 1997-1998 i 2003. W tym czasie 4 razy został mistrzem Uzbekistanu a w 1998 roku sięgnął po tytuł króla strzelców Super Ligi. Widzów: 4812

W tej kolejce padło 16 goli (2 na mecz) zaś ogółem w dwóch kolejkach (15 spotkań) strzelono 30 bramek (15 na kolejkę i 2 na mecz).
Wszystkie 8 spotkań tej kolejki obejrzało łącznie z trybun 53056 widzów (6632 na mecz).

Tabela:

Strzelcy:

Asystenci:

Klasyfikacja kartkowa:

Zapowiedź następnej kolejki:

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Exit mobile version