Ten tydzień był fatalny dla klubów z Azji Centralnej, które występują w azjatyckich pucharach. Mało, że wygrać nie potrafiły to jeszcze wszystkie 4 kluby z tego regionu, które występują w Lidze Mistrzów AFC 2 już wiedzą, że nie wyjdą z grupy. A do rozegrania została jeszcze jedna kolejka… Klęska totalna. Szczegóły poniżej.
Liga Mistrzów AFC Elite – 5. kolejka
Esteghlal Teheran – Pachtakor Taszkent 0:0
Nuda koszmarna. Słyszałem głosy, że Pachtakor jest najnudniejszą ekipą w Elicie. W pięciu dotychczasowych meczach z jego udziałem padły… 4 gole. Pachtakor obok Al-Ahli Dżudda i Al-Sadd Doha ma najlepszą defensywę w części zachodnioazjatyckiej. Lecz jednocześnie ma… najgorszą ofensywę (tylko jeden gol!). Jak widać, zadaniem przebudowujących się „Lwów” jest ciułanie jak największej liczby punktów, a nuż uda się jakimś rzutem na taśmę wturlać do ósmego miejsca, dającego fazę pucharową? Zobaczymy. Widzów: 1208
Pozostałe spotkania kolejki w Azji Zachodniej:
Tabela:
Następna kolejka:
Jak widać, kluby saudyjskie już zapewniły sobie fazę pucharową. I co ciekawe, Pachtakor akurat z żadnym z nich grać nie będzie.
Liga Mistrzów AFC 2 – 5. kolejka
Grupa A
Jako że Mohun Bagan wycofał się z rozgrywek to Rawszan Kulob nie musiał z nim w tym tygodniu grać. Zatem pauzował i modlił się, by Tractor Sazi wygrał z Al-Wakrą. Nie wygrał (3:3), co oznacza, że Rawszan już nie ma szans na wyjście z grupy.
Tabela:
Ostatnia kolejka (4 grudnia):
Al-Wakrah – Rawszan
Pauzuje Tractor Sazi
Grupa B
Altyn Asyr Aszchabad – Al-Quwa Al-Jawiya Bagdad 0:2 (Atajew 7-samobój, Ahmed 31)
Powtórka wyniku z finału Pucharu AFC 2018. Iracki zespół w pełni kontrolował boiskowe wydarzenia i zgarnął cenne 3 punkty w perspektywie walki o awans z grupy. Najpierw po zagraniu Walida z prawej strony z rzutu wolnego z prawej strony piłkę do własnej bramki wbił Atajew. Potem Abbas rozciągnął akcję na lewo do Ahmeda, który zszedł do środka i nie dał szans Babajewowi. „Sygnaliści” mogli w zasadzie postraszyć jedynie stałymi fragmentami gry ale to było za mało. A i tak w dalszym ciągu mają zero na koncie. Widzów: 11196
Al-Taawoun Al-Burajda – Al-Khaldiya 2:1 (1:1)
Tabela:
Ostatnia kolejka (4 grudnia):
Al-Khaldiya – Altyn Asyr
Al-Quwa Al-Jawiya – Al-Taawoun
Grupa C
Al-Szardża – Istiqlol Duszanbe 3:1 (Luanzinho 21, Camara 30, Caio 58-karny – Pandższanbe 24)
Jak punktów nie było tak nie ma dalej. Prowadzenie emirackim faworytom dała akcja na pierdyliard podań, zakończona zagraniem Saleha do Luanzinho i armatą Brazylijczyka z dystansu. 3 minuty później udało się dość szczęśliwie wyrównać. Aliszer Dżaliłow podał do Pandższanbego a po jego strzale Al-Hosani puścił babola. A nim minęło pół godziny gry, podopieczni Cosmina Olaroiu odzyskali prowadzenie. Z prostopadłego zagrania Biro skorzystał Camara, który wszedł z prawej strony w pole karne i wykorzystał sytuację sam na sam ze Stosiciem. Po przerwie spotkanie się nieco wyrównało a Szardża i tak rezultat podwyższyła. Po zagraniu ręką Kurbonowa z jedenastu metrów nie pomylił się Caio. Gospodarze mieli spotkanie pod kontrolą i zgarnęli 3 cenne punkty. A Istiqlol pozostaje ostatni. Widzów: 689
Sepahan Isfahan – Al-Wehdat Amman 1:1 (0:1)
Tabela:
Ostatnia kolejka (3 grudnia):
Istiqlol – Sepahan
Al-Wehdat – Al-Szardża
Grupa D
Nasaf Karszy – Al-Kuwait 1:2 (Marusić 43 – Jabrane 47-karny, Abdelfattah 55)
Ech, Nasaf też nie dał rady… Liczyłem na to, że „Smoki” osiągną cenne zwycięstwo i chociaż powalczą o awans z grupy. I Pierwsza połowa rzeczywiście napawała tą nadzieją. W 32. minucie Sidikow minimalnie chybił w wybornej sytuacji. Zaś pod jej koniec piłkę z autu z prawej strony wrzucił Gajbullajew, Mozgowoj powalczył o nią skutecznie w powietrzu a Zoran Marusić pewnym wolejem pokonał Kameela, który miał piłkę na rękach. Niestety, pierwszy kwadrans po przerwie okazał się trzęsieniem ziemi. Najpierw po faulu Sidikowa na Zayedzie z jedenastu metrów nie pomylił się Jabrane zaś 8 minut później Jabrane posłał daleką lagę do przodu, przy Abdelfattahu Amoorym był Gołban lecz napastnik gości tak sprytnie uderzył piłkę że aż wrzucił ją Nematowowi za kołnierz. W doliczonym czasie świeżo wpuszczony na plac gry Marhoon został powalony na ziemię przez wychodzącego przed pole karne Nematowa, za co golkiper Nasafu został usunięty z boiska a jako że Ruzykuł Berdyjew wykorzystał komplet zmian, puste miejsce między słupkami musiał zająć gracz z pola a konkretnie Komiłow (co możecie zobaczyć na zdjęciu głównym). Obrońca gospodarzy nawet obronił strzał Marhoona z rzutu wolnego. Lecz porażka „Smoków” jak się okazało, całkiem odebrała im nadzieję na wyjście z grupy. Wielka szkoda, gdyż zdobywając w pierwszych dwóch kolejkach 4 punkty rozbudzili wielkie nadzieje na to, że chociaż jedna drużyna z Azji Centralnej zdoła zameldować się w fazie pucharowej. A tak to lipa totalna. Widzów: 5433
Al-Hussein Irbid – Shabab Al-Ahli Dubaj 2:3 (2:1)
Tabela:
Ostatnia kolejka (4 grudnia):
Shabab Al-Ahli – Nasaf
Al-Kuwait – Al-Hussein
I tak to. 4 mecze, remis i 3 porażki (bramki 2:7).
W AFC 2 kluby z postsowieckiej Azji Centralnej zagrają jedynie o honor i jakiekolwiek rankingowe punkty. Pachtakor zaś, jako że w Elite jest więcej meczów, ma zapewnione granie do lutego. Lecz czuję, że awans do dalszej fazy będzie w jego przypadku sporym osiągnięciem.
Autor tekstu: Łukasz Bobruk
