Site icon AzjaGola

Reprezentacyjny listopad Środkowych Azjatów

W okienku listopadowym Uzbekistan i Kirgistan grały mecze piątej i szóstej kolejki azjatyckich eliminacji Mundialu zaś Tadżykistan rozegrał 2 spotkania towarzyskie na własnym podwórku. Jedynie Turkmenistan miał to gdzieś i stwierdził, że woli skupić się na swojej lidze.

3. runda eliminacji MŚ – grupa A

5. kolejka (14 listopada)

Jassim bin Hamad Stadium, Doha:
Katar – Uzbekistan 3:2 (Ali 25, 41, Lucas Mendes 90+12 – Fajzullajew 75, 80)

Nie najlepszą stronę zagrali Uzbecy, co odbiło się na wyniku. W 21. minucie Szomurodow przedwcześnie opuścił boisko. 4 minuty później poszła akcja środkiem. Afif dostał podanie do przodu, wszedł w pole karne z lewej strony, zagrał po ziemi do środka a Almoez Ali strzelił od bramkarza. Alikułow nie zdążył wybić piłki, lecącej do siatki. Następnie po centrze Afifa z prawej strony z rzutu wolnego piłkę do bramki wbił urywający się rywalom Ali. Nie wyglądało to dobrze. Na szczęście „Białe Wilki” zdołały odrobić straty po przerwie. W 66. minucie Abdicholikow trafił w słupek. 9 minut później Aliżonow ładnie dośrodkował z prawej flanki zewnętrzną częścią stopy a Fajzullajew główkował z bliska. Po kilku minutach był remis. Iskanderow na lewo do Maszaripowa, ten dośrodkował a skrzydłowy CSKA Moskwa znów użył głowy na boisku i to całkiem dosłownie. W doliczonym czasie, który zamiast sześciu minut potrwał dwanaście, najpierw Waad dostał żółtą kartkę zamiast czerwonej za faul ostatniego gracza a na zakończenie mistrzowie Azji zadali cios ostateczny. Zagraną do przodu „lagę” z rzutu wolnego główkował Khoukhi a Mendes przejął piłkę i celnie strzelił od słupka. Frustracja Uzbeków była przeogromna. Mimo znakomitych zmian Kataneca (wpuszczeni Abdicholikow, Maszaripow czy Iskanderow) nie udało się wywieźć z Kataru choćby punktu i seria meczów Uzbekistanu bez porażki stanęła na dwudziestu. Widzów: 10759

Mohammed bin Zayed Stadium, Abu Zabi:
Zjednoczone Emiraty Arabskie – Kirgistan 3:0 (Suhail 15, 89, Meloni 35)

Wróciły wspomnienia ze stycznia 2019 roku i słynnej potyczki w 1/8 finału Pucharu Azji między tymi ekipami. Teraz już tak spektakularnie nie było a Kirgizi zagrali jeszcze gorzej. A przynajmniej ich obrona. Bo co do ataku to nie powiem, coś próbowali. Lecz nadeszła 15. minuta, gdy Żyrgałbek uulu podał piłkę we własne pole karne. W wyniku nieporozumienia w defensywie do piłki dopadł Suhail i skorzystał z prezentu. 20 minut później Al-Ghassani z rzutu wolnego trafił w słupek. A jeszcze w tej samej minucie Lima zagrał do Meloniego, ten pomknął lewą stroną, zszedł do środka i zaskoczył Tokotajewa strzałem z dystansu po koźle. Goście mieli swoje sytuacje ale Eisa był bardzo dobrze dysponowany i nie dał się pokonać. W 85. minucie było już po herbatce. Fabio Lima zagrał do Suhaila a ten posłał rakietę z dystansu. Widzów: 6238

Korea Północna – Iran 2:3 (0:3)

6. kolejka (19 listopada)

New Laos National Stadium, Wientian:
Korea Północna – Uzbekistan 0:1 (Fajzullajew 44)

3 oczka na niełatwym terenie z tak niewygodnym rywalem jak Korea Północna smakują szczególnie. W pierwszej połowie przeważali zawodnicy Srecko Kataneca. Acz dopiero pod jej koniec udało im się objąć prowadzenie. W powietrzu skutecznie powalczył Chusanow, Mozgowoj podał od razu z prawej strony, Abdicholikow cofnął piłkę a Fajzullajew celnie strzelił z dystansu po rykoszecie. Na początku drugiej połowy Abdicholikow mógł podwyższyć rezultat ale minimalnie chybił. Potem swoich szans poszukali gracze z totalitarnego państwa. Aż w 85. minucie trafiła im się świetna okazja. Ri Il-Song został sfaulowany w polu karnym, jak się okazało, na czerwoną kartkę przez Jeszmurodowa. Jednak strzał Il-Gwan Jonga z rzutu karnego obronił Utkir Jusupow. Był to dość łatwa jedenastka do obrony. A dla Koreańczyków z północy był to trzeci zmarnowany rzut karny w tej fazie eliminacji (drugi z Uzbekistanem). wygrana jest, drugie miejsce jest, to się liczy. Widzów: 166

Stadion im. Dolena Omurzakowa, Biszkek:
Kirgistan – Iran 2:3 (Kojo 51, 64-karny – Taremi 12, Hardani 33, Azmoun 76)

Kirgizi zawsze dostawali w łeb od Iranu i teraz też musieli ostatecznie uznać ich wyższość lecz teraz nie mają się czego wstydzić. Choć pierwsza połowa zapowiadała wpiernicz. Strzał głową Ezatolahiego obronił Tokotajew lecz dobitka Taremiego (który kilka minut wcześniej minimalnie chybił) okazała się skuteczna. Potem Persowie skarcili gospodarzy kontrą. Taremi do Azmouna, który uruchomił Hardaniego prostopadłym podaniem i tę kontrę środkiem gracz Sepahanu wykończył niczym rasowy snajper choć jest nominalnym obrońcą. Po przerwie zaatakowali Kirgizi, wykorzystując rozprężenie w irańskich szeregach. Zagraną przez Szukurowa piłkę z prawego rogu wybił wysoko w górę głową Mohammadi a Kojo posłał ją do siatki również głową ku zaskoczeniu wszystkich włącznie z irańskimi obrońcami. Następnie Ezatolahi faulował Abdurachmanowa w polu karnym i Kojo się nie pomylił, doprowadzając do remisu. Ostatnie słowo należało jednak do podopiecznych Amira Ghalenoeia, których tak rozdrażnił gol wyrównujący, że postanowili się wziąć w garść i odzyskać to, co ich. Mohammadi dośrodkował z prawego skrzydła a Azmoun celnie główkował. Po końcowym gwizdku Joel Kojo aż się popłakał, zresztą jego 2 gole nie dały nawet remisu a widać było, że „Białe Sokoły” dały sporo „z wątroby” i postawiły faworytom twarde warunki. Strata ekipy Maksima Lisicyna do miejsca barażowego wynosi już 4 oczka. Powoli trzeba godzić się z myślą, że dla Kirgizów obecna faza eliminacji Mundialu, dająca jednocześnie automatyczny awans do Pucharu Azji 2027 już jest pewnym sufitem. Widzów: 10021

Zjednoczone Emiraty Arabskie – Katar 5:0 (3:0). 4 gole zdobył Fabio Lima. Zaskakująco wysoka porażka Kataru.

Tabela:

Następne kolejki:

20 marca
Uzbekistan – Kirgistan (Taszkent)
Iran – ZEA
Katar – Korea Płn.

25 marca
Iran – Uzbekistan (Teheran)
Kirgistan – Katar (Biszkek)
Korea Płn. – ZEA

Czyli Uzbecy muszą być czujni, gdyż Emiraty ich gonią. A Kirgizi będą cieszyć się z każdego punktu gdyż ciężko będzie im wejść do miejsca barażowego.

To teraz przejdziemy w luźniejsze klimaty. Tadżykistan na stadionie Pamir w Duszanbe rozegrał 2 mecze towarzyskie. I co najważniejsze, do kadry wrócili piłkarze Istiqlola Duszanbe, pomijani przez Gelę Szekiladzego podczas Merdeka Cup we wrześniu oraz Pucharu Króla Tajlandii w październiku.

13 października

Tadżykistan – Nepal 4:0 (Mabatszojew 19, 45, A.Dżaliłow 29, 50)

„Synowie Wyżyn” zawsze ogrywali Nepal i tak było i tym razem. W mokrych i deszczowych warunkach Tadżycy zaatakowali od początku. Najpierw po centrze Safarowa z prawego skrzydła po ziemi Szerwoni Mabatszojew strzelił też po ziemi. Następnie Sanish Shrestha uderzył Mabatszojewa w polu karnym. Strzał Aliszera Dżaliłowa z rzutu karnego został obroniony przez Chemjonga ale dobitka już nie. Pod koniec pierwszej połowy poszła składna akcja gospodarzy. Nazarow do Umarbajewa, ten na prawo, Safarow podał prostopadle do Pandższanbego, ten dośrodkował a Mabatszojew celnie główkował. Na początku drugiej połowy udało się trafić po raz czwarty. Umarbajew zabrał piłkę Lamie przed polem karnym, Samijew oddał mu piłkę, Dżaliłow dostał podanie a ten pewnie uderzył. W 69. minucie Soirow był na spalonym i dlatego nie padł piąty gol. Można było łagodnie się uśmiechnąć i odetchnąć z ulgą, że z Tadżykami nie jest tak źle. Widzów: 6350

19 października

Tadżykistan – Afganistan 3:1 (Dżurabojew 11, Samijew 27, Soirow 70 – Asekzai 37)

Znów padły 4 gole ale nie w jedną stronę. W każdym razie najważniejsze, że sąsiada udało się również pokonać. Sąsiada, prowadzonego przez byłego szkoleniowca Tadżykistanu, Usmona Toszewa (różne Wikipedie przez długi czas utrzymywały, że… zmarł w grudniu tego roku). W 11. minucie Umarbajew dostał podanie z lewej strony w pole karne (chyba od Mabatszojewa), podał do Aliszera Dżaliłowa, ten wycofał piłkę przed pole karne a Dżurabojew pewnie pokonał Mottaghiana, który już w 7. minucie musiał zmienić w bramce kontuzjowanego Aziziego. W 23. minucie z kolei urazu doznał Umarbajew, którego zmienił Soirow, notujący 4 minuty później asystę, dośrodkowując z lewej flanki na głowę Samijewa, po czym piłka odbiła się od poprzeczki. W 31. minucie z rzutu wolnego w słupek trafił Nazarow a 6 minut później po centrze Zamaniego z lewej strony z rzutu wolnego celnie główkował Asekzai. Chwilę potem z boiska wyleciał Rustam Jatimow. Co zrobił golkiper FK Rostów? Uderzył Musawiego przy linii bocznej, nie chcąc oddać mu piłki, wybitej wcześniej na aut. W obronie kolegi z drużyny stanął Zamani, który popchnął tadżyckiego golkipera i sam zarobił po głowie. Gospodarze, mimo gry w osłabieniu, podwyższyli wynik w drugiej połowie, wyraźnie przeważając i kontrolując grę. W 70. minucie poszedł długi przerzut od Safarowa do Soirowa, zawodnik Istiqlola wszedł z lewej strony w pole karne i strzelił płasko od słupka. Można być zadowolonym z tych wygranych, nadzieja jest na przejście ostatniej rundy eliminacji Pucharu Azji (losowanie w grudniu). Widzów: 12350

I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o mecze reprezentacyjne w wykonaniu drużyn z Azji Centralnej.

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Exit mobile version