Wczoraj poznaliśmy decydujące rozstrzygnięcia w grupie „E” Pucharu Azji 2023. Po niespodziewanie wielkich emocjach Korea Południowa zremisowała 3-3 z grającą o honor Malezją, co ostatecznie dało Koreańczykom dopiero drugą pozycję w tabeli. Mimo porażki w pierwszym meczu z Taegeuk Warriors to Bahrajn okazał się najlepszy w grupie (pokonując Jordanię) i w „nagrodę” w 1/8 finału zagra z… Japonią.
W przeciwieństwie do Jordanii, która zabawiła się w kalkulacje grupowe i poniekąd „odpuściła” swoje spotkanie, Jurgen Klinsmann desygnował do gry praktycznie najmocniejszy skład. Nie pomogła jednak zmiana środkowego obrońcy, w miejsce Jung Seung-Hyun’a wystąpił jego klubowy partner z Ulsan Hyundai Kim Young-Gwon. W drugiej połowie po raz pierwszy na tym turnieju pojawił się Hwang Hee-Chan, spodziewany już od pierwszej minuty w fazie pucharowej (co będzie wielkim wzmocnieniem ofensywy).
Pierwsza część spotkania kompletnie nie zapowiadała katastrofy, która miała nadejść. Koreańczycy absolutnie zdominowali ekipę Malezji nie dając im cienia szans, a wynik 1-0 nie oddaje tego co się działo na boisku. Przez nieskuteczność w finalizacji ataków, Wojownicy Taegeuk mieli „tylko” jednobramkową przewagę – dogodną okazję zmarnował między innymi kapitan Son Heung-Min, który jak do tej pory nie rozgrywa dobrego turnieju. Jedyną bramkę w pierwszej połowie zdobył Jeong Woo-Yeong, rezerwowy niemieckiego Stuttgartu.
💥 Pure power from Jeong Woo-yeong!#AsianCup2023 | #HayyaAsia | #KORvMAS pic.twitter.com/vQUACytLeK
— #AsianCup2023 (@afcasiancup) January 25, 2024
W drugiej połowie obraz gry zmienił się drastycznie. Korea dopuszczała się skandalicznych błędów w formacji defensywnej czego efektem były dwie stracone bramki, kto by pomyślał?? Zamiast pełnej kontroli spotkania jak to miało miejsce w pierwszej połowie dostaliśmy jeden wielki CHAOS i niesubordynację w szeregach Taegeuk Warriors. W 51 minucie Faisal Halim wręcz zabawił się Koreańską defensywą i sprytnym strzałem doprowadził do wyrównania, trybuny oszalały.
When magic happens💫🇲🇾@VisitSaudi #AsianCup2023 | #MagicMoments | #KORvMAS pic.twitter.com/iEa1Zvmxd7
— #AsianCup2023 (@afcasiancup) January 25, 2024
10 minut poźniej kolejny cios dla faworytów tego spotkania. Wielki talent 21-letni zawodnik Malezji Arif Aiman pewnym strzałem z rzutu karnego pokonał Jo Hyeon-Woo. SENSACJA na Al Janoub Stadium. W tym momencie Korea zajmowała dopiero 3. miejsce w grupie za Bahrajnem i Jordanią. Totalna dezorientacja.
Arif Aiman sends the 🇲🇾 fans into dreamland!#AsianCup2023 | #HayyaAsia | #KORvMAS pic.twitter.com/IOudU4mvWX
— #AsianCup2023 (@afcasiancup) January 25, 2024
Podrażnieni Koreańczycy ruszyli do ataku, ale szczęśliwy rezultat zaczął powoli wymykać się z pola widzenia. Podczas gdy Korea zmuszona była otworzyć się, Malezyjczycy co róż przeprowadzali kąśliwe kontry. Do 83 minuty spotkania wynik nie ulegał zmianie, aż tu znowu on… Lee Kang-In!
Skrzydłowy PSG popisał się fenomenalnym strzałem z rzutu wolnego i wyciągnął spod topora Koreę, 3-3! To już drugie spotkanie na tym turnieju, gdzie Lee dosłownie ratuję swoja drużynę pokazem swojej indywidualności – na tle niżej notowanych rywali ta myśl jest wręcz paraliżująca patrząc na moc i głębię składu Korei (do czego jeszcze nawiążę w podsumowaniu).
When curve and accuracy meet at the net!☄️@continentaltire | #ContiGoals | #AsianCup2023 | #KORvMAS pic.twitter.com/NHCQKxbEKO
— #AsianCup2023 (@afcasiancup) January 25, 2024
Już w doliczonym czasie gry Koreańczycy wyszli na prowadzenie. W polu karnym faulowany był grający na co dzień w Celtic Glasgow, Oh Hyeon-Gyu. „Jedenastkę” na gola zamienił pewnym strzałem kapitan Son Heung-Min. To jego drugi gol na tym turnieju z rzutu karnego. Euforii Koreańczyków nie podzielał sam trener Jürgen Klinsmann co wywołało później falę negatywnych komentarzy, wręcz drwiących i szydzących z niemieckiego szkoleniowca, wytykając mu brak profesjonalizmu i chęci zrozumienia mentalności Koreańczyków – którzy dzielnie do końca walczyli o zwycięstwo.
Na czym tak zależało Klinsmann’owi? W przypadku wygranej Korea trafiła by w 1/8 finału na głównego faworyta do wygrania turnieju… Japonię!
Poglądu trenerskiego nie podzielali sami piłkarze, którzy mimo totalnego chaosu w grze w drugiej połowie, wyglądali na zdołowanych zaistniałą sytuacją. Malezja to drużyna spoza pierwszej „setki” rankingu FIFA, a to co się wydarzyło już w „15” minucie doliczonego czasu gry to kwintesencja tego szalonego spotkania. Praktycznie w ostatniej akcji meczowej Romel Morales tym o to uderzeniem zapewnił Malezyjczykom remis i olbrzymią radość na trybunach!
⌛️ Romel Morales with the 𝙡𝙖𝙩𝙚 equaliser!#AsianCup2023 | #HayyaAsia | #KORvMAS pic.twitter.com/zAC1NX8xTj
— #AsianCup2023 (@afcasiancup) January 25, 2024
10 minut doliczonego czasu gry.
90+11′ Morales melduje się na placu gry.
90+15′ Morales z najważniejszą bramką życia.
Reakcja?
Co ciekawe przy przyjęciu piłki przez Paule Josue (który asystował) można dopatrzyć się zagrania ręką, jednak nikt kompletnie nie był zainteresowany sprawdzania tej sytuacji. Sytuacja win-win, Malezja szczęśliwa z remisu, Korea uniknie Japonii na wczesnym etapie (zdaniem wielu byłby to przedwczesny finał).
82% posiadania piłki, totalna dominacja pod tym względem i tylko jeden gol strzelony z gry. To jakiś żart? Pomijając niewykorzystane sytuacje z pierwszej połowy (gdzie mecz powinien zostać zamknięty) w drugiej Korea stwarzała wrażenie drużyny kompletnie zagubionej, mając prawie cały czas piłkę przy nodze nie miała pomysłu CO DALEJ.
Mnóstwo krytyki spadło po tym meczu na Klinsmann’a. Wypomina się mu brak taktyki i pomysłu w kluczowych momentach, uporczywe granie systemem 4-4-2 i rozpaczliwe szukanie indywidualności Lee Kang-In’a czy Son’a, a przede wszystkim brak zrozumienia, a co gorsza ZAINTERESOWANIA krajem, który się prowadzi. Mówi się, że niemiecki szkoleniowiec nawet się nie sili, by choć trochę zrozumieć mentalność Koreańczyków, odmówił też zamieszkania w tym kraju przy prowadzeniu reprezentacji.
Dwa MOCNE komentarze ze strony koreańskich dziennikarzy:
Pary 1/8 Pucharu Azji rozgrywane będą między 28, a 31 stycznia (niedziela-środa). Korea zagra we wtorek 30.01 z Arabią Saudyjską (przy wsparciu rzeszy fanów na trybunach) o godzinie 17. Mecz odbędzie się na Education City Stadium – spodziewany komplet kibiców i wielkie święto piłkarskie.
Autor tekstu:
https://twitter.com/bobisimons
