W emocjonującym spotkaniu na Pucharze Azji Palestyna zremisowała 1-1 z dziesięcioosobowymi Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, co sprawiło, że trener Palestyny, Makram Daboub, zachęcił swoją drużynę do „stworzenia historii” i awansowania do fazy pucharowej po raz pierwszy w historii. Mecz ten odbył się w Katarze i był rozgrywany w cieniu wojny izraelsko-hamasowskiej na terytorium palestyńskim Strefy Gazy.
Część palestyńskich zawodników straciła bliskich lub ma rodzinę uwięzioną w Gazie, co zmusiło drużynę do trenowania i rozgrywania meczów za granicą. Przed rozpoczęciem meczu odbyła się krótka chwila ciszy. Większość ponad 40 000 kibiców w Dosze głośno wyraziła swoje wsparcie dla Palestyny.
Przerwy nie przyniosły spadku entuzjazmu, zwłaszcza gdy przed przejściem do drugiej połowy rozbrzmiała melodia piosenki „Dammi Filastini” (Moja Krew jest Palestyńska). Tłum podskoczył na swoich miejscach i śpiewał razem z refrenem – wszyscy byli Palestyńczykami przez jedną noc.
Mecz zaczął się od otwarcia gole zdobytym przez ZEA w połowie pierwszej połowy, gdy 19 letni Sultan Adil strzelił głową. Sytuacja diametralnie zmieniła się, gdy Palestyna dostała rzut karny w 37. minucie, a obrońca ZEA, Khalifa Al-Hammadi, został wyrzucony z boiska. Tamer Seyam nie wykorzystał jednak karnego, ale Palestyna zasłużenie wyrównała pięć minut po przerwie, gdy obrońca ZEA, Bader Nasser, skierował piłkę do własnej bramki.
Mimo wielu szans w drugiej połowie Palestyna nie zdołała zdobyć pierwszego zwycięstwa w historii Pucharu Azji, głównie z powodu świetnej postawy bramkarza ZEA, Khalida Eisy, który skutecznie bronił. Trener Daboub jest jednak pewny, że zespół może awansować do 1/16 finału, gdy zagrają z outsiderem – Hongkongiem, w ostatnim meczu grupowym we wtorek.
„Mecz z Hongkongiem będzie historyczny, nie tylko dla zawodników i kibiców, ale dla całego palestyńskiego narodu” – powiedział trener, którego drużyna rozpoczęła turniej od porażki 4-1 z Iranem. „Nasza wiadomość to nie tylko wiadomość sportowa, ale będzie to wiele znaczyć dla ludzi w świetle tego, co się tam dzieje. Mamy nadzieję, że zapiszemy się w historii.”
Daboub stwierdził, że jego drużyna była pechowa, nie zdobywając zwycięstwa, pomimo stworzenia szeregu szans w drugiej połowie. Napotkali jednak na inspirujący występ Eissy, którego interwencje utrzymały ZEA na kursie do 1/16 finału.
„Powodem, dla którego zagrałem dobrze, jest moje spokojne podejście, moja psychologia i moje połączenie z kolegami z drużyny” – powiedział bramkarz. „Mamy niesamowitą atmosferę w zespole.”
„Ci zawodnicy przeszli przez wiele, wszyscy Palestyńczycy przeszli przez wiele, więc to było bardzo szczególne chwile” – powiedział Yassine Abdullah, palestyński student, chwilę po strzeleniu gola. „Każdy widział, co zrobiła ciężka praca, inspiracja i wsparcie dla Maroka na Mundialu. Mamy nadzieję, że ten mecz może zrobić to samo dla naszej drużyny”, dodał, gdy Palestyna dążyła do drugiego gola.
Trener ZEA, Paulo Bento, został usunięty z boiska pod koniec meczu po zdobyciu dwóch żółtych kartek. Jego drużyna pokonała Hongkong 3-1 w pierwszym meczu i zagra w ostatnim meczu grupowym z Iranem.
Autor tekstu: Adam Błoński
