W końcu! W piątym spotkaniu reprezentacji Azji Centralnej w Pucharze Azji 2023 doczekałem się pierwszych goli i pierwszego zwycięstwa. Cierpliwość jednak popłaca.
Ahmad bin Ali Stadium, Al-Rayyan:
Indie – Uzbekistan 0:3 (Fajzullajew 4, Siergiejew 18, Nasrullajew 45+4)
⏰ FT | 🇮🇳 India 0️⃣-3️⃣ Uzbekistan 🇺🇿
Uzbekistan reignite their Knockout Stage hopes with a convincing win!#AsianCup2023 | #HayyaAsia | #INDvUZB pic.twitter.com/JRLv4YzSmL
— #AsianCup2023 (@afcasiancup) January 18, 2024
Srecko Katanec w końcu postawił na nominalnego napastnika w składzie i to przyniosło efekt. Ponadto od początku, zgodnie z oczekiwaniami Uzbecy zaatakowali i szybko wyszli na prowadzenie. Maszaripow nie dał sobie odebrać piłki w środku pola, podał do Szukurowa, ten do Fajzullajewa, który rozciągnął akcję na lewo, Nasrullajew dośrodkował w pole karne, Szukurow główkował, Fajzullajew urwał się Jhinganowi i głową skierował piłkę do sieci. Przebojowy gracz CSKA Moskwa przełamał niemoc strzelecką całej Azji Centralnej na turnieju i było już łatwiej. Następnie zawodnik ten wszedł z lewej strony w pole karne, jego centrę przeciął Mishra, piłka odbiła się od słupka i dobił ją Igor Siergiejew. Trafienie do szatni to podanie Urunowa do Sajfijewa, centra z prawego skrzydła, nieczysty strzał Nasrullajewa w słupek i pewna dobitka przy biernej postawie indyjskiej defensywy. Wynik mógł być nawet wyższy, gdyby przy stanie 0:1 piłka po centrostrzale Maszaripowa z rzutu wolnego z lewej flanki spadła troszkę niżej niż na poprzeczkę.
Druga połowa to był zaciągnięty hamulec i włączony tryb ekonomiczny. Indie miały więcej posiadania piłki ale nic z tego nie wynikało. Najgroźniejszą sytuacją graczy Igora Stimaca był strzał głową Bheke w 72. minucie, który nad poprzeczkę przeniósł dobrze ustawiony Utkir Jusupow. Uzbecy zdawali się kontrolować wydarzenia boiskowe a pewna wygrana ich jak najbardziej satysfakcjonowała. Często próbowali akcji kombinacyjnych lewym skrzydłem z wykorzystaniem Sajfijewa na wahadle. A w doliczonym czasie dobić Hindusów mógł Iskanderow ale posłał bombę w poprzeczkę.
Na tle dość słabych Indii gra wyglądała przyzwoicie, mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach również będzie to wyglądało dobrze. I ważne, że można było skutecznie grać nominalnym napastnikiem i Urunowem do tego. Pierwsze miejsce w grupie po spotkaniu z pewną awansu Australią jest w zasięgu. Acz nie będzie to łatwe widowisko. A już na pewno odżyją wspomnienia z 2011 czy 2019 roku.
Drugi mecz grupy: Syria – Australia 0:1 (0:0). Spotkanie opisane jest tutaj.
Tabela:
Następna kolejka (23 stycznia):
Australia – Uzbekistan
Syria – Indie
Autor tekstu: Łukasz Bobruk
