Site icon AzjaGola

Za nami 4. runda Emperor’s Cup

Właśnie zakończyły się spotkania 4. rundy Emperor’s Cup. Do rozegrania pozostają jednak jeszcze dwa spotkania. Pierwsze pomiędzy Kashimą Antlers i Hiroshimą, co jest spowodowane przełożeniem meczu tych drugich z Nagoyą na dzień dzisiejszy. Drugie spotkanie to pojedynek Jubilo Iwaty z Consadole Sapporo. Oba zaległe spotkania 4. rundy zostaną rozegrane 26. września o godzinie 12:00 czasu Polskiego.

 

Cerezo Osaka – Ventforet Kofu

Jedna z dwóch wielkich niespodzianek dzisiejszego dnia. Występujący na co dzień w J2 Venforet Kofu, pokonał na wyjeździe Cerezo Osakę. Bramkę na wagę awansu zdobył w 120. minucie meczu Yutaka Soneda. Wielkie zwycięstwo gości i równie wielka kompromitacja gospodarzy.

 

Sanfrecce Hiroshima – Nagoya Grampus

W tej porze obyło się już bez niespodzianki. Faworyzowana Hiroshima pokonała po dogrywce Nagoyę Grampus i zameldowała się w zaległej 4. rundzie Emperor’s Cup, gdzie 26. września zagra z Kashimą Antlers. Do 90. minuty mieliśmy 1:1 po bramkach Kudo dla Sanfrecce i Fukahoriego dla Grampus. W dogrywce sytuacja Nagoi uległa znacznemu pogorszeniu, za sprawą czerwonej kartki Nakataniego. Osłabiony zespół gości nie był w stanie wytrzymać dalszego naporu Hiroshimy i sytuacje awansu zamknął Patric, który w ciągu 17. minut ustrzelił hat-tricka.

 

Kawasaki Frontale – Shonan Bellmare

Na początku zapachniało sensacją, gdyż Ogawa wyprowadził Shonan na prowadzenie. Wszystko jednak ułożyło się po myśli Mistrza Japonii i zdołali odwrócić losy meczu. Wyrównanie zapewnili sobie po bramce wyrównującej zawodnika Shonan, a Saito i Chinen rozwiali wątpliwości co do awansu.

 

Sagan Tosu – Vissel Kobe

Zarówno Torres jak i Iniesta zaczęli mecz na ławkach rezerwowych, ale obaj pojawili się na murawie w drugiej połowie. Do przerwy Tosu prowadziło po samobójczym trafieniu Watanabe. W 50. minucie wynik podwyższył Anzai, a w 84. minucie swoją pierwszą bramkę w barwach Tosu zdobył Fernando Torres. Sagan nie był zespołem o tak miażdżącej przewadze jak wskazuje na to wynik. Gospodarze byli po prostu skuteczni i wykorzystali błędy piłkarzy Kobe.

 

Urawa Red Diamonds – Tokyo Verdy

Z 3. ekip drugoligowych, które wystąpiły w tej rundzie Pucharu Cesarza, Verdy są jedyną, która odpadła. Zarówno Montedio Yamagata, jak i Ventforet Kofu zdołały pokonać swoich rywali i awansować do kolejnej fazy rozgrywek. „Zieloni” nie dali rady znacznie mocniejszej od siebie Urawie i ekipa z Saitamy wygrała po trafieniu Fabricio Messiasa z 64. minuty.

 

Montedio Yamagata – FC Tokyo

Ciąg dalszy kompromitacji Tokyo. Po 3. porażkach z rzędu w lidze, przyszedł czas na odpadnięcie z Pucharu Japonii z drugoligową Yamagatą. Po 120. minutach gry mieliśmy 1:1 po golach Oliveiry i Sakano, a w rzutach karnych lepsi okazali się gospodarze. Decydujący rzut karny zmarnował Cayman Togashi, którego kibice „Gazowników” zaczynają mieć już serdecznie dość.

 

Yokohama F. Marinos – Vegalta Sendai

Bardzo ciekawy mecz oglądaliśmy w Jokohamie. Vegalta objęła prowadzenie już w 16. minucie po ładnej bramce Ishihary. Do wyrównania doprowadził w 40. minucie Hatanaka, a przy jego trafieniu swoją pierwszą asystę  zaliczył debiutujący w barwach Marinos, 17-letni Takefusa Kubo. Jeszcze przed przerwą Germain wyprowadził Sendai na prowadzenie. Trzy minuty po zmianie stron Kida dał nadzieje gospodarzom doprowadzając do wyrównania, ale odebrał im je Ishihara, który w 54. minucie ustalił ostateczny wynik tego spotkania.

 

 

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM

Zapisz

Zapisz

Exit mobile version